Reklama

Ks. Władysław Siarkowski – piewca folkloru, tradycji, obyczaju

2018-03-21 09:42

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 12/2018, str. VI

TD
Ks. Siarkowskiemu zawdzięczamy opisy skromnych palemek z kieleckiego. Zbiory MWK

Ks. Władysław Siarkowski wyjątkowo trafnie wpisuje się w nastrój Wielkiego Tygodnia, jako kapłan diecezji kieleckiej, który w kolejne Wielkie Czwartki wraz z całym prezbiterium świętował Dzień Kapłański oraz jako ksiądz o niezwykłej etnograficznej, archeologicznej i historycznej pasji. To dzięki jego badaniom, wytrwałym poszukiwaniom, krążeniu od jednej do drugiej chłopskiej chałupy i wreszcie publikacjom, uwieczniono świat folkloru i obyczaju przełomu XIX i XX wieku na wsi w regionie kieleckim. Okres Wielkiego Postu, a szczególnie Wielkiego Tygodnia musiał być niezwykle cenny dla badacza

Niedziela Palmowa, nazywana dawniej Kwietną Niedzielą otwiera Wielki Tydzień. Rekwizytem tego dnia, nawiązującym do tryumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy – była i jest palma. Palmom, o czym pisze ks. Siarkowski, przypisywano dobroczynne właściwości, a zielone gałązki zawsze symbolizowały życie. Palmy zatykano za święte obrazy lub w strzechę, wierzono, że chronią od uderzenia pioruna, a poświęcone „kotki” – od bólu gardła. – „Wróciwszy z kościoła, obrywają kotki z oświęconej wierzby i dają je w chlebie domownikom i bydłu do jedzenia, gdyż jest to, jak powiadają, pierwsze święcone” – pisze kapłan – etnograf. Ks. Siarkowski przytacza również powtarzane ludowe wierzenie, że tego dnia „wszystkie zaklęte skarby po lasach i jaskiniach, których diabli strzegą, są otwarte, ale tylko przez ten czas, gdy kapłan po prosessyi stoi za drzwiami kościoła i czeka, dopóki mu ich organista nie otworzy”. Przypomina również dawny zwyczaj chodzenia z konikiem, gdy chłopcy obchodzili wieś wypraszając datki, a jeden z nich dosiadał kija z końską głową.

A w Wielkim Tygodniu

Badacze obyczaju, w tym ks. Siarkowski podkreślają, że w tym szczególnym czasie następowała kumulacja obrzędów religijnych, że był to okres wzmożonego postu i umartwienia, ale zarazem nakazów i zakazów. I tak w Wielki Piątek, w czas największej żałoby, gdy milkły dzwony, używano kołatek i terkotek. Te pierwsze miały, wg ludowych wierzeń – odstraszać post, te drugie wydawały warkot, jak pisze ks. Siarkowski – „jak pyski Żydów na Pana Jezusa przy Jego męce”. Wielkie znaczenie „prosty lud” przypisywał w tym dniu wodzie. „Powszechnie myją się wodą przed wschodem słońca, na polu, w celu zabezpieczenia się od bolaków i jadówek”. Badacz przypomina także, że gospodarze przed wschodem słońca na obsianym polu ustawiali krzyżyki, by zasiewy uchronić od zarazy. Ks. Siarkowski gromadził także przysłowia, a zatem: „Jak w Wielki Piątek na oknie rosa, to będą dobre na polach kłosa”.

Wielkosobotnie święcenie pokarmów opisuje następująco: „Znoszą przed dwór w koszykach: kawałki wieprzowiny, kiełbasy, chrzan, masło, sól, jaja, pieprz, bochenki chleba, kołacze (placki okrągłe ze serem), i wszystko to za przybyciem księdza wykładają na ziemię dla oświęcenia. Święcone ozdobione jest borowinkami, a jeżeli Wielkanoc wypadnie w kwietniu, to oprócz borowin i fiołkami (…)”. Według badacza twaróg do kołacza przyprawiano pieprzem, imbirem, bobkowymi liśćmi i rodzynkami. Mnóstwo zwyczajów dotyczyło także koszyków, skorupek z poświęconych jaj czy prześcieradeł, które „leżały pod święconem”.

Reklama

Ciekawym obyczajem z kieleckiego było zanotowane przezeń, święcenie w Wielką Sobotę tarniny, która wykorzystywana była do ochrony obsianych pól.

Etnograficznie o Kielcach

22 marca 2018 r. w Kieleckim Towarzystwie Naukowym odbyła się promocja trzeciego tomu, będącego kolejnym opracowaniem naukowym dorobku księdza badacza. „Materiały do etnografii i historii Kielc” ks. Władysława Siarkowskiego do druku przygotowali mediewista prof. Krzysztof Bracha (UJK Kielce) i prof. Marzena Marczewska – prezes KTN. Cenne wydawnictwo ukazało się nakładem KTN.

Prof. Krzysztof Bracha kwalifikuje ks. Siarkowskiego jako „jednego z najwybitniejszych kieleckich intelektualistów w XIX wieku.” Ale – co podkreśla – niestety wciąż zainteresowanie specjalistów pracami ks. Siarkowskiego nie idzie w parze ze znajomością jego dorobku w szerokich kręgach odbiorców.

Prof. Marczewska ceni go za pracowitość i rzetelność w badaniach, podkreśla, że gdyby nie jego pasja badawcza wiele informacji z dziedziny choćby etnografii medycznej, uległoby całkowitemu zapomnieniu. – Nie ma przypadków na świecie. Pomysł z trzecim tomem przeleżał, aż Marcin Kolasa z Muzeum Historii Kielc natrafił na jedyne zdjęcie ks. Siarkowskiego. Dotąd nie wiedzieliśmy nawet, jak wyglądał. To zdjęcie znalazło się na okładce tomu – mówi Marzena Marczewska.

Publikacja zawiera m.in. opis kościoła seminaryjnego Trójcy Świętej i Najświętszej Maryi Panny w Kielcach z cmentarzem przykościelnym, opisy dzwonów kościelnych w guberni, bulli erekcyjnej diecezji kieleckiej, przypomina postać ks. Antoniego Brygierskiego, jest rzecz o sodalistach, szkołach kieleckich, zbiorach przyrodniczych, w tym o Kadzielni.

Życie pracowite

Władysław Czesław Siarkowski urodził się w Imielnie k. Jędrzejowa 28 lutego 1840 roku. W Krakowie ukończył Szkołę Wydziałową św. Barbary oraz Gimnazjum św. Anny, następnie podjął studia w kieleckim Seminarium Duchownym (1860-64).

Uzyskanie święceń kapłańskich 3 lipca 1864 r. zapoczątkowało kolejny etap w jego życiu – pracy duszpasterskiej. Najpierw w roli wikarego w Proszowicach, a od 1866 r. – w kolegiacie Najświętszej Maryi Panny w Kielcach. W 1877 r. ks. Siarkowski otrzymał probostwo we wsi Kije k. Pińczowa. Tamten teren stał się szczególnie obszarem jego działań badawczych. Jednocześnie od 1873 r. sprawował obowiązki sekretarza konsystorza, a wkrótce – regensa konsystorza i notariusza sądu biskupiego. Dzięki staraniom Oskara Kolberga został członkiem „przybranym”, czyli współpracownikiem Komisji Antropologicznej Akademii Umiejętności w Krakowie, a dwa lata później członkiem Lwowskiego Towarzystwa Archeologicznego.

Choroba płuc spowodowała, że w końcowym okresie życia był mniej aktywny w pracy duszpasterskiej. Cały czas pozostawał jednak wierny swojej pasji naukowej. Ks. Siarkowski zmarł 23 marca 1902 r. w Grodźcu.

Opublikował kilkadziesiąt prac naukowych i popularnonaukowych, m.in. w „Gazecie Kieleckiej”, „Wiśle”, „Ognisku Domowym”, „Tygodniku Ilustrowanym”, „Pamiętniku Kieleckim” i innych. Do dzieł odgrywających fundamentalną rolę w poznaniu przeszłości regionu należy trzyczęściowe opracowanie „Materiały do etnografii ludu polskiego z okolic Kielc”, opublikowane po raz pierwszy w „Zbiorze wiadomości do antropologii krajowej”, serii wydawniczej Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie, w latach 1878-80. Z tego imponującego dzieła korzystał sam Oskar Kolberg, o czym świadczą jego listy do ks. Siarkowskiego.

Bez intelektualnego wkładu ks. Siarkowskiego obejmującego relacje, m.in. o budownictwie lokalnym, zabytkach, dialekcie, przysłowiach, strojach – wiedza na temat regionu byłaby okaleczona i niepełna.

Nadal znaczna część jego dorobku pozostaje w rozproszeniu. Jedynie jego najważniejsze prace wydano w reprintach wraz ze współczesnym naukowym komentarzem (Ks. Władysław Siarkowski, Materiały do etnografii ludu polskiego z okolic Kielc, do druku przygotowali L. Michalska-Bracha, K. Bracha, Kielce 2000; ks. Władysław Siarkowski, Materiały do etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa, do druku przygotowali K. Bracha, B. Wojciechowska, L. Michalska-Bracha, Kielce 2003).

Cytaty w niniejszym artykule pochodzą z obu powyżej wskazanych opracowań.

***

Ksiądz na urlopie

Ks. Siarkowski prowadził badania terenowe samodzielnie podczas corocznych urlopów wypoczynkowych, ponadto zbierał cenne informacje w archiwach państwowych i kościelnych. Korzystał również z pomocy innych księży, nauczycieli wiejskich oraz uczniów, których angażował w spisywanie tekstów pieśni i bajek oraz wiadomości o ludowej obrzędowości (Michalska-Bracha, Bracha 2000, s. XIX-XX).

Jako pilny uczeń XIX-wiecznych nurtów intelektualnych, skupiał się przede wszystkim na gromadzeniu materiału folklorystycznego oraz rejestrowaniu zanikających obrzędów i zwyczajów. Nie poddawał ich naukowej analizie; może nie czuł takiej potrzeby, a może na przeszkodzie stanęły niedostatki warsztatu naukowego. Interesowała go przede wszystkim sfera wierzeń oraz kultury materialnej, a także historia badanego regionu. Jego pełna pasji praca nad uwiecznianiem folkloru zapewniła mu wdzięczność miłośników etnografii i stałe miejsce w historii badań folklorystycznych regionu. A także miano „świętokrzyskiego Kolberga”.

Tagi:
kapłan kapłan

Poprzedził ks. Popiełuszkę

2019-03-20 09:26

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 12/2019, str. VIII

Ewa Kaminska
Zenobia Kitówna, autorka książki „Poprzedził Popiełuszkę. Ksiądz Jan Szczepański (1890 – 1948)”

Po II wojnie światowej rządzący w Polsce komuniści obrali sobie wśród głównych celów zniszczenie Kościoła katolickiego. Jedną z form walki było mordowanie księży. Według ks. Zygmunta Wichrowskiego, tylko do 1953 r. zostało zabitych 37 księży oraz 54 zakonników. Jednym z nich jest ks. Jan Szczepański, proboszcz parafii w Brzeźnicy Bychawskiej, który został zamordowany przez nieznanych sprawców w sierpniu 1948 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

List społeczny Episkopatu: Mocny apel o nawrócenie i dialog

2019-03-26 12:38

mp / Warszawa (KAI)

- Potrzebujemy nawrócenia i dialogu – piszą polscy biskupi w opublikowanym dziś liście społecznym, zatytułowanym: „O ład społeczny dla wspólnego dobra”. Dodają, że aktualny stan polskiego społeczeństwa stanowi poważne wyzwanie dla misji Kościoła, gdyż „rywalizacja polityczna dawno przekroczyła granice demokratycznych polemik (…) i dotyka najgłębszych fundamentów naszej narodowej wspólnoty”.

Fot. E. Bartkiewicz/www.episkopat.pl/photo

Biskupi przypominają na wstępie o roli „profetyczno-krytycznej” Kościoła w odniesieniu do rzeczywistości społecznej. Stanowi ona część misji ewangelizacyjnej, którą Kościół wypełnia przez potrójne posłannictwo: nauczania, uświęcania i posługę miłości.

Wyjaśniają, że „zgodnie z soborową zasadą autonomii porządku politycznego, rolą Kościoła hierarchicznego nie jest angażowanie się w kontrowersje pojawiające się życiu politycznym ani - tym bardziej - ich rozstrzyganie czy opowiadanie się za którąś ze stron. W ślad za papieżem Franciszkiem przypominają, że „nawrócenie chrześcijańskie wymaga, abyśmy rozważyli ponownie w pierwszym rzędzie to, co dotyczy ładu społecznego i realizacji dobra wspólnego”.

Przeczytaj także: O ŁAD SPOŁECZNY DLA WSPÓLNEGO DOBRA - LIST SPOŁECZNY EPISKOPATU POLSKI

Dlatego do wszystkich wiernych jak i odpowiedzialnych za życie publicznie kierują apel o NAWRÓCENIE i o DIALOG. Zachęcają do „odważnego otwierania się na prawdę, do której każdy uczciwy dialog przybliża i prowadzi”. Wzywają do „podjęcia wysiłku na rzecz narodowej zgody i podjęcia dialogu w prawdzie”.

Ten mocny apel moralny kierują w obliczu „istniejących w naszej ojczyźnie podziałów i konfliktów, jak też braku dostatecznego zaangażowania w budowanie wspólnoty”. Zauważają, że „rywalizacja polityczna w Polsce dawno przekroczyła granice demokratycznych polemik pomiędzy zwolennikami różnych wizji rozwoju ojczyzny i dotyka najgłębszych fundamentów naszej narodowej wspólnoty oraz wpływa na jej postrzeganie w kontekście międzynarodowym”. Wyrażają niepokój, że „atmosfera ta kładzie się głębokim cieniem nie tylko na sprawach publicznych, lecz także na codziennym życiu” Polaków.

Przypominają, że choć spory są czymś normalnym, to spór polityczny powinien być „zmaganiem się o coś”, a nie „zmaganie się z kimś”. W takiej sytuacji staje się wyłącznie walką o władzę lub bardziej wyrafinowaną grą. Obecny dziś w Polsce sposób uprawiania polityki - jak zauważają biskupi - „wywołuje autentyczny niepokój i często trwałe, bolesne podziały, a także zniechęcenie i zmęczenie polityką oraz wycofywanie się w sferę prywatną”. Rodzi też konflikty, które „nie tylko utrudniają niezbędne działania na rzecz wspólnego dobra, ale mogą prowadzić do deprecjonowania podzielanych autorytetów, doświadczeń historycznych czy dorobku kulturowego - tworzących fundament narodowej wspólnoty”.

W obliczu zagrożenia fundamentów narodowej wspólnoty biskupi apelują więc o nawrócenie, wyrażając przekonanie, że wciąż „możliwe i konieczne jest budowanie narodowej wspólnoty poprzez dialog i solidarność w prawdzie, we wzajemnym szacunku i z myślą o przyszłych pokoleniach”. W tym kontekście przypominają o doświadczeniu polskiej Solidarności, która nie tylko otworzyła drogę do wolności, ale i dziś, w suwerennej Polsce powinna być podstawową zasadą życia społecznego.

Mówiąc o istocie polityki wyjaśniają, że powinna być ona „roztropną troską o dobro wspólne” oraz „służbą na rzecz budowania dobra wspólnego w ojczyźnie”. Zaznaczają również, że nauka społeczna Kościoła nazywa politykę „jedną z najwyższych form miłości bliźniego”. Do wszystkich odpowiedzialnych za życie społeczne apelują więc o „przywrócenie polityce jej właściwego, pierwotnego znaczenia”.

Zgodnie z kanonem społecznego nauczania Kościoła dokument przypomina, że polityka „w najszerszym znaczeniu jest sztuką takiego urządzenia rzeczywistości społecznej, aby każdy człowiek mógł jak najpełniej i jak najszybciej rozwijać się ku dobru, w szacunku dla godności, praw i obowiązków innych ludzi”. A jej ważnym elementem jest zasada subsydiarności (pomocniczości), która pomaga we wprowadzeniu harmonii pomiędzy poszczególnymi podmiotami funkcjonującymi w społeczeństwie i państwie - „we właściwym korzystaniu z przysługującej im autonomii i wolności”.

Z kolei do wszystkich, którzy pragną wykonywać zawód polityka i posiadają odpowiednie uzdolnienia, biskupi apelują by przygotowywali się do uprawiania tej „sztuki zarazem trudnej i bardzo szlachetnej” i starali się ją wykonywać „nie pamiętając o dobru własnym i korzyściach materialnych”. W ślad za soborową Konstytucją Duszpasterską o Kościele w świecie współczesnym przypominają, że powinni być to ludzie „moralnie nienaganni i mądrzy”, występujący przeciwko „niesprawiedliwości, uciskowi, przemocy i nietolerancji, czy to jednego człowieka, czy partii politycznych; z uczciwością, sprawiedliwością, a także miłością i polityczną odwagą niech poświęcają się dobru wspólnemu”.

Korzystając z okazji, idąc za nauczaniem św. Jana Pawła II biskupi przypominają o potrzebie trójpodziału władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, podkreślając potrzebę autonomii tej ostatniej. „Dlatego jest wskazane – przypominają - aby każda władza była równoważona przez inne władze i inne zakresy kompetencji, które by ją utrzymywały we właściwych granicach, gdyż na tym właśnie polega zasada «państwa praworządnego», w którym najwyższą władzę ma prawo, a nie samowola ludzi”.

Pasterze Kościoła w Polsce ostrzegają także przed ideologizacją polityki. Jako przykład podają „jedną z hałaśliwych ideologii”, która „podważa binarny podział płci i niezastąpioną rolę rodziny naturalnej próbując w publicznej debacie, prawie i programach edukacyjnych zastąpić człowieka rzeczywistego jego zideologizowanym obrazem”.

Biskupi apelują również, aby ład społeczny i polityczny w ojczyźnie budowany był w oparciu o „cnoty kardynalne”: roztropności, sprawiedliwości, umiarkowania oraz męstwa – które są głęboko zakorzenione w tradycji chrześcijańskiej Europy.

Nawiązują też wielokrotnie do społecznego nauczania papieża Franciszka, który tłumaczy przy każdej okazji, że „jedność ważniejsza jest niż konflikt” a „rzeczywistość ważniejsza od idei” oraz, że „całość jest czymś więcej niż część i czymś więcej niż ich prosta suma”.

Ważny jest rozdział dokumentu wzywający do refleksji nad językiem, którym posługujemy się w życiu publicznym oraz w mediach. Biskupi przypominają, że „barwność i wyrazistość języka można i należy pogodzić z szacunkiem zarówno dla oponentów, jak i odbiorców”. Wzywają więc wszystkich uczestników życia publicznego, zwłaszcza polityków, dziennikarzy, publicystów i użytkowników mediów społecznościowych, ale także zabierających głos w gronie rodzinnym, sąsiedzkim i współpracowników, do „głębokiej refleksji nad językiem używanym w rozmowach o sprawach publicznych”. Podkreślają, że odpowiedzialność za język debaty publicznej ponoszą zwłaszcza środki społecznego przekazu. Apelują więc o „dziennikarstwo pokoju i pojednania”.

W końcowej części dokumentu biskupi ostrzegają zarówno przed wykluczaniem Kościoła z życia publicznego jak i próbami jego instrumentalizacji przez polityków. Ostrzegają, że „szkodliwe byłoby wykorzystywanie Kościoła, bądź wyrwanych z kontekstu fragmentów jego nauczania, do celów bieżących partyjnych rozgrywek”, co w konsekwencji „podważałoby wiarygodność apostolskiej misji Kościoła”.

Na zakończenie pasterze Kościoła w Polsce zwracają się do wszystkich wiernych z prośbą o serdeczna modlitwę w intencji ojczyzny, proszą także o otoczenie modlitwą polityków oraz wszystkich odpowiedzialnych za kształt życia publicznego w naszym kraju. Ojczyznę powierzają Maryi, Jasnogórskiej Królowej Polskiego Narodu.

List społeczny Episkopatu Polski „O ład społeczny dla wspólnego dobra”, został przyjęty 14 marca br. podczas 382. Zebrania plenarnego KEP w Warszawie.

W ostatnich dziesięciu latach Episkopat Polski opublikował dotąd trzy dokumenty na tematy społeczne: "Służyć prawdzie o małżeństwie i rodzinie" (2009), "W trosce o człowieka i dobro wspólne" (2012) oraz "Chrześcijański kształt patriotyzmu" (2017).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Pałacu Prezydenckim podsumowano III edycję Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie

2019-03-26 18:11

kg (KAI) / Warszawa

W Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbył się 26 marca finał III edycji Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie, zorganizowanej przez urząd głowy państwa. Na uroczystość tę przybyli, oprócz pary prezydenckiej, także marszałek Senatu Stanisław Karczewski, członkowie parlamentu, rządu, organizacji pozarządowych, zaangażowanych w tę pomoc, polscy dyplomaci akredytowani w krajach b. ZSRR. Nie zabrakło samych zainteresowanych, a więc przedstawicieli naszych rodaków z Białorusi, Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza oraz towarzyszących im polskich księży, sióstr zakonnych i nauczycieli.

www.prezydent.pl

Zwracając się do zebranych prezydent Andrzej Duda przypomniał, że już po raz trzeci odbywa się ta akcja, której celem jest nie tyle pomoc, ile przede wszystkim spotkanie z naszym rodakami, którzy w wyniku zmiany granic po II wojnie światowej pozostali już poza ojczyzną i z tymi, którzy znaleźli się daleko, na Wschodzie z powodów politycznych. Zdaniem głowy państwa 22 tony różnych artykułów, jakie zawieziono na Wschód, to nie tylko pomoc, ale prezenty z Polski dla tych ludzi.

- Najważniejsze były i są osobiste spotkania i rozmowy z nimi, niekiedy pierwsze po wielu dziesięcioleciach okazje do usłyszenia żywego języka polskiego. Przez długi czas nie można było mówić o polskości ani przyznawać się do niej, a jednak nasi rodacy zachowali swą tożsamość narodową, kulturę i wiarę, często też język – podkreślił prezydent Duda. Wyraził przekonanie, że akcja powinna nadal trwać i jeszcze bardziej się rozwijać.

Podziękował obecnym na spotkaniu rodakom ze Wschodu i ich bliskim za podtrzymywanie ducha narodowego, mimo wielu trudności i niesprzyjających okoliczności i życzył, aby wytrwali w tym szlachetnym dziele. Wyraził też wdzięczność wszystkim, którzy brali udział w tych działaniach, a więc członkom rządu, różnych organizacji i stowarzyszeń oraz sponsorom, a na koniec swym najbliższym współpracownikom, najbardziej zaangażowanym w całą inicjatywę.

Swymi wrażeniami z zakończonej dopiero co akcji podzieliła się także małżonka prezydenta Agata Kornhauser-Duda. Zaznaczyła, że pomoc z Polski dotarła w zeszłym roku do ponad 20 różnych miejscowości na Ukrainie, Białorusi, w Mołdawii i Kazachstanie, a każdemu takiemu wyjazdowi towarzyszyły zawsze wzruszające spotkania z ludźmi w różnym wieku, występy miejscowych zespołów dziecięcych i młodzieżowych, rozmowy z pracującymi tam księżmi, siostrami zakonnymi i nauczycielami z Polski. “Dzisiaj to my chcemy wam podziękować za wasze zaangażowanie w pielęgnowanie języka ojczystego, kultury, historii, wiary i tożsamości narodowej” – powiedziała pierwsza dama.

Podkreśliła ponadto, że ubiegłoroczna akcja miała szczególne znaczenie, przypadła bowiem w roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. I te wątki były zawsze bardzo obecne np. w występach zespołów, organizowanych na miejscu wystawach, konkursach i innych wydarzeniach. Na zakończenie zapowiedziała, że IV edycja akcji rozpocznie się przed tegoroczną Wielkanocą.

Prowadząca spotkanie red. Anna Popek z TVP, która sama uczestniczyła w wielu wyjazdach, podkreśliła, że spotkania i rozmowy z rodakami zawsze były i są bardzo wzruszające, a dla wielu z nich, szczególnie ze starszego pokolenia oznaczały niekiedy pierwszy po wojnie kontakt z żywym słowem polskim. Często ludzie ci, początkowo nieufni, po kilku chwilach otwierali się i opowiadali swoje dzieje, o których przez całe lata nie mogli mówić. Zdarzało się, że nawet dorosłe dzieci tych sędziwych osób, najczęściej kobiet, po raz pierwszy słyszeli takie opowieści. Często towarzyszyły temu łzy wzruszenia, ale i radości, że nareszcie można było o tym opowiedzieć.

Przed wystąpieniami prezydenta i jego małżonki zebrani mogli obejrzeć i wysłuchać występów solistów i zespołów śpiewaczych z Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza. Wyświetlono też kilka krótkich filmów obrazujących niektóre wydarzenia z zakończonej akcji. Niektóre utwory, chociaż autorstwa Polaków i dotyczyły np. historii Polski, okazywały się mało znane obecnym, wywołując tym samym szczególne wzruszenie i emocje. Na zakończenie wszyscy wykonawcy odśpiewali razem “Dumkę o małym rycerzu – stepie szeroki” do filmu “Pan Wołodyjowski”, po czym zrobili sobie wspólne zdjęcie z parą prezydencką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem