Reklama

Sklep sakralny

Niestrudzony duszpasterz trzeźwości gościem mitingu AA w Morawicy

2018-04-04 10:33

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 14/2018, str. VII

W.D.
Ks. Władysław Zązel

Świętokrzyskie Centrum Psychiatrii w Morawicy, gdzie z uzależnienia od alkoholu leczą się pacjenci z całego regionu i z różnych stron Polski, odwiedził ks. prał. Władysław Zązel – proboszcz parafii Kamesznica (diecezja bielsko-żywiecka), inicjator i duszpasterz spotkań „Wesele Wesel”oraz kapelan Związku Podhalan.

Ks. Zązel był gościem honorowym otwartego mitingu AA w Szpitalu w Morawicy. Jego konferencji wysłuchało kilkuset trzeźwiejących alkoholików, ich rodziny, bliscy i pacjenci, lekarze i personel medyczny placówki. Spotkanie rozpoczęła Msza św. w kaplicy przy parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Morawicy, którą sprawował m.in. wraz z ks. Kamilem Banasikiem – diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości, ks. Adamem Pajdą – proboszczem parafii Gnojno.

Była to modlitwa dziękczynna za wszystkich, którzy obchodzili swoje okrągłe rocznice trzeźwości oraz za ich rodziny. Ks. prał. Władysław Zązel dziękował za każdego obecnego na Mszy św., który jest „apostołem trzeźwości” w swoim środowisku. – Powiedział ktoś: „Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, chociaż umrzesz”. Te słowa odnoszą się do was wszystkich, którzy umieracie dla słabości, obumieracie dla tego świata. (...) Odwołując się do Ewangelii mówił do zebranych: – Może mielicie coś z tego faryzeusza, zwłaszcza wtedy gdyście pili gardząc innymi. Porównywaliście się z innymi, gorszymi od siebie. Aż nadeszła bolesna godzina poznania prawdy. I jak ewangeliczny celnik poznaliście prawdę o sobie. On miał tylko jedno zawołanie: „Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu”. Przez tę skruchę i pokorę, poznanie prawdy, czym alkohol jest, a czym nie jest, zasługujecie na Boże miłosierdzie. Zasługujecie na uznanie w oczach samego Jezusa, a przez to stajecie się Jego przyjaciółmi. On powiedział uczniom: „nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”.

Reklama

Ks. Zązel zaznaczył, że te słowa mogą w całej pełni do siebie odnosić anonimowi alkoholicy. Tłumaczył, że Pan Bóg dał wolność człowiekowi i może on wybierać dobro, ale i zło. C.K. Norwid mówił, że wolność nie jest ulgą, wolność jest trudem wielkości. I wy tą wielkość z dnia na dzień odzyskujecie. Ale, jak podkreślał, należy cały czas czuwać. – Niedoścignionym wzorem dla nas jest Najświętsza Maryja Panna, która nigdy nie wdała się w rozmowę z szatanem. Trzeba być panem siebie, czyli panować nad sobą. Aby tak żyć, trzeba mieć siłę, która przychodzi z modlitwy. „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”– zachęcał zebranych, dodając im odwagi i sił do walki o trzeźwe życie. – Wy jesteście wybrańcami losu, tylu jest jeszcze takich, którzy cierpią, a wy już chodzicie prostymi drogami z podniesioną głową – mówił do obecnych.

Ks. Zązel przybył do Morawicy na zaproszenie ordynator Szpitala Psychiatrycznego w Morawicy – doktor Teresy Tymińskiej, która od wielu lat pomaga pacjentom wyjść z nałogu i prowadzi w placówce comiesięczne mitingi AA.

Ks. Władysław wypromował w Polsce oryginalny model krzewienia kultury trzeźwości w społecznościach lokalnych, opierając się na potencjale, jaki w nich drzemie, na ich intelekcie, osobowości, zdolnościach i samoorganizacji, włączając w te działania trzeźwych alkoholików, którzy stają się „apostołami trzeźwości” w swoich środowiskach. Jest duszpasterzem trzeźwości i kapelanem Klubów Abstynenckich Diecezji Bielsko-Żywieckiej oraz członkiem Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski. W Morawicy długo oczekiwany gość opowiadał o pracy na rzecz trzeźwości, ale też wygłosił okolicznościową konferencję o rodzinie.

Ks. Zązel wysłuchał wielu świadectw trzeźwiejących alkoholików, którzy dzielili się z zebranymi swoim doświadczeniem walki z nałogiem, opowiadali o przegranych bitwach i dużych zwycięstwach, o wsparciu, miłości i motywacji rodziny, o nowym życiu, jakie otrzymali po tym, jak zerwali całkowicie z nałogiem. Ordynator Tymińską nazywają „matką Teresą”, bo zawdzięczają jej narodziny do trzeźwego życia. Ich świadectwa mają ogromną wartość terapeutyczną i wzmacniają pacjentów, którzy podjęli się leczenia. – Robimy to, aby ci, którzy mają okrągłe rocznice abstynencji, mogli powiedzieć swoim kolegom: „zobacz, ja też byłem tutaj rok temu na tym oddziale. Udało się. Życie w trzeźwości jest możliwe”. Bardzo zachęcamy rodziny do uczestnictwa w spotkaniach, by dać im na nowo nadzieję, bo wiemy, że przez lata picia, nadzieja wyczerpała się wiele razy – tłumaczyła doktor Tymińska.

Patrząc na jubilatów zdmuchujących świeczki na okolicznościowych tortach mówiła do nich: „serca nasze biją, aby spełniło się to, o czym marzycie. Abyście każdego dnia mogli się cieszyć swoją trzeźwością, bo radość z niepicia zwiększa szansę na trzeźwe życie – mówiła do zebranych mężczyzn, byłych pacjentów placówki w Morawicy, którzy podczas mitingu świętowali swoje okrągłe rocznie życia w trzeźwości (ze stażem abstynenckim od 1 roku do 27 lat). Ci, którzy świętowali te rocznice nie kryli emocji. Były także łzy wzruszenia u najbliższych, życzenia wytrwania w trzeźwości, podziękowania dla rodziny, żon, matek, dzieci, które choć zranione przez nałóg rodzica, cierpliwie czekały na ten dzień, wspierały ich w trudnej drodze, słowa wdzięczności wobec lekarzy i personelu i nadzieja, że kolejne rocznice przed nimi.

Tagi:
duszpasterz wizyta

Otwierał ludziom oczy

2018-04-04 10:33

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 14/2018, str. VII-VIII

Ks. Wacław Szuniewicz CM (1892 – 1963) to wybitny polski duszpasterz i okulista, o którym więcej wiedzą Chińczycy niż rodacy. Krakowska wystawa chce to zmienić!

Archiwum organizatorów wystawy
Ks. Wacław Szuniewicz CM przy pracy

Zwyglądu był podobny do ojca – komentuje jedna z pań. – O, a tu, pismo informujące, że otrzymał podwyżkę za podniesienie swych kwalifikacji – słychać z kolei męski głos. Uczestnicy wernisażu dzielili się swoimi spostrzeżeniami. Ich uwagę przyciągały zarówno dokumenty z młodości Szuniewicza, jego pracy lekarskiej zanim wstąpił do zgromadzenia Księży Misjonarzy, jak i działalności apostolskiej w Chinach.

Nieprzeciętnie zdolny

„Medycyna na usługach misji. Wacław Szuniewicz CM. Lekarz – kapłan – społecznik” tak zatytułowano ekspozycję, jaką można właśnie zwiedzać w Muzeum Historyczno-Misyjnym Zgromadzenia Księży Misjonarzy w Krakowie przy ul. Stradomskiej 4. Jej otwarcie poprzedziła prelekcja o życiu i działalności ks. dr. Wacława Szuniewicza CM, którą wygłosił prof. Edward Wylęgała, kierownik Kliniki Okulistyki w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach. To również profesor wizytujący szpital założony przez polskiego misjonarza w chińskim Xingtai. Podobnie jak „okulista w sutannie”, profesor ze Śląska jest specjalistą w zakresie leczenia rogówki oka. Przed tygodniem wrócił z Chin, dzięki czemu uczestnicy spotkania mogli pozyskać najnowsze informacje dotyczące śladów i owoców działalności polskiego misjonarza – prekursora chirurgii refrakcyjnej, zajmującej się leczeniem operacyjnym oczu – oraz wciąż żywej o nim pamięci.

Bohater krakowskiej ekspozycji urodził się na Wileńszczyźnie. Zanim został kapłanem, realizował się jako lekarz w Smoleńsku, Woroneżu i Wilnie. Osiągnął dwie specjalizacje: okulistykę i pediatrię, co – jak podkreśla prof. Edward Wylęgała – świadczy o jego niecodziennych zdolnościach. Ponadto władał sześcioma obcymi językami. W bardzo dobrze zorganizowanym przez siebie chińskim szpitalu (wraz z łańcuchem poradni) przeprowadzał 35 operacji okulistycznych dziennie, w tym 800 operacji zaćmy rocznie. W dowód uznania mianowano go dyrektorem generalnym wszystkich szpitali katolickich w północnych Chinach. Do Xingtai przybywali nie tylko chorzy z różnych stron kraju, ale także lekarze okuliści pragnący dokształcać się pod kierunkiem polskiego specjalisty.

Był wśród nas

Gdy w 1927 r. wstąpił do zgromadzenia założonego przez św. Wincentego á Paulo i studiował w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy w Krakowie, odbiegał wiekiem od pozostałych kleryków. Już wtedy jednak chciał wykorzystywać swoje zdolności i umiejętności w służbie ubogim. W kleryckim piśmie opublikował artykuł zatytułowany: „Medycyna na usługach misji”. – Można powiedzieć, że był to jego „tekst programowy” – zauważa ks. Wacław Umiński CM.

Kustosz Muzeum Historyczno-Misyjnego Księży Misjonarzy oprowadzając mnie po najnowszej wystawie, wyjaśnia, że ks. Szuniewicz udał się na misje tuż po święceniach kapłańskich. W latach 1931-1949 apostołował w Chinach (głównie w okręgu kościelnym Shunteh, ale też w Tientsin, Pekinie i Szanghaju). Po dojściu komunistów do władzy wyjechał na krótko do USA. Zauważalny tam konsumpcjonizm nie odpowiadał mu. Poprosił więc przełożonych o skierowanie go do uboższego kraju: 11 ostatnich lat życia służył jako kapłan i lekarz w Brazylii.

Czego, zwiedzając krakowską ekspozycję, nie powinno się przeoczyć? Ks. Wacław Umiński radzi: – Ze względu na to, że ks. Szuniewicz najdłużej posługiwał w Chinach, zachęcamy do przyjrzenia się pamiątkom dotyczącym tej pracy. Na uwagę zasługuje dyplom, który upoważniał go do wykonywania zawodu lekarza, choć, jeżeli ktoś nie zna chińskiego, pewnie niewiele będzie w stanie odczytać – uśmiecha się mój przewodnik i dodaje: – Na szczęście małą czcionką napisano po polsku imię i nazwisko misjonarza, dołączono także zdjęcie.

W pamięci Chińczyków

– Ciekawe są też fotografie pokazujące, w jak trudnych warunkach pracował ten kapłan i z jakimi skomplikowanymi medycznie przypadkami się spotykał – kontynuuje ks. Umiński. – Na zdjęciach widzimy zarówno dzieci, jak i dorosłych pacjentów. Są i te obrazujące pracę o charakterze edukacyjnym: wielu świadków podkreśla, że ks. Szuniewicz nie tylko leczył, ale także wykształcił kadrę, która uczyła następnych lekarzy. W obecnych Chinach ta postać wciąż inspiruje. Chińczycy wiedzą, że u początku dzisiejszej, nowoczesnej placówki jest polski kapłan, misjonarz i lekarz, a także jedna z sióstr miłosierdzia.

Na krakowskiej wystawie zgromadzono również eksponaty, które udostępnił prof. Edward Wylęgała. To stare narzędzia, takie lub podobne do tych, którymi posługiwał się ks. Szuniewicz, przeprowadzając operacje. – Wielu biografów podkreśla, że jego praca przynosiła zbawienne wyniki – opowiada kustosz Muzeum. – Chińscy lekarze mówili pacjentowi, że musi się już pogodzić z faktem, iż nie będzie widział. A jednak polski misjonarz nie tracił nadziei, przeprowadzał operacje i w wielu skrajnych przypadkach – pomagał. Nie chciał jednak sławy. Swoje osiągnięcia powierzał Panu Bogu. Można powiedzieć, że Opatrzność dobrze prowadziła jego rękę, ale trzeba też przyznać, iż był profesjonalnie wykształconym lekarzem i ta wiedza robiła swoje.

Narodziny powołania

Ciekawi mnie moment, gdy jako 35-latek, obdarzony wieloma talentami, u szczytu kariery, zdecydował, że zostanie księdzem. – By odkryć źródła tego powołania, warto cofnąć się do dzieciństwa ks. Szuniewicza. Był kolejnym chłopcem w rodzinie, ale wcześniejsi niestety zmarli. Mama ofiarowała go Bogu, w domyśle, że jeśli syn przeżyje, to zostanie księdzem – rozwija temat mój rozmówca. – Z przekazu rodzonych sióstr ks. Szuniewicza wiemy, że długo rozważał drogę swojego powołania. Pewnego razu wybiegł z domu i błąkał się tak przez kilka dni. Gdy wrócił, miał oświadczyć, że zostanie jednak lekarzem. Mama prawdopodobnie nie była do końca zadowolona. W jego życiu zdarzało się potem wiele dziwnych, z naszej już perspektywy, sytuacji – zaciekawia mnie ks. Wacław.

Kończąc opowieść o swym współbracie, dodaje: – Jako młody lekarz zachorował i był „jedną nogą na tamtym świecie”. Zachowały się zapiski mówiące, że miał wtedy widzenie, w czasie którego spotkał osoby ze swojej rodziny. Pojawili się w nim też Pan Jezus i Matka Boża, pytając: „Kto to jest? My go nie znamy...”. Było to komentowane tak, że Pan Bóg nie chciał młodego Szuniewicza jeszcze mieć u Siebie, lecz miał on coś dobrego zdziałać na ziemi. Doświadczenie posługi wśród dzieci, ale też spotkanie chorego księdza misjonarza czy sióstr miłosierdzia, spowodowało, że iskierka powołania, po dłuższej drodze, przebiła się do serca przyszłego apostoła Chin. Decyzję podjął – ku wielkiemu zdziwieniu swoich kolegów – będąc u progu sławy. Wszystko porzucił. Podkreślał, że chce pomagać innym, ale będąc kapłanem i lekarzem. Leczył ciało i duszę. Mając przed sobą osobę niewierzącą, przemawiał do niej przez wiedzę medyczną, lecz zdarzało się, że ktoś nie tylko przejrzał na oczy, ale i dochodził do wiary w Chrystusa.

Wystawę można oglądać do 30 września w poniedziałki, wtorki i środy w godz. 14-17, a w niedziele w godz. 15-17. Wejście przez furtę seminaryjną. W lipcu i sierpniu ekspozycja dostępna po wcześniejszym zgłoszeniu, e-mail: muzeum@misjonarze.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Rozpoczyna się 380. zebranie plenarne Konferencji Episkopatu

2018-09-25 11:33

BP KEP, mp / Płock (KAI)

Duszpasterstwo młodzieży, duszpasterstwo rodzin i prewencja nadużyć wobec małoletnich to główne tematy najbliższych obrad biskupów. 380. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski odbędzie się 25 i 26 września w Płocku w związku z obchodzonym w tym roku jubileuszem 450. rocznicy śmierci św. Stanisława Kostki, który urodził się w Rostkowie na terenie diecezji płockiej.

BP KEP
W sali plenarnej Sekretariatu KEP

Główną kwestią poruszaną podczas rozpoczynającego się dziś o godz. 11 w Płocku zebrania plenarnego będzie duszpasterstwo młodzieży w Polsce przed XV Zgromadzeniem Plenarnym Biskupów. Odbędzie się ono od 3 do 28 października w Rzymie pod hasłem „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”. Jak poinformował bp Artur G. Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, zarówno miejsce, jak i tematyka najbliższych obrad biskupów związane są z postacią św. Stanisława Kostki, patrona młodzieży.

O młodzieży podczas obrad będzie mówił m.in. bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży. Zaprezentuje on tematy wystąpień przedstawicieli Konferencji Episkopatu Polski na synodzie biskupów. Wykład wprowadzający biskupów w tematykę młodzieży wygłosi ks. dr Jarosław Kwiatkowski, wykładowca WSD w Płocku. „Będziemy mieli możliwość zapoznania się z postacią św. Stanisława Kostki, jako Polaka, Mazowszanina, jako młodego człowieka rozeznającego powołanie” – powiedział bp Miziński, zapowiadając go. Kwestia młodych będzie poruszana też przez ks. prof. Krzysztofa Pawlinę, który podzieli się refleksją zatytułowaną „W służbie młodzieży”.

Jak podkreślił bp Miziński, duszpasterstwo młodzieży w Polsce będzie omawiane w trzech wymiarach, o których mówi Ojciec Święty Franciszek, a mianowicie: rozpoznać, ocenić i działać. Dodaje, że biskupi będą poruszać również kwestię zaangażowania Kościoła w Polsce związanego ze Światowymi Dniami Młodzieży w wymiarze diecezji oraz w wymiarze centralnym poprzez Krajowe Biuro Organizacyjne ŚDM.

Drugim tematem zebrania plenarnego będzie duszpasterstwo rodzin omawiane w kontekście Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie w Irlandii, które miało miejsce od 22 do 26 sierpnia. Jego doświadczeniem podzieli się z biskupami bp Wiesław Śmigiel – nowy przewodniczący Rady ds. Rodziny oraz ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin.

Kolejnym tematem, jaki będzie podejmowany na najbliższym zebraniu jest prewencja nadużyć seksualnych wobec małoletnich. Tę kwestię będzie referował prymas Polski abp Wojciech Polak jako przewodniczący Komisji Duchowieństwa. Odniesie się on m.in. do pracy Centrum Ochrony Dziecka i koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży o. Adama Żaka SJ. „Temat ten będzie poruszony w wymiarze oceny działań prewencyjnych Kościoła w Polsce i szukania nowych dróg rozwiązań, zarówno w relacji do osób duchownych, jak i do ofiar przestępstw” – powiedział Sekretarz Generalny Episkopatu. Podkreślił, że troska o ofiary jest zarówno dla Ojca Świętego Franciszka, jak i dla Kościoła w Polsce priorytetem.

Podczas 380. Zebrania Plenarnego Episkopatu biskupi omówią również inne kwestie związane z naturalnym rytmem obrad. Dokonają wyborów do gremiów KEP, podejmą też m.in. sprawy liturgiczne i duszpasterstwa Polonii.

Rozpoczynające się spotkanie – jak powiedział bp Miziński – wpisuje się też w całoroczny cykl obchodów związanych ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości, a także 50-leciem Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski. „Mamy więc wiele radosnych okoliczności do przeżycia i oceny czasu, który minął oraz snucia planów na przyszłość” – podkreślił.

„Wierzę, że najbliższe zebranie plenarne przyniesie błogosławione owoce w formie różnych propozycji, rozwiązań i konkretnych działań, które przyczynią się do tego, że Kościół będzie mógł być dalej, jeszcze bardziej świadkiem obecności Boga wśród nas i Ewangelii, która staje się życiem każdego z nas i całej wspólnoty Kościoła” – powiedział bp Miziński. W imieniu biskupów zwrócił się do wszystkich wiernych z prośbą o modlitwę w intencji owocnych obrad zebrania plenarnego w Płocku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sympozjum o pontyfikacie Papieża Polaka

2018-09-25 17:24

Łukasz Krzysztofk

„Czy pontyfikat Jana Pawła II zmienił świat?” Pod takim hasłem na Zamku Królewskim w Warszawie trwa międzynarodowa konferencja naukowa, zorganizowana przez Centrum Myśli Jana Pawła II.

Łukasz Krzysztofk

Okazją do zorganizowania sympozjum jest przypadająca w tym roku 40. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. Jak podkreślają organizatorzy, to dobry moment, aby spojrzeć na zmiany, jakie dokonały się w otaczającej nas globalnej rzeczywistości z perspektywy słów wypowiedzianych przez Jana Pawła II w jego pierwszym przemówieniu do ludzi zgromadzonych na Placu św. Piotra.

W 1978 roku, papieskie „Nie lękajcie się…” zostało poniesione we wszystkie kierunki świata i stało się iskrą zmian, w wielu wymiarach ludzkiego życia.

Celem konferencji jest refleksja nad przestrzeniami oddziaływania Jana Pawła II na społeczeństwa poszczególnych części świata – Europy, Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej, w szczególności w wymiarze kulturowym i społecznym oraz recepcja jego nauczania.

Pierwszy referat na temat znaczenia pontyfikatu Jana Pawła II dla religijności katolickiej wygłosił prof. Paweł Skibiński z UW. Podkreślił, że papież Polak wprowadził kilka zasadniczych zmian w religijności katolickiej. – Przede wszystkim rozpoczął rozpowszechnienie nowych kultów o uniwersalnym zasięgu, takich jak kult Miłosierdzia Bożego i Matki Bożej Fatimskiej jako nowe formy kultu maryjnego – powiedział prof. Skibiński. Dodał też, że pontyfikat Jana Pawła II charakteryzował się wielką liczbą beatyfikacji i kanonizacji, a także propagował i rozpowszechniał tradycyjne formy pobożności, jak modlitwa różańcowa. Inną cechą wyróżniającą Polaka było propagowanie wielkich przedsięwzięć duszpasterskich, do których zaliczamy Światowe Dni Młodzieży, Światowe Spotkania Rodzin oraz regularne wizyty papieskie w odległych zakątkach globu. W opinii prof. Skibińskiego, katolicyzm po św. Janie Pawle II jest odmienny niż dawniej, ale kontynuuje żywą tradycję.

O znaczeniu pontyfikatu dla Europy zachodniej mówił prof. Pablo Perez Lopez z Nawarry. Zwrócił uwagę, że Jan Paweł rozpoczął swój pontyfikat w chwili, kiedy Europa Zachodnia wydawała się konsolidować swoją świeckość i próbowała pogodzić demokrację z socjalizmem jako sposobem na wspólne życie z supermocarstwami Zimnej Wojny. – To nie byłą koncepcja nowego Papieża, który zaproponował alternatywną wizję i plany. Z tego dialogu, z wydarzeń lat 80-tych pojawił się nowy czas dal Europy – podkreślił.

Na temat znaczenia pontyfikatu dla Europy Wschodniej i Polski wypowiadali się dr Andrzej Grajewski oraz prof. Jan Żaryn z UKSW. W opinii senatora kluczem do zrozumienia Jana Pawła i jego znaczenia dla Polski są jego pielgrzymki z lat 1979, 1983, 1987 i 1991.

Wieczorem zaplanowano otwartą debatę na temat dziedzictwa św. Jana Pawła II w siedzibie Centrum Myśli Jana Pawła II.

Patronat Narodowy nad dzisiejszą konferencją objął Prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem