Reklama

Pracowite Piotrkowice

2018-06-20 08:09

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 25/2018, str. IV


W ołtarzu głównym znajduje się zabytkowy obraz przedstawiający scenę Prymatu

Niewielkie Piotrkowice-Zarzecze w gminie Wodzisław mogą poszczycić się zabytkową odremontowaną świątynią pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Chociaż parafia nie należy do dużych, wspólnota bardzo dba o swój kościół i cmentarz parafialny. To wizytówki miejscowości, dużo mówiące o pracowitych mieszkańcach

Istnienie wsi i kościoła źródła poświadczają już w roku 1325. Urokliwie położona, obecna świątynia wybudowana została w stylu wczesnobarokowym w l. 1677-1682 z fundacji ks. Franciszka Macieja Mularskiego. Jest jednonawowa z niższym węższym prezbiterium, zakończonym półkoliście. Posiada dach dwuspadowy zwieńczony sygnaturką. Obok kościoła usytuowana jest niższa dzwonnica. Konsekracji kościoła dokonał bp Stanisław Szembek w 1690 r. Duże zasługi dla kościoła i okolicy miał ród Linowskich, będący właścicielem miejscowości.

Zapisane w kronice

Kronika parafialna przedstawia nam opisy cennych obrazów „Z zabytków przeszłości kościół ma dwa obrazy wartościowe, a mianowicie: obraz św. Piotra – w wielkim ołtarzu, i św. Tekli w bocznym drewnianym ołtarzu, którego sama struktura wskazuje na późniejsze zbudowanie”, tj. – jak informuje dalej – XVI wiek. Obraz namalowany jest na płótnie. „U dołu obrazu tj. u stóp świętej zostało wykrojone przez złodziei część obrazu, a obecnie na tem miejscu namalowano lwa” – napisał autor. Tekla przystrojona jest w metalową posrebrzaną sukienkę. Wspomnienie św. Tekli, obok głównego odpustu 29 czerwca ku czci św. Piotra i Pawła, jest ważnym odpustem zachowanym w tradycji pokoleń. – Przy obrazie znajdują się wota czcicieli, poświadczające np. uzdrowienia z chorób oczu. Parafianie oddają cześć Tekli przez ucałowanie jej relikwii, przechowywanych w kościele – informuje ks. proboszcz Leszek Kowalczyk, który pracuje w parafii od 2010 r.

W barokowym ołtarzu głównym znajduje się obraz św. Piotra Apostoła, przedstawiający tzw. Prymat św. Piotra – czyli scenę ukazującą przekazanie przez Jezusa św. Piotrowi władzy nad Kościołem. Pan Jezus wręcza klucze Apostołowi. W kronice przeczytamy, że czas powstania obrazu patrona kościoła konserwator krakowski datował na okres rozwoju „mistrzów szkoły flamandzkiej”. „Jest dziełem jakiegoś znakomitego artysty, który swoje imię ukrył z niewyjaśnionych powodów. Obraz powstał na płótnie przytwierdzonym na deskach sosnowych”.

Reklama

Obok ww. skarbów pięknie przedstawia się także ołtarz z zabytkowym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem w otoczeniu wotów. Stacje drogi krzyżowej stanowi czternaście obrazów olejnych. Na sklepieniu z dekoracjami stiukowymi zachowały się herby znanych rodów związanych z Wodzisławiem i Piotrkowicami. Ściany pokrywają współczesne freski. Chór muzyczny jest drewniany, wsparty na kolumnach, zdobiony snycerskimi elementami. Parafia w ostatnich latach wzbogaciła się o nowe organy.

Proboszcz ks. Leszek Kowalczyk określa, że Piotrkowice-Zarzecze stają się „parafią starszych ludzi”, gdzie żyje wielu seniorów wymagających opieki i troski. Dzieci pierwszokomunijnych było w tym roku zaledwie kilkoro. Zdecydowanie więcej jest pogrzebów niż chrztów. Młodsze pokolenie – co jest nagminne w małych miejscowościach – wyemigrowało do Anglii i Szwecji. Kiedy odwiedzają rodzinne strony, chętnie pojawiają się w kościele na nabożeństwa, ale i na odpust 29 czerwca.

Parafię tworzy dziewięć miejscowości, najodleglejsze położone są osiem kilometrów od kościoła, taki układ także wpływa na duszpasterskie realia.

Uratowane dziedzictwo

W ostatnich latach kościół zmienił się nie do poznania. Najkosztowniejszą i najpoważniejszą inwestycją była wymiana dachu na kościele. Koszt prac 460 tys. zł w 81 proc. pokryły środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przy okazji odbudowano sygnaturę i dach na dzwonnicy. – Bez tych prac do dziś nie wiadomo, co byłoby z naszym kościołem, sygnaturka była całkowicie spróchniała, groziła zawaleniem.Teraz poszycie dachowe z blachy jest solidne i wystarczy na lata – mówi proboszcz. W trakcie prac przy dachu w 2011 r. społeczność zorganizowała w Szkole Podstawowej festyn parafialny z różnymi atrakcjami. W czasie festynu udało się zebrać sumę 7,5 tys. zł, którą przeznaczono na nowy dach.

Zamontowano również nowe, mahoniowe okna, otwierane na pilota. – Wiele udało się zrobić dzięki życzliwości moich parafian. Np. piękny rzeźbiony konfesjonał – to dar od p. Stanisława Chowańca pochodzącego z Bukowiny Tatrzańskiej. Zakupiono nowe księgi liturgiczne, bieliznę kielichową, obrusy – wymienia ks. Leszek.

Proboszcz zlecił również wyczyszczenie starej zaniedbanej posadzki w kościele, która dziś prezentuje się bardzo dobrze. Wykonano nowe dębowe drzwi do kościoła i do babińca, a właściciele firmy z Nowego Sącza sfinansowali metalowe kraty do drzwi. Wymieniono też krzyż misyjny.

Wielkie prace dotyczyły również cmentarza parafialnego. Po chaszczach, śmieciach i starych drzewach (trzeba było usunąć ich 21) nie ma śladu. Aleje (setki metrów chodnika z kostki brukowej) są niemal ukończone. Teren jest uporządkowany i zadbany. – Tak właśnie ma być, bo to miejsce święte, gdzie spoczywają nasi bliscy zmarli, jesteśmy winni im pamięć i szacunek – mówi proboszcz. Odnowiono także figurę Matki Bożej na cmentarzu. – Wprowadziłem tradycję Procesji Światła po Liturgii Paschalnej. W Wielką Sobotę niesiemy światło Chrystusa Zmartwychwstałego na cmentarz parafialny. Ono symbolizuje nadzieję na zmartwychwstanie nasze i naszych bliskich zmarłych – tłumaczy. Dodaje, że wraz z troską o wygląd cmentarza, o otoczenie i nagrobki bliskich idzie w parze pamięć modlitewna za zmarłych w ciągu roku.

Fatimska Pani odwiedziła rodziny

– To cenne, że w maju są jeszcze chętni mieszkańcy, by zgromadzić się wokół kapliczek i zaśpiewać na cześć Matki Bożej – zauważa. Pobożność maryjna jakby znowu rozbudziła się po latach uśpienia. To w dużej mierze zasługa peregrynacji obrazu Matki Bożej Fatimskiej w 2017 roku, odbywającej się na pamiątkę 100-lecia objawień w Fatimie. – Podjąłem tę inicjatywę, ponieważ pragnąłem w moich parafianach pobudzić ducha maryjnego. Według oceny mieszkańców, były to bardzo ważne chwile w ich życiu. Peregrynację figury Matki Bożej Fatimskiej rozpoczęliśmy na plebanii. Zgromadziło się wiele osób. Potem figura nawiedzała poszczególne rodziny. Po zakończeniu peregrynacji w danej miejscowości odbywała się Msza św. w intencji mieszkańców i przekazanie figury kolejnej wiosce. Przed peregrynacją prowadzone były przez proboszcza w kościele katechezy maryjne, wprowadzające wiernych w orędzie z Fatimy i istotę objawień.

Owocem peregrynacji, zakończonej 16 października 2017 roku, było wybudowanie z ofiar wiernych i poświęcenie pamiątkowej kapliczki Matki Bożej Fatimskiej, która stanęła na placu przed kościołem. Przed nią również gromadzą się parafianki na „majówki”.

Ksiądz Leszek podkreśla wdzięczność wobec swoich parafian. – Wiem, że to jest ogromny wysiłek finansowy. To są tereny rolnicze. Wielu mieszkańców utrzymuje się z uprawy pietruszki. Jestem im wdzięczny za otwartość, wielką życzliwość i hojność. Dzięki nim możliwe było przeprowadzenie tych wszystkich wielkich inwestycji. Ogromnie cieszę się, że dbają na co dzień o świątynię i jej otoczenie. Z własnej inicjatywy koszą, pielęgnują klomby, kwiaty i krzewy. Nawet zagospodarowali dla proboszcza niewielki warzywniak – opowiada.

Towarzystwo pielęgnuje pamięć

Odnowiona świątynia jest perłą tutejszej okolicy i dumą mieszkańców, którzy wkładają wiele pracy i trudu w jej wygląd. O historyczną spuściznę Piotrkowic dba od lat Towarzystwo Miłośników Piotrkowic, które funduje np. tablice pamiątkowe. W kościele jest tablica pamiątkowa poświęcona Stanisławowi Linowskiemu, studentowi prawa i agronomii, drużynowemu ZHP, ochotnikowi 201 P. Szwoleżerów zm. w bitwie pod Płońskiem w 1920 r.

Członkowie towarzystwa spotykają się co roku na Mszy św. w piotrkowickiej świątyni. Dzięki Towarzystwu odnowiono m.in. krzyż nad rzeką Mozgawą i tzw. krzyż choleryczny. Odrestaurowano także tablicę poświęconą pamięci piotrkowiczan poległych w walkach za Ojczyznę w latach 1918-1920.

Tagi:
świątynia renowacja

Egipt: rząd zalegalizował już prawie 800 świątyń chrześcijańskich

2019-03-08 13:39

kg (KA/FIDES) / Kair (KAI)

Dotychczas w Egipcie zalegalizowano 783 chrześcijańskie miejsca kultu, które przeszły odpowiednie kontrole ministerialne. Dane te ujawnił 5 marca Komitet ds. Uregulowania, Odnowy i Budowy Nowych Kościołów, prowadzący tę procedurę, na posiedzeniu Rady Ministrów pod przewodnictwem premiera Mostafy Kamala Madbulego, która zatwierdziła przedstawione jej sprawozdanie.

enterlinedesign/fotolia.com

Wspomniana legalizacja, zwana też „regularyzacją”, jest kampanią rządową, mającą za zadanie formalną legalizację kościołów chrześcijańskich, wzniesionych w przeszłości bez wymaganych dokumentów rządowych, a także wydawanie zezwoleń na budowę nowych świątyń.

Egipskie środki przekazu, powołując się na źródła rządowe i kościelne, przewidują, że do końca 2020 roku władze sprawdzą a następnie zatwierdzą dalszych ponad 700 obiektów oczekujących jeszcze na zalegalizowanie.

Kościoły, które już zostały uznane, jak i te, które na to jeszcze czekają, to przede wszystkim obiekty zbudowane przed wejściem w życie nowych przepisów o budowie miejsc kultu chrześcijańskiego, uchwalonych przez parlament egipski pod koniec sierpnia 2016. Powołana w tym celu doraźnie komisja głównie sprawdza, czy tysiące kościołów i innych chrześcijańskich miejsc modlitwy, wzniesionych w przeszłości bez wymaganej zgody re strony władz, odpowiadają standardom wprowadzonym przez nowe ustawodawstwo. Uwieńczeniem takiej weryfikacji jest zwykle „regularyzacja” miejsc kultu, które zostają wówczas ogłoszone jako zgodne z przyjętymi parametrami.

W minionych dziesięcioleciach wiele chrześcijańskich obiektów kultu zbudowano spontanicznie, bez wszelkich możliwych dokumentacji. I jeszcze dziś takie właśnie budynki, wzniesione przez wspólnoty chrześcijańskie bez formalnych zezwoleń, bywają od czasu do czasu wykorzystywane przez grupy islamistów jako pretekst do wzniecania nienawiści i przemocy wobec chrześcijan.

Wspomniana ustawa o miejscach kultu z sierpnia 2016 była dla egipskich wyznawców Chrystusa obiektywnie krokiem naprzód w porównaniu z osławionymi „10 regułami”, przyjętymi jeszcze w 1936 przez ustawodawców osmańskich z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zabraniały one m.in. wznoszenia nowych kościołów w sąsiedztwie szkół, kanałów, budynków rządowych, linii kolejowych i rezydencji prywatnych. W wielu przypadkach sztywne stosowanie tych przepisów zakazywało budowania świątyń chrześcijańskich w miastach i wioskach zamieszkanych przez chrześcijan, zwłaszcza w wiejskich rejonach Górnego Egiptu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Loreto: trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny

2019-03-25 15:21

Vatican Media

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Oby Loreto stało się uprzywilejowanym miejscem, gdzie młodzi mogliby przyjść, aby w szkole Maryi odkrywać swoje powołanie. To pragnienie, które wyraził Papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu przed sanktuarium Świętego Domku.

Franciszek odniósł się do sceny Zwiastowania jako przykładu powołaniowej dynamiki. Jest w niej bowiem najpierw słuchanie Bożego słowa, bo to przecież Bóg podejmuje inicjatywę powołania ingerując w życie człowieka, aby ofiarować mu dar Swojej miłości. Trzeba się wsłuchać w to, co mówi schodząc w głąb swojego „ja”, gdzie działają siły moralne i duchowe. Nie da się bowiem rozeznać powołania pozostając na powierzchi.

Za słuchaniem idzie rozeznanie, aby pojąć wszystkie wymagania Bożego planu współpracując z bezinteresowaną inicjatywą Boga. I wreszcie podjęcie decyji, która niesie ze sobą całkowite powierzenie własnego życia Panu Bogu. Papież wskazał na Maryję, jako wzór wszelkiego powołania oraz oredowniczkę pomagającą rozeznać Boży plan i dająca siłę, aby się na niego zgodzić.

Święty Domek w Loreto to nie tylko miejsce rozeznawania Bożego powołania, ale także dom rodziny. W dzisiejszym niełatwym świecie – stwierdził Franciszek – małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie nabiera fundamenalnego znaczenia i podstwowej misji.

Wspaniała i niezastępowalna rola rodziny w służbie życiu

Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życiu. W nazaretańskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość – mówił Ojciec Święty. - Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza. ”

Franciszek zaznaczył, że Domek Maryi jest także domem chorych. To w domu i rodzinie winni oni znaleźć podstawową opiekę i być otoczeni szczególną miłością. Papież zwrócił się do chorych całego świata zapewniając ich, ze są w centrum zbawczego dzieła Jezusa, bo w bardzo konkretny sposób niosą krzyż każdego dnia postępując za Nim.

Franciszek zwrócił się także do wszystkich związanych z sanktuarium, aby stawali się apostołami współczesnych czasów.

Zanieść Ewangelię pokoju i życia współczesnym

" Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej – zachęcał Franciszek. - Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca w całym narodzie będą szerzyć się świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Pałacu Prezydenckim podsumowano III edycję Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie

2019-03-26 18:11

kg (KAI) / Warszawa

W Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbył się 26 marca finał III edycji Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie, zorganizowanej przez urząd głowy państwa. Na uroczystość tę przybyli, oprócz pary prezydenckiej, także marszałek Senatu Stanisław Karczewski, członkowie parlamentu, rządu, organizacji pozarządowych, zaangażowanych w tę pomoc, polscy dyplomaci akredytowani w krajach b. ZSRR. Nie zabrakło samych zainteresowanych, a więc przedstawicieli naszych rodaków z Białorusi, Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza oraz towarzyszących im polskich księży, sióstr zakonnych i nauczycieli.

www.prezydent.pl

Zwracając się do zebranych prezydent Andrzej Duda przypomniał, że już po raz trzeci odbywa się ta akcja, której celem jest nie tyle pomoc, ile przede wszystkim spotkanie z naszym rodakami, którzy w wyniku zmiany granic po II wojnie światowej pozostali już poza ojczyzną i z tymi, którzy znaleźli się daleko, na Wschodzie z powodów politycznych. Zdaniem głowy państwa 22 tony różnych artykułów, jakie zawieziono na Wschód, to nie tylko pomoc, ale prezenty z Polski dla tych ludzi.

- Najważniejsze były i są osobiste spotkania i rozmowy z nimi, niekiedy pierwsze po wielu dziesięcioleciach okazje do usłyszenia żywego języka polskiego. Przez długi czas nie można było mówić o polskości ani przyznawać się do niej, a jednak nasi rodacy zachowali swą tożsamość narodową, kulturę i wiarę, często też język – podkreślił prezydent Duda. Wyraził przekonanie, że akcja powinna nadal trwać i jeszcze bardziej się rozwijać.

Podziękował obecnym na spotkaniu rodakom ze Wschodu i ich bliskim za podtrzymywanie ducha narodowego, mimo wielu trudności i niesprzyjających okoliczności i życzył, aby wytrwali w tym szlachetnym dziele. Wyraził też wdzięczność wszystkim, którzy brali udział w tych działaniach, a więc członkom rządu, różnych organizacji i stowarzyszeń oraz sponsorom, a na koniec swym najbliższym współpracownikom, najbardziej zaangażowanym w całą inicjatywę.

Swymi wrażeniami z zakończonej dopiero co akcji podzieliła się także małżonka prezydenta Agata Kornhauser-Duda. Zaznaczyła, że pomoc z Polski dotarła w zeszłym roku do ponad 20 różnych miejscowości na Ukrainie, Białorusi, w Mołdawii i Kazachstanie, a każdemu takiemu wyjazdowi towarzyszyły zawsze wzruszające spotkania z ludźmi w różnym wieku, występy miejscowych zespołów dziecięcych i młodzieżowych, rozmowy z pracującymi tam księżmi, siostrami zakonnymi i nauczycielami z Polski. “Dzisiaj to my chcemy wam podziękować za wasze zaangażowanie w pielęgnowanie języka ojczystego, kultury, historii, wiary i tożsamości narodowej” – powiedziała pierwsza dama.

Podkreśliła ponadto, że ubiegłoroczna akcja miała szczególne znaczenie, przypadła bowiem w roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. I te wątki były zawsze bardzo obecne np. w występach zespołów, organizowanych na miejscu wystawach, konkursach i innych wydarzeniach. Na zakończenie zapowiedziała, że IV edycja akcji rozpocznie się przed tegoroczną Wielkanocą.

Prowadząca spotkanie red. Anna Popek z TVP, która sama uczestniczyła w wielu wyjazdach, podkreśliła, że spotkania i rozmowy z rodakami zawsze były i są bardzo wzruszające, a dla wielu z nich, szczególnie ze starszego pokolenia oznaczały niekiedy pierwszy po wojnie kontakt z żywym słowem polskim. Często ludzie ci, początkowo nieufni, po kilku chwilach otwierali się i opowiadali swoje dzieje, o których przez całe lata nie mogli mówić. Zdarzało się, że nawet dorosłe dzieci tych sędziwych osób, najczęściej kobiet, po raz pierwszy słyszeli takie opowieści. Często towarzyszyły temu łzy wzruszenia, ale i radości, że nareszcie można było o tym opowiedzieć.

Przed wystąpieniami prezydenta i jego małżonki zebrani mogli obejrzeć i wysłuchać występów solistów i zespołów śpiewaczych z Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza. Wyświetlono też kilka krótkich filmów obrazujących niektóre wydarzenia z zakończonej akcji. Niektóre utwory, chociaż autorstwa Polaków i dotyczyły np. historii Polski, okazywały się mało znane obecnym, wywołując tym samym szczególne wzruszenie i emocje. Na zakończenie wszyscy wykonawcy odśpiewali razem “Dumkę o małym rycerzu – stepie szeroki” do filmu “Pan Wołodyjowski”, po czym zrobili sobie wspólne zdjęcie z parą prezydencką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem