Reklama

Parafia babci Jezusa

2018-03-21 09:42

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 12/2018, str. IV

TER
Święta Anna z Maryją

„Witaj Pani matko, Matki Jezusa Pana, Anno Święta! Tyś od Boga jest ludziom dana za Patronkę w potrzebie, by się zawsze do Ciebie udawali, pomoc brali, o Anno Święta” – tak śpiewali i śpiewają wierni w kościele w Bobinie, sławiąc patronkę tutejszej świątyni św. Annę. W całej diecezji kieleckiej tylko w Bobinie znajduje się kościół pod wezwaniem św. Anny

O świętej Annie, żonie św. Joachima, matce Maryi z Nazaretu i babci Jezusa niewiele dowiemy się z kart Pisma Świętego. Informacje o jej życiu pojawiają się natomiast w pismach apokryficznych. Według tradycji św. Anna urodziła się w Judei, gdzie w znanym wszystkim Betlejem znajdował się jej rodzinny dom. Jej rodzice byli potomkami królewskiego rodu Dawida. Anna i Joachim zachowywali prawo Boże, żyjąc skromnie, zgodnie i przykładnie. Jak uczy tradycja, swój majątek dzielili na trzy części: jedną ofiarowywali na utrzymanie świątyni, drugą przeznaczali na potrzeby ludzi biednych i pielgrzymów, trzecią zaś pozostawiali dla siebie. Małżeństwo było zgodne, jednak przez długie lata nie mogli doczekać się potomstwa, dopiero w 45 r. życia Anna urodziła dziewczynkę Maryję. Kult św. Anny istniał już we wczesnym okresie chrześcijaństwa. Jednak w Kościele zachodnim wprowadzony został dopiero w X wieku. Św. Anna jest patronką małżeństw, matek, wdów, piekarzy i żeglarzy. W ikonografii jest najczęściej przedstawiana z Najświętszą Maryją Panną jako dziewczynką lub jako tzw. św. Anna Samotrzeć – z Maryją i Jezusem (Samotrzecia tzn. Anna jako trzecia, po Jezusie i Maryi). W Polsce najstarszym sanktuarium św. Anny jest miejscowość jej imienia koło Częstochowy, czyli Święta Anna, a najbardziej znanym miejscem kultu św. Anny jest Góra Świętej Anny na Śląsku Opolskim.

Bazylika w Jerozolimie

Warto wspomnieć o miejscu kultu św. Anny w Jerozolimie. Bazylika św. Anny w Jerozolimie, została zbudowana w V wieku, nad grotą, w której wg tradycji miała przyjść na świat Maryja. Ta grota była mieszkaniem Anny i Joachima. Znajduje się ona przy ulicy będącej przedłużeniem Via Dolorosa, w pobliżu Bramy Lwów i kościołów Biczowania i Skazania, w Dzielnicy Muzułmańskiej Starego Miasta Jerozolimy. Obok Bazyliki znajdują się pozostałości Sadzawki Owczej, Betesda, związanej z cudownym uzdrowieniem paralityka przez Chrystusa (J 5,2). Protoewangelia Jakuba umieszcza miejsce narodzenia Najświętszej Maryi Panny w pobliżu tego właśnie kościoła. Tę Bazylikę zalicza się do eksterytorialnych posiadłości Francji w Ziemi Świętej. W okresie II wojny światowej żołnierze Armii gen. Andersa umieścili przy ołtarzu w krypcie pamiątkową tablicę.

Jest najlepiej zachowaną świątynią z czasów krzyżowców. Kościół oprócz swoich architektonicznych walorów ma również niezwykłą akustykę. Dlatego pielgrzymi nawiedzający ten kościół, przed zejściem do krypty poświęconej narodzinom Maryi, starają się tam zaśpiewać jakąś pieśń, aby się o tym przekonać.

Reklama

Stara parafia

Parafia w Bobinie należy do najstarszych w naszej diecezji – powstałą ok. 1246 r. Według badaczy pierwotny tytuł kościoła – św. Idziego – pozwala przesunąć datę powstania parafii na okres rządów Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego, czyli lata 1086 – 1138. Pierwsza zapisana na kartach historii wzmianka o Bobinie pochodzi z XIII wieku. 15 lipca 1249 r. w Bobinie odbył się zjazd dygnitarzy przy Bolesławie, księciu krakowskim i sandomierskim. O samej świątyni wiemy niewiele. Można się domyślać, że była to mała wykonana z drewna budowla. Po raz pierwszy w dokumentach pisanych kościół w Bobinie wzmiankowany jest w 1326 r.; następnie w dokumentach z 1470 r. wspomniany jest drewniany kościół pod wezwaniem św. Idziego. Stał on w innym miejscu niż obecnie, w zachodnim krańcu wsi, w miejscu zwanym Niwa. O tym miejscu przypomina stojący drewniany krzyż. W czasach reformacji Kacper Smolik, właściciel Bobina, w 1565 r. spalił i sprofanował kościół i przez 48 lat parafia była w rękach innowierców. W 1613 r. ówczesny właściciel miejscowości Sebastian Lubomirski ufundował drewniany kościół, tym samym przywrócił na nowo istnienie parafii katolickiej. Kolejny drewniany kościół z 1808 r. z fundacji Marianny Siemińskiej nie przetrwał długo. Obecna świątynia neogotycka z 1869 r., konsekrowana w 1878 r., jest dziełem architekta krakowskiego Filipa Pokutyńskiego. Tu należy zacytować słowa ks. dr. Andrzeja Boksińskiego, wielkiego miłośnika historii, który historię kościoła św. Anny opisał w Katalogu Zabytków Parafii św. Anny w Bobinie. „Kościół parafialny w Bobinie pod wezwaniem św. Anny należy do stosunkowo nielicznej grupy świątyń, których powstanie jest wynikiem ofiarności i pobożności jednego człowieka. Tym człowiekiem – w wypadku Bobina – jest hrabia Alfred Łoś, z którego fundacji zbudowany został w latach 1869-70 obecnie istniejący kościół parafialny. „Ks. Boksiński notuje, że do nowego kościoła przeniesiono wiele przedmiotów stanowiących wyposażenie poprzednio istniejącego drewnianego kościoła parafialnego, dlatego też wystrój wnętrza świątyni pochodzi częściowo z XVIII wieku, a częściowo z drugiej połowy XIX wieku. „Mimo wojen i rozbiorów zachowało się w tym kościele wiele zabytkowych obiektów, często o unikalnym w skali kraju charakterze” – pisze ks. Andrzej.

Święta Anna z głównego ołtarza

W prezbiterium znajduje się barokowy ołtarz z XVIII wieku. Na zasuwie znajduje się obraz patronki kościoła św. Anny. W kaplicy północnej XVII-wieczny ołtarz Matki Bożej Bobińskiej z rzeźbami świętych: Dominika i Róży z Limy. W kaplicy południowej znajduje się ołtarz z rzeźbami św. Judy Tadeusza i Jana Chrzciciela. Pośrodku obraz św. Wincentego Ferreriusza – drugiego patrona świątyni. Jak wspomniałem wizerunek patronki kościoła znajduje się w na zasuwie w ołtarzu głównym. Artysta na obrazie z 1889 r. przedstawił znaną scenę, św. Annę uczącą czytać Maryję. Św. Anna przedstawiona jest jako starsza kobieta, siedząc pochyla się nad stojąca obok Maryją i przytrzymuje jej Pismo Święte. Obok Maryi malarz po prawej stronie umieścił białe lilie, symbol Maryi Panny, a na górze głowy dwóch aniołków przyglądających się scenie. Na obrazie znajduje się informacja o autorach: Napis na wieczną pamiątkę, w dowód życzliwości swym wujom Łosiom. Obraz malowany przez starszego brata Stanisława skończył Tadeusz Roztworowski. Kolejne wyobrażenia św. Anny znajdują się na sklepieniu prezbiterium. Wykonane w stylu ruskim malowidła przedstawiają sceny z jej życia. Po lewej stronie przedstawiona jest scena narodzenia Maryi. Święta Anna trzyma Maryję na ręce i karmi ją piersią, scenie tej przygląda się św. Joachim. Po przeciwnej stronie artysta namalował scenę Ofiarowania NMP w świątyni jerozolimskiej – św. Annę ze św. Joachimem i dorastającą Maryją ze świecą.

Modlą się za babcie

Odpust obchodzony jest według wieloletniej tradycji w ostatnią niedzielę lipca – myślę, że tak się przyjęło, że względu na typowo rolniczy charakter naszej parafii, większość naszych mieszkańców utrzymywało się z pracy na roli i prawdopodobnie dlatego nie świętowano w dniu liturgicznego wspomnienia św. Anny – mówi ks. proboszcz Czesław Parkita. Odpust wygląda tradycyjnie, po uroczystej Eucharystii jest procesja z Najświętszym Sakramentem, wśród niesionych feretronów jest i ten z wizerunkiem patronki kościoła. Następnie odmawiana jest litania do św. Anny i śpiewane są pieśni ku jej czci. Pamiętamy o tym, że św. Anna jest patronką babć i właśnie w Dniu Babci – w szczególny sposób modlimy się za nasze seniorki. W tym dniu odprawiana jest Msza wotywna o św. Annie. Uczestniczy w niej dużo starszych osób – mówi ks. Parkita. W kościele znajdują się m. in. relikwie św. Jana Pawła II oraz św. Jana Kantego – te ostatnie znajdują się w parafii od setek lat, ma to prawdopodobnie związek z tym, że profesorowie Akademii Krakowskiej byli w Bobinie proboszczami i to jeden z nich wystarał się o relikwię świętego patrona Akademii Krakowskiej. – O naszej patronce pamiętamy organizując pielgrzymki. Zawsze, kiedy jedziemy na Jasną Górę, po drodze wstępujemy również do klasztoru św. Anny pod Częstochową. Kiedyś też byliśmy z pielgrzymką na Górze św. Anny. A jeden z franciszkanów z sanktuarium Świętej Anny przewodniczył Mszy św. odpustowej w naszej parafii – mówi ks. Proboszcz.

Wkrótce jubileusz

– Przygotowujemy się do kolejnej rocznicy wybudowania naszego kościoła. W pierwszą niedzielę adwentu 2019 r. minie 150 lat od czasu, kiedy w nim odprawiona została pierwsza Msza św. – mówi ks. Proboszcz. W kronice czytamy, że kościół powstał dzięki staraniom ks. Władysława Płoszczyckiego, on to za pozwoleniem kurii kieleckiej odprawił Mszę św. i poświęcił kościół za pozwoleniem kurii. Bp Kuliński konsekrował świątynię kilka lat później. Wchodzimy z księdzem Proboszczem do kościoła. Właśnie przeprowadzane są w nim prace remontowe. Ks. Proboszcz wskazuje na polichromię w stylu ruskim. – Na 100-lecie były odnowione, teraz po 50 latach chcemy je oczyścić. Parafia przygotowuje się do jubileuszu, nie tylko prowadząc remonty i odnawiając świątynię oraz jej otoczenie. Będą oczywiście prowadzone misje. Z okazji zbliżającej się rocznicy 600-lecia śmierci drugiego patrona kościoła św. Wincentego Ferreriusza misje poprowadzą ojcowie dominikanie. Zakończą się one w przyszłym roku misjami odpustowymi w II niedzielę po Wielkanocy. W pierwszą niedzielę adwentu w przyszłym roku są planowane uroczystości rocznicowe 150-lecia kościoła. Naszym pragnieniem jest to, żeby odbyły się one z udziałem zaproszonych dostojnych gości. Nasi parafianie są bardzo gościnni, dlatego cieszą się, gdy odwiedzają nas, czy to pielgrzymi, czy goście – mówi ks. Proboszcz.

– Św. Anna to babcia Pana Jezusa. Dlatego w naszym kościele nie może zabraknąć modlitwy za wszystkie babcie i dziadków. Każdy z nas myśli tu o swojej babci i swoim dziadku. Szczęśliwy ten, kto mógł w dzieciństwie spędzać czas w towarzystwie babci i dziadka, bo babcia i dziadek to jeden z najpiękniejszych darów od Pana Boga. Doświadczenia życiowe pomagają im łączyć mądrość, wyrozumiałość i łagodność. Mają czas. Kochają słuchać, chętnie doradzają. Zachwyca nas ich umiejętność czekania i przebaczania, ich bezinteresowna miłość do wnuków. Modlitwą dziękujemy Bogu za swoją babcię i dziadka, bo może wcześniej nie zdążyliśmy albo nie umieliśmy podziękować im samym. A oni tak szybko odchodzą... Św. Anno, wstaw się u Boga za naszymi babciami i dziadkami – mówi ks. Proboszcz.

Tagi:
parafia św. Anna

Serce świątyni

2019-03-20 09:26

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 12/2019, str. V

Paweł Wysoki

Parafia pw. Matki Kościoła w Dębie (dekanat garbowski) jest jedną z najmniejszych w naszej archidiecezji. Wspólnotę, której przewodzi ks. Jan Rząd, tworzy zaledwie 800 osób zamieszkałych w kilku wioskach: Bronisławka, Choszczów, Dęba, Marianka, Paluchów, Posiołek i Wolica. Wiernych jednoczy wspólna wiara i troska o dom Boży; od lat starają się, by ich niewielki kościół był miejscem godnym i pięknym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

33 pomysły na kreatywną randkę

2018-04-04 10:33

Krzysztof Reszka
Niedziela Ogólnopolska 14/2018, str. 56-57

Czym jest nuda? Kiedyś na spotkaniu Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży pewien ksiądz podał ciekawą definicję. Stwierdził, że N.U.D.A. to skrót oznaczający Nieumiejętność Używania Daru Agape, a więc brak kreatywnych pomysłów w wyrażaniu miłości. A przecież Pan Jezus powiedział: „Bądźcie roztropni (sprytni) jak węże, a niewinni jak gołębie” (por. Mt 10, 16). Warto więc zastanowić się nad twórczymi sposobami spędzania czasu we dwoje. Przedstawiamy 33 propozycje:

Fisher Photostudio/fotolia.com

1 Delektujcie się przyrodą i kulturą. Idźcie razem do zoo lub ogrodu botanicznego. Wybierzcie się do kina, teatru, filharmonii, muzeum (np. etnograficznego, historycznego, żydowskiego), parku rozrywki, planetarium czy oceanarium. Idźcie na wystawę, koncert albo na spotkanie z ciekawym człowiekiem. Zobaczcie razem dostępne dla zwiedzających jaskinie, stare klasztory, zamki czy ich ruiny (pomoże wam je znaleźć wujek Google). Odwiedzajcie festiwale i atrakcje turystyczne zgodnie ze swoimi zainteresowaniami.

2 Przygotujcie razem coś do jedzenia dla siebie, rodziny lub przyjaciół. Może to być obiad, ciasto, sałatka owocowa, pizza, pierogi albo jakiekolwiek inne danie. Możecie też wspólnie poszukać przepisów w Internecie lub książce kucharskiej.

3 Nagrajcie filmik kamerą, smartfonem lub aparatem cyfrowym.

4 Inspirująca rozmowa w lesie. Spacer to nie tylko odprężenie i kontakt z przyrodą, ale także okazja do długich rozmów. Wzajemne poznawanie się mogą ułatwić pytania typu: „Co byś zrobił, gdybyś wygrał milion dolarów?" albo „Co zmieniłabyś w swoim życiu, gdybyś mając obecną wiedzę i doświadczenie, mogła cofnąć się w czasie o 15 lat?". Czasem warto też wspólnie pomilczeć i wsłuchać się w śpiew ptaków.

5 Wybierzcie się na cmentarz. Ten pomysł może wydawać się nietypowy, ale wiele par dobrze wspomina wspólne odwiedzanie grobów bliskich, modlitwę, wyszukiwanie ciekawych starych nagrobków czy oglądanie rzeźb cmentarnych aniołów. Być może to miejsce sprzyja rozmyślaniu o miłości „do grobowej deski”.

6 Zagrajcie razem w badmintona, squasha, kręgle, piłkarzyki, piłkę plażową lub tenisa. Idźcie w lecie na rolki, a w zimie na łyżwy. A może skusi was także ścianka wspinaczkowa, klub fitness lub wspólne bieganie wśród zieleni? Próbujcie różnych sportów, aby przez osobiste doświadczenie przekonać się, które najbardziej wam odpowiadają. To świetna zabawa i sposób na rozładowanie stresu.

7 Randka na chłodne dni. Najpierw wybierzcie się na spacer. Potem idźcie razem napić się gorącej czekolady. Możecie też zrobić sobie w domu specjalną kawę z cynamonem lub kardamonem albo herbatkę z sokiem malinowym i goździkami.

8 Dobry uczynek. Możecie wspólnie przygotować kanapki, a może nawet kawę lub herbatę w termosach i zanieść ten poczęstunek osobom bezdomnym. W zimie mogą im się przydać także ciepłe skarpetki i rękawiczki, a w lecie – butelka wody mineralnej.

9 Wspólne układanie śmiesznych piosenek. Wystarczy wymyślać słowa do znanych melodii.

10 Randka w saloniku przy stoliku. Zagrajcie w szachy, warcaby, grę „go”, bierki, kalambury lub gry planszowe. Innym ciekawym pomysłem może być także układanie puzzli.

11 Wspólne czytanie. W domu lub cichej kawiarni można świetnie spędzać czas, oddając się lekturze. Niekiedy jest możliwość, aby czytać tekst z podziałem na role. Najpotężniejszą księgą świata jest oczywiście Biblia, a w niej znajduje się prawdziwa perełka światowej poezji również tej miłosnej: Pieśń nad pieśniami.

12 Idźcie potańczyć. To dobry sposób na wspólną zabawę, odprężenie i dobry nastrój. Badania naukowe wykazują, że regularny taniec obniża poziom kortyzolu (tzw. hormonu stresu) w ślinie badanych. Niektórzy pasjonaci zapisują się także na kurs tańców dworskich.

13 Wspólne wykonywanie drobnych prezentów dla przyjaciół (np. naszyjnik z malowanego makaronu typu „rurki”, figurka z masy solnej, lampiony, ozdoby, pisanki itp.). Wiele ciekawych pomysłów i profesjonalnych instrukcji znajdziecie w necie.

14 Zasadźcie razem drzewo. Wspólna praca nie tylko zbliży was do siebie, ale także da sporą satysfakcję. A my wszyscy zyskamy nowe źródło tlenu i naturalny „oczyszczacz” powietrza.

15 Odwiedźcie razem bibliotekę. Możecie wyszukiwać książki na jakiś ustalony wcześniej temat lub też możecie wzajemnie polecać sobie przeczytane tytuły.

16 Zorganizujcie kolację przy świecach. Taką prawdziwą, z dobrym jedzeniem, muzyką, kwiatami. On niech ubierze na tę okazję garnitur, ona – elegancką sukienkę.

17 Wieczór słuchania muzyki. Przygotujcie płyty, pliki mp3, linki i zanurzcie się w ulubionej muzyce. Dzięki temu będziecie wzajemnie poznawać swoje „małe intymne muzyczne światy” i prezentować sobie wzajemnie ważne dla was utwory. Polecam płyty zespołów takich jak Maleo Reggae Rockers czy 2Tm2,3. Możecie też wspólnie zgłębiać muzykę klasyczną, jeżeli was interesuje.

18 Załóżcie Zeszyt Marzeń i zapisujcie w nim plany do zrealizowania lub miejsca do odwiedzenia. Zapiszcie pomysły na małych karteczkach, które wrzucicie do słoika. Potem losujcie z niego wasze prywatne „zadania do wykonania”.

19 Obejrzyjcie razem mecz lub jakieś igrzyska sportowe.

20 Zorganizujcie wspólne granie na instrumentach np. na gitarach. Można też odnaleźć zapis nutowy i grać na flecie melodie ulubionych piosenek.

21 Odkrywajcie razem nowe miejsca w najbliższej okolicy. Wybierzcie się autobusem lub tramwajem na drugi koniec miasta, tam gdzie jeszcze nie byliście. Eksplorujcie nowe kawiarnie, restauracje i kluby.

22 Wybierzcie się na karaoke!

23 Oglądanie wschodu słońca. Wybierzcie się przed świtem w ustronne miejsce. Możecie zabrać jakieś przekąski i kawę w termosie.

24 Wspólne oglądanie nocnego nieba. Ten pomysł na randkę polecam szczególnie w sierpniu, kiedy można zaobserwować perseidy (tzw. spadające gwiazdy).

25 Zorganizujcie sobie wieczór z YouTube, podczas którego będziecie nawzajem puszczać sobie ciekawe filmiki.

26 Prywatna sesja zdjęciowa. Możecie się zabawić i stworzyć „dowody” w postaci fotografii sugerującej, że odbyliście niesamowitą podróż, która w rzeczywistości nigdy się nie odbyła.

27 Zorganizujcie sobie piknik, grilla lub ognisko, na którym upieczecie kiełbaski i jabłka, a w popiele – ziemniaki.

28 Pływanie razem na statku, łódce z wiosłami, kajaku, żaglówce lub rowerze wodnym.

29 Piszcie wspólnie SMS-y do starych znajomych. Albo lepiej – listy, takie tradycyjne. Możecie też zrobić swoje oryginalne kartki pocztowe!

30 Powietrzna randka. Puszczajcie latawiec, chiński lampion (tylko daleko od zabudowań!) albo balon z helem, do którego przywiążecie pudełeczko z wiadomością dla nieznajomego (można podać w niej swój e-mail, ciekawe, czy ktoś odpisze? ).

31 Stwórzcie razem opowiadanie. Niech jedna osoba napisze pierwsze zdanie, a druga kolejne. I tak na przemian. Postarajcie się, aby historia była sensacyjna i komiczna.

32 Urządźcie w domu seans filmowy. Wcześniej możecie zrobić też własny popcorn. A może uda się skombinować rozwijany ekran i rzutnik?

33 Bycie dla innych. Pomóżcie w nauce dzieciom z rodziny lub sąsiedztwa, odwiedzajcie osoby starsze i pomagajcie im np. w zakupach czy sprzątaniu mieszkania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jan Paweł II wyciągał ostre konsekwencje wobec sprawców przestępstw seksualnych

2019-03-26 17:11

md / Kraków (KAI)

Papież nigdy nie akceptował pedofilii i zawsze wyciągał ostre konsekwencje wobec sprawców – powiedział kard. Stanisław Dziwisz proszony przez dziennikarzy o skomentowanie wydanego w ubiegłym tygodniu oświadczenia „Jan Paweł II wobec wykorzystywania seksualnego w Kościele”. Jak podkreślał, dzięki konsekwencji polskiego papieża „nie było tak, jak jest dzisiaj”.

Graziako

Kard. Stanisław Dziwisz brał udział w prezentacji 1 tomu „Dzieł literackich i teatralnych” Karola Wojtyły, która odbyła się dziś w Domu Arcybiskupów Krakowskich.

Po spotkaniu dziennikarze pytali go m.in. o sprawę Maciela Degollado. Jan Paweł II był pomawiany o to, że ukrywał jego przestępczą działalność. Były sekretarz papieża powiedział, że Ojciec Święty podjął decyzję o rozpoczęciu dochodzenia w sprawie oskarżeń natychmiast, gdy się o nich dowiedział, czyli w grudniu 2004 r.

Odniósł się również do głosów na temat „dewojtylizacji” Kościoła, nazywając je „legendami”. Według niego, jest wręcz przeciwnie. „Kościół i świat na nowo odkrywa Jana Pawła II. Kiedy się pojawiają nowe problemy, ludzie uciekają się do jego pism i twórczości. Jego nauczanie jest ponadczasowe. Było ważne kiedyś, jest ważne także na dziś i na jutro” – dodał.

Dziennikarze pytali hierarchę również o spotkanie z autorem kontrowersyjnej książki „Sodoma”, które Frédéric Martel opisał na jej kartach. Kardynał stanowczo podkreślił, że nie doszło do żadnego wywiadu. „Wszedł przypadkowo, bo drzwi akurat były otwarte. Nie było żadnej rozmowy. Nie było żadnego wywiadu. Zostawił mi tylko jakąś swoją książkę” – wyjaśnił.

W ubiegłym tygodniu kard. Dziwisz wydał oświadczenie, w którym podkreślał, że Jan Paweł II nie tolerował przestępstw pedofilii w Kościele i wydał im walkę. Pisał, że pojawiające się opinie, jakoby Jan Paweł II był „opieszały w kierowaniu odpowiedzią Kościoła na wykorzystywanie seksualne małoletnich przez niektórych duchownych” są „krzywdzące” i przeczą im historyczne fakty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem