Reklama

Nowy Testament

Ścigam się z czasem

2018-05-16 11:24

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 20/2018, str. II

W.D.
Ola Klusek-Gębska kocha pracę z dziećmi i młodzieżą

Aleksandra Klusek-Gębska – chemik z wykształcenia, pedagog w Szkole Muzycznej w Kielcach, z zamiłowania scenarzystka i reżyserka spektakli teatralnych wystawianych przez młodzież w parafialnym teatrze przy kościele św. Jadwigi Królowej. Uwielbia pracować z młodzieżą i dziećmi. Jej przedstawienia uczą, bawią, wzruszają, wychowują, przekazują uniwersalne wartości. Ich odbiorcami jest szeroka widownia, młodsi jak i starsi widzowie. Za swoją twórczość została wyróżniona Nagrodą Prezydenta Miasta Kielce

Lubi teatr klasyczny i ten, który wychowuje, edukuje i przekazuje wartości. Buntuje się przeciwko współczesnym interpretacjom klasycznych, dzieł które często przemieniają się w obrazoburcze przedstawienia nastawione wyłącznie na szokowanie widza, szkalujące religijne symbole. – Takiej sztuki nie zrozumiem – mówi.

Trzeba pokazywać dobrą drogę

I niejako w odpowiedzi na to tworzy własne scenariusze. Podkreśla, że trzeba pokazywać młodzieży dobrą drogę. Pisząc o postaciach historycznych, stara się wpleść różne fakty z ich życia, daty, wydarzenia, by przedstawienie niosło walory edukacyjne. Na warsztat brała także legendy świętokrzyskie, ukazując piękno folkloru i tradycji. Najnowszy scenariusz, który wyszedł spod jej pióra, to sztuka o św. Stanisławie Kostce pt.: „Święty Buntownik”. – Liczę na to, że w czerwcu będzie premiera – mówi. Święci często są inspiracją do jej scenariuszy. Lubi pokazywać ich rozwój, zagubienie, bunt, rozterki duchowe, które są tak bliskie współczesnej młodzieży. Zazwyczaj wybiera na swoich bohaterów patronów Roku Kościelnego.

Pisanie poprzedza czytanie. Ola poznaje swoich bohaterów, ich życie i świat wewnętrzny, aby jak najpełniej oddać postać. Niedawno natrafiła na listy św. Stanisława Kostki, korespondencję jego brata Pawła, to bardzo pomogło w powstaniu sztuki. – Kiedy coś napiszę, daję najpierw mamie do przeczytania. Ona może mieć głos krytyczny. Ale czasem się buntuję na jej uwagi, choć są słuszne i często poprawiam według jej zaleceń. Ogólnie jednak nie lubię poprawiać. Pisanie mnie pochłania, wchodzę w inny świat, wyzwala się dużo adrenaliny. Dopiero kiedy stoję na scenie po premierze z moimi aktorami i słyszę brawa, czuje satysfakcję i dumę z młodzieży. Myślę: uff, udało się.

Reklama

Przez jej teatr u św. Jadwigi przewinęło się wiele młodych osób. Obecnie tworzy go grupa trzydziestu aktorów. – Jestem zadowolona z zaangażowania młodzieży. To jest praca u podstaw. Cieszę się że obcują ze słowem, wprowadzam ich w przestrzeń kultury. To ich rozwija. Jest wiele zabawy. W Wiślicy cały wieczór montowaliśmy kurtynę, potrzebną do zmiany scenografii w sztuce. Niestety, zerwał się potężny wiatr i podczas spektaklu kurtyna runęła. Na scenie był Kuba i nagle widzę, jak zwraca się do publiczności spontanicznie: – Ciężko jest tworzyć w takim klimacie, chyba mi państwo rację przyznacie. Oczywiście, na widowni pojawił się aplauz…

Odkrywa ich talenty. – Chciałabym, aby Julia Wiecha poszła do teatru. Myślę, że jest to nieoszlifowany diament. Nasz Mateusz Kwiatek poszedł w karierę wojskową. Odgrywał rolę Mieszka i Jagiełły – opowiada.

O trudnych emocjach

Jej spektakl „Nie mów, nie czuj, nie ufaj” był propozycją wybitnie z przesłaniem terapeutycznym o rodzinie współuzależnionej, ukazującym przeżycia dzieci. Chociaż postać ojca występuje tylko w ostatniej scenie, jest on kluczem do całej historii i dramatu, jaki się rozgrywa. Ten przekaz był wzmocniony o wystąpienia gości: rapera Tau i terapeutki, która pracuje na co dzień z uzależnionymi narkomanami. Sztukę, zrealizowaną w ramach projektu z Urzędem Miasta, obejrzało w grudniu ponad 400 uczniów kieleckich szkół, potem wielu mieszkańców Kielc.

Gościnnie Ola przygotowywała scenariusze dla młodzieżowego „Teatru pod Górnym Kościołem” w parafii św. Józefa Robotnika, np.: „Bohema” o roli poezji we współczesnym świecie czy „Nowa Opowieść Wigilijna” i poruszająca sztuka „Odnaleźć Boga”. – Ja także płakałam, kiedy ją pisałam – przyznaje. Na specjalną prośbę powstała opowieść o św. Janie z Dukli dla parafii Bęczkowie – pokazywana w latach 2015 i 2017. W bieżącym roku w Bęczkowie wystawiona zostanie sztuka pt. „O Bęczkowie słów kilka…” – wierszem pisana historia tej miejscowości na podstawie legend i tekstów historycznych. Spektakl pokazany zostanie w jubileusz 20-lecia parafii. Z kolei w parafii św. Mikołaja w Skale w trakcie przygotowania jest sztuka według scenariusza Oli pt. „Pan Twardowski” . Motyw dosyć ograny, ale w jej interpretacji są legendarne wątki kojarzone z Ojcowskim Parkiem Narodowym.

Ma także propozycje patriotyczne np.: „Niepodległość” i „Ojczyzna” w hołdzie śp. bp. Kazimierzowi Ryczanowi, pokazany 11 listopada i zagrany ostatnio w „Katoliku”. Z Olą nawiązują współpracę różni nauczyciele z Polski. – Jeśli inni chcą krzewić te wartości, które niosą przedstawienia, nie widzę przeciwwskazań. Jej koleżanki nauczycielki czerpią z pomysłów Oli, adoptując je na szkolne potrzeby. „Czwarty Król”, „Odnaleźć Boga”, „Chrzest Polski” – te ukazały się w czasopiśmie „Wychowawca”. Jej marzeniem jest opublikowanie wszystkich scenariuszy w jednym tomie. Przez te wszystkie lata nazbierało się ich kilkadziesiąt.

Edukacyjnie i zabawnie

Na co dzień Ola pracuje jako pedagog na świetlicy w Zespole Ogólnokształcących Szkół Muzycznych im. Ludomira Różyckiego w Kielcach. Oczywiście, tutaj również przygotowuje przedstawienia. Czasem poważne, czasem podane w zabawny sposób. „O Księciu, który za pomocą interentu dorobił się debetu” przestrzega dzieci przed wirtualnymi zagrożeniami. W spektaklu „Na ratunek Mały Książę” wierszem opisała wszystkie zasady pomocy przedmedycznej, tak że dzieci bez problemów uczyły się całych długich instrukcji. Na Dzień Mamy i Taty dzieci zaprezentują sztukę pt.: „Warzywno-owocowa przygoda w krainie wróżek”, w której tym razem będzie zachęcała do budowania nawyków zdrowego żywienia w rodzinach.

Ola wciąż pisze… w przerwie, po obiedzie, w zamęcie świetlicowym, w zaciszu domu. Zazwyczaj sama reżyseruje swoje sztuki. W pracy nad spektaklem uczestniczy od początku do końca. Każdy element, ruch sceniczny rekwizyt – to jej pomysły. Czuwa nad grą aktorów i scenografią, kostiumami, dobiera muzykę. Ile to już lat? Nie pamięta. Początkowo grała tam jej siostra Marysia, ona dołączyła i została. Teatr, który rozwijał ks. Paweł Zębała, bardzo wspierał ówczesny proboszcz ks. Wiesław Jasiczek. Ola wspomina współpracę z ks. Tomkiem Brożkiem. – Do spektaklu o Jadwidze potrzebowałam kutej bramy, w którą uderzała siekierą. Ksiądz załatwił wszystko, berło – jego wiarygodną kopię, uszyte buty, stroje. To było niesamowite. Z przedstawień bardzo się cieszy także obecny proboszcz ks. Andrzej Kaszycki, który jest otwarty na młodych artystów. W przygotowania angażują się także rodzice aktorów i parafianie. Teresa Kiełek szyła m.in. suknię królowej Jadwigi, czapkę Piłsudskiego. Małgosia Lasota szyje stroje, za fryzury odpowiada Marysia Marasek. Występujące w teatrze dzieci oazowe prowadzi ks. Paweł Samiczak i katechetka Danuta Koperny. Młodzieżą zajmuje się ks. Krzysztof Dziurzyński.

Widzę potrzebę działania

Bolesne rodzinne i osobiste doświadczenia przekuła na troskę i promocję abstynencji i trzeźwego życia. By wzbogacić wiedzę i lepiej pomagać, ukończyła Studium Apostolstwa Trzeźwości. Działała w Świętokrzyskim Klubie Abstynentów „Raj” w punkcie konsultacyjnym. Tutaj zdobywała doświadczenie, pozyskiwała oferty i środki na realizację zadań związanych z profilaktyką. Pracowała w Stowarzyszeniu „Akra Nadziei” z osobami bezdomnymi, tworzyła dla nich specjalne projekty.

– Widzę potrzebę działalności i zaangażowania. Tyle osób dotyka cierpienie z powodu nałogu picia, ileż jest dysfunkcji w rodzinie przez alkohol, dzieci nie radzą sobie z takimi przeżyciami – mówi. Przed laty organizowała (kiedy duszpasterzem był ks. Robert Skorupa) Piesze Pielgrzymki Trzeźwości z kieleckiej katedry do Piekoszowa. Z ks. Kamilem Banasikiem, obecnym duszpasterzem trzeźwości, prowadziła cykl Studium Apostolstwa Trzeźwości w swojej parafii i jeździła na zjazd ruchu trzeźwości do Lichenia.

Cenię się

Próby pochłaniają wiele czasu, ale dla niej to nie praca, to pasja, której się poświęca całym sercem. – Czasem, kiedy robię kolejną sztukę, słyszę: – A co będziesz z tego miała? Powinnaś się cenić. Odpowiadam: – Cenię się. Jestem wartościowym człowiekiem. Zawsze na plakacie moje nazwisko jest – żartuję.

Mąż pomaga, nagrywa sztuki, jest dumny z Oli. Rozumie, kiedy wychodzi na próby. W teatrze parafialnym gra także jej córka 14-letnia Natalia i bardzo to lubi. We wrześniu w rodzinie pojawi się drugie dziecko. – Jak to wszystko pogodzę? Dom, praca, teatr, próby... Może na Boże Narodzenie dzieciątko będzie jak znalazł do jasełek – śmieje się. Ale żal jej, że nie będzie na Pielgrzymce Kieleckiej, z którą chodzi od dwunastu lat. Kocha piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę. Pracowała w Sekretariacie grupy Czerwono-Niebieskiej. – W tym zamęcie życia zapominamy, jak ludzie są dobrzy, jak potrafią być bezinteresowni, życzliwi sercem. To odkrywa za każdym razem jako pątniczka. W tym roku będzie pielgrzymować duchowo.

Każde dobro pochodzi od Boga

Właśnie ukończyła scenariusz do kolejnego przedstawienia pt.: „Królowa Polski” na cześć Maryi. – Sądzę, że wiele osób będzie zaskoczonych, jak poznają historię powstania tego Tytułu Maryi – mówi. Przedstawienie pokazane było 6 maja po raz pierwszy. Kolejny raz będzie zaprezentowane na festynie parafialno-szkolnym 9 czerwca.

– Uważam, że każde dobro pochodzi od Pana Boga i trzeba się nim dzielić. Jestem wdzięczna Bogu za życie. Wstaje rano i mówię: – Jeśli mogę zrobić coś dla innych, dziękuję Ci za to. Nie zawsze tak było. Przez dziesięć lat byłam z dala od Niego, wiem, jak wtedy wygląda życie. Myślałam wówczas, że w Kościele jest nudno, a Pan Bóg jest dla nudziarzy. Kiedy się nawróciłam, zobaczyłam, że tu jest dopiero życie z pasją, tutaj są wartości, dobro i normalność. I tych wartości jak najwięcej chcę przekazać młodym. Stąd ten mój niepokój artystyczny. Kiedy za długo czegoś nie napiszę, to mi się wydaje, że świat tym ludziom przez YouTube powie zupełnie coś innego, sprzeda im fałsz i swoją prawdę. To jest jak wyścig z czasem. Dlatego tyle tych sztuk... jedna, druga, trzecia. Niech się uczą. Może im się kiedyś te słowa przypomną...

Tagi:
ludzie

Czeskie drogi do polskiej Niepodległości

2018-10-03 08:01

Agnieszka Czajkowska
Niedziela Ogólnopolska 40/2018, str. 42-43

Choć jesteśmy sąsiadami, niewiele wiemy o Czechach i ich historii. Nie zawsze też mamy świadomość, że są wydarzenia w dziejach, które dowodzą głębokich więzi między naszymi narodami

Michał Folta

W dniach 18-19 września br. w dwóch miastach – Telczu i Ołomuńcu – upamiętniono Polaków, których losy wpisały się w kulturę i historię naszych południowych sąsiadów i jednocześnie stały się znakiem solidarności w walce o niepodległość naszego kraju oraz wspólnej obrony wartości chrześcijańskich.

Telcz leży na Morawach, niedaleko granicy z Austrią. Żeby tu dojechać, trzeba w Jihlavie zjechać z autostrady prowadzącej do Wiednia. Po pokonaniu 30 km krętej, wąskiej, znaczonej kamiennymi krzyżami i kapliczkami drogi miasteczko wyłania się niespodziewanie, a pierwsze domy i ulice wcale nie zapowiadają urokliwego rynku z renesansowymi kamieniczkami, zabytkowego mostu nad rzeką, średniowiecznych kościołów pw. Świętego Ducha i św. Jakuba Starszego oraz... wzruszającego epizodu związanego z polską historią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Papież Franciszek przyjął na audiencji Prezydenta RP

2018-10-15 11:05

rl (KAI Rzym) / Watykan

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji w Watykanie prezydenta RP Andrzeja Dudę z małżonką Agatą. Rozmowa w cztery oczy trwała prawie 30 min. Wizyta miała związek z przypadającą jutro 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Tego dnia para prezydencka weźmie udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra w Watykanie.

Jakub Szymczuk / KPRP

Po rozmowie, w dalszej części audiencji, prezydentowi towarzyszyła małżonka i członkowie delegacji. Wymieniono podarunki. Andrzej Duda przekazał papieżowi kopię obrazu Jezusa Miłosiernego z Wilna. Wręczając go powiedział: "Ojcze Święty na pewno znasz ten obraz. Jest to w pewnym sensie symbol Polski i wiary w Polsce. W Krakowie mamy szczególne nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego".

Ponadto prezydent wręczył dwa albumy w języku włoskim: jeden poświęcony Krakowowi pt. "Milenaria krakowskie" oraz "Apostołowie Bożego Miłosierdzia" ze zdjęciami Adama Bujaka i wstępem kard. Stanisława Dziwisza.

Jakub Szymczuk / KPRP

Para prezydencka przekazała też Ojcu Świętemu kosz z tradycyjnymi polskimi produktami, w którym znalazł się m. in. wielkopolski olej lniany oraz śliwki w czekoladzie. Wręczając kosz żona prezydenta Agata przypomniała, że Franciszek zawsze troszczy się o ubogich, z kolei prezydent poprosił papieża, aby rozdysponował ten dar według swojego uznania.

Ze swej strony Ojciec Święty przekazał kopię medalionu z wizerunkiem placu św. Piotra przed ukończeniem kolumnady Berniniego, cztery papieskie dokumenty, w tym adhortację apostolską "Evangelii gaudium". W osobnej białej kopercie przekazał także podpisane przez siebie dzisiaj rano orędzie na Światowy Dzień Pokoju, obchodzony tradycyjnie 1 stycznia.

Na zakończenie audiencji Franciszek poprosił polskiego prezydenta o modlitwę w jego intencji, na co Andrzej Duda odparł, że codziennie modli się za niego, a szczególnie w intencji papieża modli się jego mama.

Przez chwilę Franciszek rozmawiał także z polskimi dziennikarzami. Towarzyszący wizycie prezydenta dziennikarz Katolickiej Agencji Informacyjnej, Rafał Łączny poinformował Ojca Świętego, że agencja w tym roku świętuje jubileusz 25-lecia. Papież udzielił redakcji KAI swojego błogosławieństwa.

W delegacji towarzyszącej prezydentowi byli m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, minister Krzysztof Szczerski - szef gabinetu Prezydenta, Andrzej Dera - sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, Paweł Mucha - zastępca szefa kancelarii prezydenta.

Po rozmowach z papieżem prezydent RP udał się na rozmowy z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej.

Jutro, 16 października w 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, para prezydencka weźmie o godz. 10 udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra w Watykanie. Jak przekazał Krzysztof Szczerski, dzisiejszą mszę będzie koncelebrować grupa polskich księży, przewodniczyć będzie kardynał Zenon Grocholewski, a homilię wygłosi arcybiskup Jan Pawłowski. . Po liturgii prezydent Duda złoży wieniec przy grobie papieża-Polaka.



Jakub Szymczuk / KPRP

Oto tekst komunikatu w tłumaczeniu na język polski:

Ojciec Święty Franciszek przyjął dziś na audiencji jego Ekscelencję Pana Andrzeja Dudę, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który następnie spotkał się z Jego Eminencją Kardynałem Sekretarzem Stanu Pietro Parolinem w towarzystwie Jego Ekscelencji abp. Paula Richarda Gallaghera, sekretarza ds. Relacji z Państwami.

Podczas serdecznych rozmów, które odbyły się w kontekście czterdziestej rocznicy wyboru Świętego Jana Pawła II na Papieża, podkreślono znaczenie wartości chrześcijańskich w historii kraju, szczególnie w odniesieniu do kształtowania jego tożsamości kulturowej i religijnej. Następnie zwrócono uwagę na różne tematy będące przedmiotem wspólnego zainteresowania, takie jak promocja rodziny i gościnność.

Na koniec wspomniano o wkładzie Polski w projekt integracji europejskiej, a także o różnych kwestiach o charakterze międzynarodowym, takich jak konflikt na Ukrainie, sytuacja na Bliskim Wschodzie, migracje i ochrona stworzenia w obliczu konferencji klimatycznej Narodów Zjednoczonych, która odbędzie się w Katowicach w grudniu br.



"Papież poprosił o pozdrowienie wszystkich Polaków" - powiedział dziennikarzom prezydent Duda, dodając, że w bardzo życzliwej atmosferze poruszono kwestie dotyczące sytuacji w Polsce. "Ojciec Święty z wielką aprobatą mówił o wsparciu jakie otrzymują rodziny w naszym kraju, które realizują obecne polskie władze, o programie 500+ i innych formach wsparcia, co jest w obecnych czasach niezwykle ważne. Ze swej strony podkreślałem, jak dzięki temu wiele zmieniło się w polskim społeczeństwie, w sytuacji dzieci, że panujące wśród nich ubóstwo zostało praktycznie zlikwidowane. Jest to pewnego rodzaju cud, który wynika z programu 500+" - powiedział prezydent Duda.

Rozmawiano też o przyszłości Europy. Ojciec Święty pytał prezydenta jak ją postrzega, czy jest szansa, aby Unia Europejska wyszła z wszystkich kryzysów, w których jest pogrążona. "Odparłem, że tak, ale jest konieczna zmiana sposobu myślenia. Należy wrócić do wartości, z których Unia Europejska wyrosła. Trzeba wrócić do tego, co mówili ojcowie UE kiedy ją tworzyli i budowali jako wspólnotę. Ojciec Święty wspominał kanclerza Niemiec Konrada Adenauera a ja Alcide de Gasperi, włoskiego premiera i Roberta Schumana, francuskiego szefa dyplomacji i ideach, które im przyświecały. Wyrastały one z pnia judeo-chrześcijańskiego. To są wartości, które ukształtowały Unię Europejską, wolę współdziałania narodów, tworzenia wspólnoty, sojuszu, w którym występuje wzajemne zrozumienie, co do potrzeb i interesów a także, co do obaw, szukanie takich rozwiązań, w których każde państwo czuje się szanowane" - mówił dziennikarzom prezydent Duda.

Podkreślił, że słowami, które w ostatnich dziesięcioleciach najbardziej trafiały do serc Polaków były słowami wypowiedzianymi przez św. Jana Pawła II i najbardziej się do dzisiaj liczą. Jego zdaniem przesłanie papieża Polaka wciąż pozostaje aktualne, uniwersalne i ponadczasowe.

Pytany, co jest dla niego najważniejsze z przesłania Jana Pawła II prezydent odparł, że zwłaszcza zachęta do tego, aby Polacy nie wyrzekali się swojego dziedzictwa kulturowego, tradycji i byli ludźmi wiary, o głębokich pokładach ducha.

W rozmowie z papieżem prezydent przypomniał, że w przyszłym roku będzie obchodzona 100. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między odrodzoną Polską a Stolicą Apostolską w 1919 r. "Powiedziałem, że bylibyśmy bardzo zaszczyceni, gdyby Ojciec Święty zechciał nas odwiedzić. Ojciec Święty się uśmiechnął i podziękował za zaproszenie. Mam nadzieję, że do takiej wizyty mogłoby dojść i wielu Polaków byłoby szczęśliwych" - wyznał prezydent Duda.

Zaznaczył, że podczas rozmowy podziękował za pozdrowienia, jakie Franciszek przekazał Polakom, gdy w końcu września leciał z wizytą do państw bałtyckich. "Papież wspominał też Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i pobyt na Jasnej Górze i w Krakowie i podkreślał niezwykłą atmosferę jaka wówczas panowała" - powiedział prezydent Duda.

Ze swej strony podziękował Ojcu Świętemu, że on i premier Mateusz Morawiecki mogli być przyjęci przez papieża Watykanie jako przedstawiciele jednego państwa dwukrotnie w ciągu jednego roku. Prezydent przypomniał, że dla Polski jest to rok wyjątkowy z uwagi na 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez nasz kraj oraz 40. rocznicę rozpoczęcia pontyfikatu przez św. Jana Pawła II. "Sam Ojciec Święty podkreślał, że jest to dla nas, Polaków rok wyjątkowy" - zaznaczył.

Ponadto prezydent i papież rozmawiali o sytuacji na świecie i pomocy rozwojowej, wsparciu dla ubogich, co tak bardzo leży Franciszkowi na sercu. Prezydent Duda mówił także o wsparciu jakie Polska udziela na Bliskim Wschodzie.

O przyszłości UE prezydent Duda rozmawiał także z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej. "Unia Europejska musi wrócić do wzajemnego szacunku pomiędzy państwami, szacunku do pewnej inności kulturowej i obyczajów, które panują w państwach, do wartości, które są tradycją poszczególnych narodów. Dzisiaj w UE tego bardzo brakuje" - wyznał prezydent.

Podczas rozmowy obaj wspominali św. Jana Pawła II, z okazji 40 rocznicy jego wyboru. Prezydent wspomniał jego słowa do Polaków przed referendum, gdy w 2004 Polacy, podejmowali decyzję o wstąpieniu do UE. "Słowa te miały wówczas dla nas ogromne znaczenie i żyją w Polakach do dzisiaj" - wyznał.

Było to już trzecie spotkanie obecnego prezydenta RP z papieżem Franciszkiem. Po raz pierwszy Andrzej Duda gościł w Watykanie w listopadzie 2015 roku, kilka miesięcy po objęciu urzędu. Do kolejnego spotkania doszło już w Polsce podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w roku 2016.

<
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polskiej nauce życzę nowego oddechu

2018-10-16 09:38

Antoni Szymański Senator RP

pixabay.com

Dobiega końca okres inauguracji roku akademickiego 2018/19 na uczelniach wyższych. W wielu z nich wziąłem udział osobiście. Sądzę, że światu akademickiemu należy się dziś sporo ciepłych słów.

Przede wszystkim cieszy mnie, że rusza pieczołowicie przygotowywana reforma szkolnictwa wyższego. Po długiej i niełatwej debacie wchodzi w życie regulacja prawna, która ma szansę przyczynić się do fundamentalnych zmian w życiu akademickim. Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, w artykule 2 stanowi: „Misją systemu szkolnictwa wyższego i nauki jest prowadzenie najwyższej jakości kształcenia oraz działalności naukowej, kształtowanie postaw obywatelskich, a także uczestnictwo w rozwoju społecznym oraz tworzeniu gospodarki opartej na innowacjach”. To stwierdzenie wyznacza zasadnicze obszary odpowiedzialności świata nauki.

Pierwszy z owych obszarów to realizowanie kształcenia nacechowanego najwyższą jakością. Jest to niezwykle pilne wyzwanie w dobie globalnego społeczeństwa, kiedy to młodzi ludzie mogą w coraz swobodniejszy sposób wybierać miejsce zdobywania wiedzy naukowej. Nie są już ograniczeni językiem ani odległością od miejsca zamieszkania. W sposób niemalże dowolny decydują się nie tylko na konkretną alma mater, ale także kraj czy kontynent na którym chcą studiować. Tych ludzi trzeba przekonać, że w Polsce warto studiować i trzeba to uczynić radykalnie podnosząc jakość kształcenia. Tylko w ten sposób zabezpieczymy kraj przed odpływem talentów za granicę i drenażem mózgów.

Drugim wymiarem misji szkolnictwa wyższego, nakreślonym w ustawie, jest prowadzenie wysokiej jakości działalności naukowej. Oznacza to nie tylko szacunek dla reżymu metodologicznego, ale również eksplorowanie nowych, często „dziewiczych” obszarów badawczych oraz dbałość o potencjał wdrożeniowy podejmowanych badań. Pora odejść od nieraz bezmyślnej pogoni za zdobywaniem punktów, a skupić się na dokonywaniu realnego postępu w naukowych dociekaniach, który ma szansę przełożyć się na rozwój kraju. Kluczową wartością jest tu innowacyjność, która biorąc swój początek z oryginalnych i inteligentnych odkryć naukowych, znajdzie przełożenie na gospodarkę, a także jakość życia społecznego.

I wreszcie element misji szkolnictwa wyższego z którego cieszę się szczególnie jako osoba zajmująca się polityką społeczną. Chodzi mianowicie o wyraźnie zaznaczone w cytowanym tekście kształtowanie postaw obywatelskich. Dobrze, że ustawa nie pomija wychowawczej roli uczelni wyższych. Nie sposób bowiem wiedzy przedmiotowej odrywać od podłoża etycznego. Nie jest prawdą, że osiągnięcie pełnoletniości (co ma miejsce w przypadku studentów) równa się dojrzałości obywatelskiej. Odwrotnie – jest to okres w którym młody człowiek szczególnie silnie szuka inspiracji i łaknie autorytetu. Potrzebuje mistrza, który pomoże mu odkryć jego własny żywioł i misję w społeczności. Uczelnie kształtują postawy obywatelskie poprzez przykład płynący od profesorów, a także czynią to wspierając samorządność studencką i zdolność młodych ludzi do odpowiedzialnego samoorganizowania.

Realizacja wymiarów odpowiedzialności świata nauki i szkolnictwa wyższego jest trudnym ale i pasjonującym zadaniem. Jest to proces żmudny i domagający się myślenia strategicznego, a także polityki ponad podziałami. Mam nadzieję, że rozpoczynający się rok akademicki będzie „nowym oddechem” dla szkolnictwa wyższego i pozwoli zapoczątkować długo oczekiwany przełom. Tego właśnie z całego serca wszystkim członkom świata nauki, studentom oraz wspierającym ich pracownikom administracji życzę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem