Reklama

Piekoszów

Jubileusz wyjątkowego Domu i wyjątkowego Stowarzyszenia

2018-06-06 12:20

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 23/2018, str. VI

TD
Dom w Piekoszowie świętuje 25 lat

Chodzi oczywiście o srebrny jubileusz Domu dla Niepełnosprawnych Caritas w Piekoszowie – jednej z największych tego typu placówek w Polsce i działającego przy nim Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół „Nasz Dom”. Obchody, z udziałem wielu gości, miały miejsce 19 maja br., a Mszy św. dziękczynnej za wyjątkowość tej instytucji, czy raczej wspólnoty – przewodniczył bp Jan Piotrowski

Eucharystia w piekoszowskim sanktuarium MB Miłosierdzia, prezentacje multimedialne i filmy „ku po pokrzepieniu serc” opowiadające o 25 latach instytucji, wspólny posiłek, krakowski teatr, nowa publikacja, świadectwa i śpiewy „piekoszowskich przebojów” – stały się okazją do wspomnień, świadectw, podsumowań, wyrazów wdzięczności za Dom i jego środowisko.

Legendarne turnusy

Dom zasłynął jako organizator wczasorekolekcji, zapoczątkowanych przez sł. Bożego ks. Wojciecha Piwowarczyka, które w okresie wiosenno -letnim są organizowane nieprzerwanie od ok. 35 lat... Dłużej niż sam Dom. Tak początki wspomina Barbara Szyposzyńska: „Mieszkałam w Domu dla Niepełnosprawnych w pomieszczeniach socjalnych, w latach 1992 – 2001, czyli 9 lat, dojeżdżając do pracy jako nauczyciel fizyki w V LO w Kielcach. Jako wolontariusz Domu byłam tzw. ogrodnikiem (…) pomagałam w zakwaterowaniu grup, które na jakiś czas przyjeżdżały, dbałam o dekoracje związane z okresami liturgicznymi. Przez pierwsze lata miałam też udział w uprawianiu warzyw na działce, z których korzystała kuchnia, kiedy jeszcze nie funkcjonował Dom Pomocy Społecznej. Pewien szczegół utkwił mi w pamięci: pikowałam sałatę i zmrok zastał mnie przy tej czynności. W pewnym momencie, światła samochodu oświetliły moją sylwetkę, wtedy zobaczył mnie ks. Waldek Krochmal, który już chciał wracać przekonany, że mnie nie ma. Ulitował się i jeszcze pomógł mi podlać sadzonki (...).W tym czasie też razem z Zosią Wojtyną, Halinką Burtnik i Zosią Boruń przy współpracy z dyr. Caritas kieleckiej ks. Stanisława Słowika oraz dyrektorów Domu ks. Wiktora Walochy i ks. Józefa Knapa organizowałyśmy i prowadziłyśmy turnusy rekolekcyjne. Historyczny bo pierwszy, ale też wspaniały – prowadziłam z ks. Janem Jagiełką jako kapelanem, potem prowadziliśmy jeszcze inne. Rekordową liczbę 13 turnusów w jednym roku osiągnęliśmy po paru latach – gdyż był też turnus w grudniu. Zdarzało się, że w jednym sezonie prowadziłam nawet trzy turnusy, ponieważ dysponowałam wakacjami (...)”.

Po dziś dzień z tej oferty korzystają niepełnosprawni z całej Polski. W ramach Domu obecnie funkcjonuje także m.in. ZOL, dom opieki społecznej, lokale aktywizujące, Centrum Rehabilitacyjne. Piekoszów słynie z wyspecjalizowanych zabiegów rehabilitacyjnych, m.in. ze wsparcia chorych na stwardnienie rozsiane, czy po urazach kręgosłupa.

Reklama

Dom to wspólnota

Jubileusz zapoczątkowała Msza św. w piekoszowskim kościele – sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia, której przewodniczył bp Jan Piotrowski w koncelebrze ks. dr. Jana Jagiełki – dyrektora domu i ks. dr. Stanisława Słowika – dyrektora Caritas kieleckiej, w asyście kapłanów związanych z Domem, m.in. jego byłych dyrektorów.

W homilii Ksiądz Biskup przypomniał, że środowisko Domu to wspólnota, dla której jest to miejsce spotkania, dzielenia trosk i radości oraz, że w domach rodzinnych dokonywały i dokonują się wielkie rzeczy, np. w Nazarecie; podkreślił, że „srebrny jubileusz – 9125 dni – jest bogaty historią ludzi, którzy ją tworzyli, od fundatorów, przez pensjonariuszy i tych, którzy kierują nim na co dzień”, jest bogaty „ewangeliczną miłością wyrastającą z nauki Jezusa”. Przypomniał także, cytując Jana Pawła II, że „niepełnosprawność uwidacznia kruchość naszej ludzkiej kondycji”.

– Dlaczego świat, nie pomijając Polski, nie ma hojnego serca dla osób chorych i cierpiących? – pytał biskup, zauważając „ogromne pieniądze”, które idą na zbrojenia, przemysł, czy nawet walkę z małżeństwem i wyznawcami Chrystusa. – Bez ewangelicznej miłości świat nie będzie lepszy – przestrzegał biskup kielecki, polecając całe środowisko i wspólnotę eucharystyczną – Matce Bożej Miłosierdzia.

Wspólnie modlono się za pracowników, wolontariuszy, podopiecznych, pamiętając szczególnie o ofiarodawcach i współtwórcach Domu: Izabeli Borowskiej, Edwardzie Borowskim (który przekazał prywatny majątek na powstanie obiektu), czy o charyzmatycznym opiekunie osób niepełnosprawnych, ks. Wojciechu Piwowarczyku.

Ze wspomnień Barbary Szyposzyńskiej:

„Nasz Dom” był pragnieniem organizatorów wczasorekolekcji z osobami niepełnosprawnymi w Szewnej i kilku innych miejscowościach. Ono wzrastało z każdym rokiem, kiedy zwoziliśmy po turnusie łóżka, materace, kołdry i wyposażenie kuchni na ok.100 osób, zawalając piwnice oraz strych u pani Izabeli Borowskiej na Spacerowej. W dużym stopniu zaważyło to na jej zaangażowaniu w poszukiwanie miejsca na dom dla wczasorekolekcji. Została jego fundatorką, przekazując pokaźny spadek po bracie Edwardzie.Pan Bóg spełnia pragnienia serc, tych którzy Go kochają. Stało się! Rozpoczęła się budowa Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie, pod kierunkiem pierwszego dyrektora ks. Wiktora Walochy”.

Spotkania, rozmowy, obrazy...

Wystawy zdjęciowe, filmy, prezentacje i świadectwa uczestników, a także film „Hubal” (z okazji stulecia niepodległości Polski) dopełniały obrazu jubileuszu.

– Jest to miejsce wyjątkowe, bo wszędzie, na każdym kroku mogę tutaj spotkać Pana Boga i przyjaciół – uważa kielczanin, Tomek Jaworski (47 l.), który z Domem zrósł się od początku, zaznaczając, że tej „atmosfery brakuje na co dzień, a niepełnosprawni nie wiedzą, co ze sobą zrobić”. – Tutaj jest szacunek do drugiego człowieka, czuje się go na każdym kroku, tutaj dają człowiekowi szansę, nie odtrącają go. Z wieloma osobami zawarłem przyjaźń, korzystam z różnych spotkań. Na Sylwestra było ze sto osób, hulaliśmy do białego rana – opowiada Tomek.

Wśród gości jubileuszu byli m.in. Agata Wojtyszek – wojewoda świętokrzyski, senator Krzysztof Słoń, władze lokalne. – To miejsce na mapie regionu wyjątkowe, nie sposób przecenić jego znaczenia, to także miejsce rozpoznawalne w całym kraju, sama mam w rodzinie osobę regularnie korzystającą z oferty Piekoszowa – stwierdziła w rozmowie z „Niedzielą” wojewoda. – Rząd jest otwarty na potrzeby społeczne, są renty socjalne, są uruchomione programy, ale każda ilość środków jest zbyt mała, by w pełni pomóc tej grupie osób – uważa wojewoda, komentując zarazem wydarzenia pod Sejmem i protest środowiska niepełnosprawnych.

W 2017 r. z usług Domu, Centrum Rehabilitacji, ZOL, mieszkań aktywizujących skorzystało 4300 osób (głównie z terenu województwa świętokrzyskiego).

Z okazji jubileuszu powstała także publikacja „Dom dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie” pod redakcją ks. Jana Jagiełki. Składa się z dziewięciu artykułów napisanych przez osoby, które tworzyły jego historię, m.in. budujących go i współtworzących kapłanów. Ks. Stanisław Słowik pisze o Domu jako o pierwszym dziele odnowionej Caritas Kieleckiej, śledząc proces transformacji od pierwszych pionierskich działań po wielofunkcyjną wysoko wyspecjalizowaną placówkę. Zofia Wojtyna, ks. Wiktor Walocha, Zofia Boruń, Barbara Szyposzyńska, ks. Józef Knap, ks. Witold Janocha, Ewa Sałaj i wreszcie obecny dyrektor – ks. Jan Jagiełka pokazują różne aspekty i w historii i teraźniejszości Domu.

Stowarzyszenie blisko rodziny

Powstałe 20 lat temu Katolickie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół „Nasz Dom” – za cel przyjęło promowanie duchowego, społecznego i psychofizycznego rozwoju osób niepełnosprawnych oraz poprawę ich sytuacji w rodzinie i społeczeństwie. Wieloletnim prezesem Stowarzyszenia była Ewa Sałaj.

Ze wspomnień Barbary Szyposzyńskiej: „Długoletni, wspaniały prezes Stowarzyszenia to Ewa Sałaj. Ewa jest osobą niezwykłą! Będąc na wózku inwalidzkim pracuje i pomaga takiej liczbie ludzi (znając obowiązujące przepisy dotyczące osób niepełnosprawnych), że wielu sprawnych ruchowo tego nie dokona. Zawsze pogodna, uśmiechnięta jest radosnym promykiem na wszystkich naszych spotkaniach. Podziwiam, jak spokojnie reaguje na każdego kto dzwoni, mimo iż jej telefon ciągle dzwoni (…).

W ciągu roku, co miesiąc były uroczystości okolicznościowe – np. Dzień Chorych, czy odpust itp. Przyjeżdżało na nie zawsze kilku kapłanów, którzy bywali kapelanami turnusowymi. Na odpuście w listopadzie w 2003 r. mamy zdjęcie z dwunastoma kapłanami przy ołtarzu. Do nich dołączali potem nowo – wyświęcani kapłani, będący wcześniej opiekunami jako klerycy.

Klerycy na turnusach to ogromny skarb, przyjeżdżali do nas głównie z diecezji kieleckiej i radomskiej (...). Chcę zaznaczyć, jak wielu wspaniałych kapłanów podejmowało się trudu prowadzenia rekolekcji na turnusach, poświęcając własny urlop – lista nazwisk byłaby tu bardzo długa. Największy w tym udział mają ks. Jan Jagiełka i ks. Witold Janocha, którzy służyli nam jako kapelani po kilkanaście razy (...).

Opiekunom, którzy wielokrotnie i ofiarnie służyli, czy nadal służą bezinteresownie, a często dopłacają, aby osoby niepełnosprawne były szczęśliwsze dzięki temu – niech po tysiąckroć wynagrodzi Pan Bóg (...).

Pan Bóg obdarzył mnie wielką łaską współpracy ze wspaniałymi ludźmi i niezwykle uroczą młodzieżą przez 35 lat organizowania wczasorekolekcji”. No właśnie, wolontariusze. Na ich ogromną potrzebę i nieocenioną pomoc i rolę w tej wyjątkowej wspólnocie wskazuje obecna prezes stowarzyszenia, Edyta Domagała, związana z Piekoszowem od czasów studenckich. – Do każdego pacjenta potrzebny jest jeden opiekun o określonych predyspozycjach psychicznych i z umiejętnością pomocy tej grupie osób. Staramy się także prowadzić dla nich szkolenia, rodzaj instruktażu – wyjaśnia. Podkreśla szczególną troskę wobec rodzin z osobami niepełnosprawnymi, regularne spotkania w różnych miejscach diecezji, wypracowanie systemu pomocy dla opiekunów i rodziców, aby także oni mogli odpocząć, odreagować.

Obecnie Stowarzyszenie skupia ok. 300 osób z Kielecczyzny, ale i z Łodzi, Warszawy, Śląska.

Tagi:
niepełnosprawni

Święty Antoni im błogosławi

2018-06-13 16:40

Wojciech Mścichowski

Katolickie Szkoły Specjalne Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich im. św. Antoniego z Padwy w Częstochowie – placówka oświatowa działająca na chwałę Bogu i pożytek dzieci, wymagających specjalnego programu edukacyjnego oraz duchowego wsparcia i zrozumienia, zarówno ze strony nauczycieli, jak i rodziców.

Wojciech Mścichowski

13 czerwca, w dniu św. Antoniego, podczas uroczystej Mszy św. w kościele św. Józefa na Rakowie spotkali się uczniowie, nauczyciele, rodzice i liczni przyjaciele Katolickich Szkół Specjalnych, aby dziękować Stwórcy za otrzymane łaski, za codzienny krzyż cierpienia łączący ich z Chrystusem, za wychowawców i przyjaciół, dzięki którym doznają w niełatwym życiu chwile radości i otuchy. Tegoroczne „patronalne” świętowanie ubogacił Sakrament Bierzmowania grupy wychowanków SPSK. Duch Święty, który za pośrednictwem biskupa Andrzeja Przybylskiego i z udziałem opiekuna duchowego Szkół, ks. Rafała Ćwiklińskiego spoczął na młodych ludziach, łącząc ich w wielką rodzinę, oświecając umysły, dodając sił, wzajemnego szacunku i zrozumienia. W słowie do zebranych, główny celebrans zwrócił uwagę na niezwykłą rolę Sakramentu Bierzmowania w życiu każdego człowieka. Apelował, aby młodzi ludzie rozwijali talenty otrzymane od Stwórcy, upodobniając się do Chrystusa całym swoim życiem i postępowaniem. Wspólnie modlono się, aby Duch Święty umacniał i prowadził wychowanków szkół specjalnych, dodawał sił, umacniał w życiu rodzinnym i szkolnym. Zgodnie z tradycją, kontynuacją radosnego świętowania stał się piknik, łączący Święto Rodziny z Dniem Patrona Szkół. Pośród atrakcji nie zabrakło występów scenicznych nauczycieli i opiekunów, w tym inscenizacji wiersza „Rzepka” w reżyserii nauczycielki, Anety Królikowskiej i scenografii Ewy Szymanek, występów scenicznych uczniów młodszych klas, kiermaszy, gier sprawnościowych i konkursów, w tym na najlepszy wypiek rodzinny (laureatami zostali Weronika Sikora z mama Patrycją), prezentacji umiejętności uczniów uzyskanych w ramach nauki zawodu. Dziękując zebranym, dyrektor Szkół Specjalnych SPSK, Wioletta Błasiak zauważyła, że ten szczególny dzień w roku jest ukoronowaniem całorocznej pracy całej społeczności szkolnej, wspartej modlitwą i wysiłkiem rodziców i opiekunów. Obserwując od wielu lat działalność dydaktyczną Szkół SPSK, można stwierdzić z pełnym przekonaniem, że edukują one nie tylko dzieci i młodzież, lecz także formują nauczycieli, a często także rodziców, dodając im sił do wychowania w rodzinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

60. rocznica święceń kapłańskich abp seniora Stanisława Nowaka

2018-06-22 09:52

Ks. Mariusz Frukacz

60 lat temu, 22 czerwca 1958 r. abp senior Stanisław Nowak, otrzymał święcenia kapłańskie z rąk abp. Eugeniusza Baziaka, w katedrze wawelskiej. Jako motto swojej posługi kapłańskiej obrał słowa św. Pawła Apostoła „Miłość Chrystusa przyciska nas”.

Grzegorz Koclęga

– Świadomie wybrałem słowa św. Pawła Apostoła: „Miłość Chrystusa przyciska nas”, które w nowszym tłumaczeniu Biblii brzmią: „Miłość Chrystusa przynagla nas”. Bardziej kochałem to dawniejsze tłumaczenie tych słów, bo ta miłość jest tak wielka i wspaniała, że przyciska nas. Bóg przyciska nas do Serca – wspomina w rozmowie z „Niedzielą” abp senior Stanisław Nowak.

Dla abp Nowaka od dzieciństwa bardzo ważna była Kalwaria Zebrzydowska i modlitwa różańcowa - Od dziecka bardzo pokochałem Kalwarię Zebrzydowską. Żyliśmy Kalwarią. Bardzo drogie mi są modlitwy maryjne. Bardzo kocham różaniec. Należałem nawet do róży dziecięcej. Byłem jej zelatorem. – wspomina abp Nowak.

- Kapłaństwo po chrzcie świętym jest największą łaską – dodaje abp Nowak.

Mówiąc o tajemnicy kapłaństwa abp senior często powtarza, że „kapłaństwo musi być radykalne. Musi być kapłaństwem do końca.” - Trzeba być szczęśliwym, że jest się kapłanem nawet gdyby bolało. Mam być szczęśliwy, że pracuję dla ludzi. Trzeba dać się złamać i nie bać się łamania w duchu słów: benedixit, fregit deditque, błogosławił, łamał i dawał – podkreśla abp Nowak.

W opublikowanych, z racji 60. rocznicy swoich święceń kapłańskich wspomnieniach zatytułowanych „Iuxta Crucem Tecum stare. Kościół częstochowski na przełomie Drugiego i Trzeciego tysiąclecia (1984-2011)” abp Nowak pisze, że „obecny etap mojego życia zawiera się w słowach: idę na Sąd Boży w duchu oblubieńczości. Wyrażam to przez dar modlitwy, kontemplacji, cierpienia, które ofiaruję za diecezję. Ostatecznie, tak jak to wyraziłem w czasie moich święceń biskupich, chciałbym całe życie ofiarować za diecezję.”

„Zawsze czuję się małym, biednym człowiekiem” – dodaje arcybiskup i z pokorą powtarza za Adamem Mickiewiczem: „Kimże ja jestem przed Twoim obliczem? Prochem i niczem; Ale gdym Tobie moją nicość wyspowiadał, Ja, proch, będę z Panem gadał”

Abp Stanisław Nowak to człowiek zakochany w krzyżu Chrystusa i Maryi. Wiem, że bardzo często odprawia drogę krzyżową i czyni to również na kalwariach naszej archidiecezji. Bardzo często udaje się na modlitwę na kalwarię na Przeprośnej Górce, przy sanktuarium św. Ojca Pio, czy też na kalwarię do Praszki i Wąsosza. Często także udaje się na modlitwę na Jasną Górę, czy też do kaplic Wieczystej Adoracji.

Ksiądz arcybiskup jest człowiekiem różańca świętego. Bardzo ważna jest dla niego Godzina Święta, każdego dnia o godz. 15.00 i modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia. Wtedy modli się i patrzy na krzyż w swojej kaplicy.

Abp Nowak jest zanurzony w duchowości Kalwarii. Bardzo bliski jest mu św. Jan Paweł II. Bardzo bliska jest mu myśl teologiczna Józefa Ratzingera – Benedykta XVI, teologia Hansa Ursa von Balthasara, a szczególnie jego eschatologia.

Abp Stanisław Nowak urodził się 11 lipca 1935 r. w Jeziorzanach. Ukończył II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej i rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 1958 r. z rąk abp. Eugeniusza Baziaka. Jako motto swojej posługi kapłańskiej obrał słowa św. Pawła Apostoła „Miłość Chrystusa przynagla nas”.

Posługę duszpasterską rozpoczął w archidiecezji krakowskiej - jako wikariusz w Choczni k. Wadowic, w Ludźmierzu i Rogoźniku na Podhalu. W latach 1963-79 był ojcem duchownym w Krakowskim Seminarium Duchownym, z przerwą na studia specjalistyczne z teologii w latach 1967-71 w Instytucie Katolickim w Paryżu, uwieńczone doktoratem. Od 1971 r. kierował katedrą teologii życia wewnętrznego Papieskiego Wydziału Teologicznego w Krakowie, a od 1981 r. - Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej.

Jest autorem wielu publikacji z zakresu teologii życia wewnętrznego. W 1979 r. objął funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Ojciec Święty Jan Paweł II mianował go biskupem częstochowskim 8 września 1984 r. Uroczystość święceń biskupich odbyła się 25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylice katedralnej. Święceń biskupich udzielił kard. Józef Glemp Prymas Polski. Bp Stanisław Nowak objął kanonicznie diecezję 26 listopada 1984 r. a uroczystego ingresu do bazyliki katedralnej dokonał 8 grudnia 1984 r. Jako motto swojej posługi biskupiej obrał słowa: „Iuxta crucem Tecum stare” (Chcę pod krzyżem stać przy Tobie).

W lipcu 2010, po ukończeniu 75 lat złożył rezygnację z urzędu. Papież rozpatrzył ją formułą nunc pro tunc, prosząc metropolitę o kontynuowanie posługi do końca 2011. 29 grudnia 2011 papież Benedykt XVI zwolnił go z funkcji arcybiskupa metropolity częstochowskiego i mianował na ten urząd biskupa Wacława Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Prymas Polski: owoce wysiłku bp. Jordana musiały dojrzewać przez lata

2018-06-22 20:38

ms / Poznań (KAI)

Działalności biskupa Jordana towarzyszył bardzo poważny wysiłek ewangelizacyjny i zmaganie o wiarę. Wiemy, że owoce tego pierwszego biskupiego wysiłku musiały przez lata dojrzewać i nie od razu, i nie we wszystkim ukazały swoją prawdziwą żywotność – mówił w Poznaniu abp Wojciech Polak. Prymas Polski przewodniczył inauguracji centralnych uroczystości jubileuszu pierwszego biskupstwa w Polsce.

Radomil/pl.wikipedia.org
Bp Jordan – pierwszy biskup Polski. Epitafium w poznańskiej katedrze

Mszę św. w poznańskiej bazylice farnej poprzedziła procesja z obrazem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej, koronowanym 50 lat temu. Abp Polak przypomniał wypowiedziane wówczas przez prymasa Stefana Wyszyńskiego słowa, że „nie było nic bardziej stosownego, jak rozpocząć uroczystość tysiąclecia od koronacji obrazu Matki Bożej”.

„Jeśli bowiem przybycie pierwszego biskupa wiązało się niewątpliwie z rozpoczęciem dzieła ewangelizacji tych piastowskich ziem, to – jak przypomniał nam kiedyś na Jasnej Górze św. Jan Paweł II – wraz z Chrystusem przybyła do Ojczyzny naszej od razu Matka Jego. Przybyła i była obecna wraz ze swym Synem, jak mówią nam o tym liczne świadectwa pierwszych wieków chrześcijaństwa w Polsce, a w szczególności pieśń Bogurodzica” – podkreślił prymas Polski.

Abp Polak przypomniał skromną postać franciszkańskiego kwestarza, brata Tomasza Dybowskiego, który ze skromnym obrazem Matki Bożej wędrował po mieście zniszczonym szwedzkimi najazdami, aby zdobyć jałmużnę dla licznych biedaków.

„Idzie ulicami tego miasta prosząc o wsparcie dla potrzebujących pomocy. Idzie ulicami ówczesnego Poznania, by – jak wskazywał Prymas Tysiąclecia – zespalać i jednoczyć ludzi. Idzie tutejszymi ulicami niosąc pokrzepienie i radość” – mówił prymas Polski.

Nawiązując do chrystianizacji narodu polskiego metropolita gnieźnieński zauważył, że w zakorzenieniu się wiary pomogła męczeńska krew świętego Wojciecha oraz świadectwo wiary i gorliwości w jej głoszeniu pierwszych polskich braci męczenników.

„Ewangelia sprawia, że zostają rozerwane i pękają w nas ludzkie ograniczenia i ludzkie względy. Dokonuje się w sercu przemiana i nawrócenie. Stajemy się w pełni ludzcy, gdy jej mocą przekraczamy nasze ludzkie ograniczenia, gdy pozwalamy Bogu poprowadzić się poza nas samych, aby dotrzeć do naszej prawdziwiej istoty” – mówił abp Polak.

„W ciągu tych dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa niezliczone ludy otrzymały łaskę wiary, doprowadziły do jej rozkwitu w życiu codziennym i przekazały ją zgodnie ze swoimi własnymi wzorcami kulturowymi” – zauważył prymas Polski.

W poznańskiej farze przez całą noc z 22 na 23 czerwca trwa czuwanie przed wizerunkiem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej. W sobotę obraz zostanie przeniesiony w procesji na plac katedralny, gdzie o godz. 17 w obecności Legata Papieskiego, kard. Dominika Duki, odbędzie się jubileuszowa Eucharystia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem