Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

Kościół Jadwigi – w królewskiej koronie

2018-09-19 10:33

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 38/2018, str. IV

TD
Formę budowli sakralnej zainspirowała królewska korona

Są wśród naszych narodowych pamiątek takie, które poruszają w sposób szczególny. Bez wątpienia należą do nich korona, jabłko i berło św. Jadwigi królowej, koronowanej na króla – nie na królową, Polski, a wydobyte z jej grobu. Piękna legenda głosi, że dobra i kochana przez Polaków królowa oddała swoje dobra na odnowienie Akademii Krakowskiej i pomoc ubogim, dlatego pochowano ją z drewnianymi insygniami

Kielecki kościół na Osiedlu Świętokrzyskim, który wygląda jak korona, jak ta którą mogła nosić królowa, był pierwszym kościołem w diecezji kieleckiej, który właśnie tę świętą obrał sobie za patronkę.

„Jadwigo, tak długo czekałaś”

„Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień. Prawie 600 lat minęło od twej śmierci w młodym wieku. Umiłowana przez naród cały, ty, która stoisz u początku czasów jagiellońskich, założycielko dynastii, fundatorko Uniwersytetu Jagiellońskiego w prastarym Krakowie, długo czekałaś na dzień twojej kanonizacji – ten dzień, w którym Kościół ogłosi uroczyście, że jesteś świętą patronką Polski w jej dziedzicznym wymiarze – Polski za twoją sprawą zjednoczonej z Litwą i Rusią: Rzeczypospolitej trzech narodów. Dziś nadszedł ten dzień. Wielu ludzi pragnęło dożyć tej chwili i wielu jej nie doczekało”– mówił polski papież w homilii podczas Mszy św. kanonizacyjnej 8 czerwca 1997 r.

Powstający wówczas na nowym kieleckim osiedlu kościół, na dzisiejszym Osiedlu Świętokrzyskim, tę nową świętą obrał sobie za patronkę. Wśród gęstej zabudowy bloków owiewanych uporczywym wiatrem na wzgórzu, stanął kościół inspirowany kształtem korony. Jego budowa była nie lada wyzwaniem i zadaniem.

Reklama

Kult Królowej z rodu Andegawenów

Jak wspomina ks. prał. Wiesław Jasiczek, twórca parafii, budowniczy kościoła i propagator kultu Królowej, pomysł z królową Jadwigą zrodził się w zasadzie wcześniej, gdy została ogłoszona błogosławioną (1979 r.), a jednym z głównych inspiratorów był bp Edward Materski.

Dzisiaj 17. dnia każdego miesiąca jest sprawowane nabożeństwo ku jej czci, obejmujące specjalne modlitwy, pieśni, litanię. Parafia posiada relikwie Świętej, sprowadzone w 1984 r. (obok relikwii m.in. św. Jana Pawła II, s. Faustyny, ks. Michała Sopoćki, ks. Jerzego Popiełuszki, Karoliny Kózkówny, św. Brata Alberta; relikwie odbierają publicznie cześć szczególnie podczas Nocy Świętych).

Wprowadzenie relikwii to było naprawdę pamiętne wydarzenie, pięć autokarów wypełnionych ludźmi pojechało na Wawel, całość uroczystości odbywała się pod przewodnictwem kard. Franciszka Macharskiego i bp. Stanisława Szymeckiego. Relikwie z katedry były wiezione w orszaku i tak wprowadzane, oceniano, że zebrało się 40 tys. ludzi. – Nigdy nie widziałem tutaj tylu ludzi – wspomina ks. Jasiczek.W kościele znajduje się drugi relikwiarz św. Jadwigi Królowej. Sprowadzono go staraniem ks. Jasiczka i delegacji po wizycie Jana Pawła II na Wawelu.

Postać patronki jest przypominana w parafialnym piśmie „Głos Jadwigi”, poprzez sztuki teatralne parafialnej Grupy Teatralnej zrzeszającej głównie młodych ludzi z KSM i oczywiście podczas odpustów parafialnych, niezwykle uroczyście obchodzonych. W tym roku uroczystości przewodniczył bp Marek Mendyk, za rok parafia będzie gościła abp. Mieczysława Mokrzyckiego. Już teraz planuje się wyjątkowe obchody na 2022 r., na jubileusz 25-lecia kanonizacji św. Jadwigi i 40-lecia parafii. Tworzy się także wspólnota pn.„Umiłowane Siostry św. Jadwigi Królowej”. – Inspiracją duchowego programu mają być litery MiM – znalezione w komnacie królowej na Wawelu, czyli nawiązanie do Marii i Marty, obrazujących miłość i miłosierdzie – wyjaśnia ks. prał. Andrzej Kaszycki, proboszcz parafii od 2016 r. Wspólnota będzie m.in. spełniała zadania charytatywne.

W kościele odnajdziemy portret patronki w ołtarzu bocznym. Namalował go Stanisław Chomiczewski. Przy tym ołtarzu w sierpniu wyłożona była księga pełna intencji abstynenckich wcielanych w życie za wstawiennictwem Patronki. To wzruszający zapis ludzkich zmagań z nałogiem, ale i wiary w jej pomoc, opiekę. Pełen uroku pomnik Królowej (projekt Anna Grabiwoda i Tomasz Łukaszczyk), pochylonej nad dzieckiem znajduje się w ogrodzie wokół kościoła.

Od kurnika do kościoła

– Swoją egzystencję parafia rozpoczęła w tzw. kurniku, autentycznym dawnym kurniku na osiedlu w budowie, bez dróg, bez zaplecza. Odprawiało się w korytarzyku, za plecami był remont byle jak postawionego kurnika, aby go jakoś przystosować, ponadto 3,5 tys. dzieci w szkole, a my bez żadnej salki – tak początki wspomina dzisiaj ks. Jasiczek.

8 listopada 1980 r. Mszą św. odprawioną przez bp. Edwarda Materskiego w korytarzu tej szczególnej kaplicy, rozpoczęło się duszpasterstwo. Były to czasy przełomu roku 1980/81, czas nadziei, czas powstającej Solidarności, lęków, donosów, tzw. załatwiania wszelkich spraw, ale i ogromnego zapału, niespotykanej dzisiaj determinacji i woli w budowie kościołów. Wszystkie prace prowadzono pod kontrolą Urzędu Wyznań, który czynił wiele trudności w rozbudowie oraz w przyznaniu pozwolenia na budowę nowego kościoła dla powiększającej się parafii. W pracach pomagali ludzie, duszpasterstwo akademickie, księża i klerycy z kieleckiego Seminarium. Na pasterkę w 1980 r. przyszło już więcej osób niż na pierwszą Mszę św. („ludzie nie wiedzieli, jak tu trafić”, wspomina b. proboszcz), chociaż drogi dojazdowej, która jest obecnie, jeszcze nie było. – Zewsząd zmierzali po śniegu do tego naszego kurnika, było jak w prawdziwym Betlejem – opowiad ks. Jasieczek. W 1981 r. bp Jan Gurda poświęcił krzyż, zaś w 100. rocznicę ponownego zaistnienia diecezji kieleckiej, 28 grudnia 1982 r. bp Stanisław Szymecki erygował parafię pw. św. Jadwigi Królowej. Długo czekano na zezwolenie na budowę kościoła. Tymczasem musiało odbywać się duszpasterstwo, co w warunkach kurnika, nawet dostosowanego, było nie lada zadaniem. Weźmy przykład: 750 dzieci (! ) do komunii, które – nie mając zaplecza, należy przygotować i pięknie przeżyć samą uroczystość. – Byliśmy prekursorami komunii w sobotę, dzieci dzieliliśmy na cztery tury i wręczaliśmy im po 4 bilety, dla najbliższych, aby mogli wejść do kościoła, pierwsza grupa już o 7 rano. Gdy pogoda dopisała, było pięknie – na zewnątrz kwitły drzewa, ale gdy lało, no to była tragedia – wspomina, nie bez nostalgii, ks. Jasiczek.

W końcu marzenia ziściły się we wrześniu 1985 r. Pracami kierował inż. Grzegorz Bauer – autor projektu świątyni. Jego śmierć spowodowała przerwanie robót. Wspólnota, poszukując kompetentnego inżyniera, który mógłby sprostać wyzwaniu trudnej konstrukcji, rozpoczęła w tym czasie budowę plebanii. Prace wznowiono pod kierownictwem Andrzeja Strzeleckiego i Bogdana Cioka. Budowę kontynuowano systematycznie, choć powoli, ze względu na niełatwą sytuację ekonomiczną rodzin; strop, dach, posadzka, wieża. Kościół, o skomplikowanej konstrukcji, piękniał z roku na rok. 3 czerwca 1991 r., kiedy Jan Paweł II zmierzał na lotnisko do Masłowa, jadąc ul. Warszawską, pobłogosławił budujący się kościół.

Wejście do nowego kościoła w 1995 r. było wielkim świętem w parafii. – W procesji z Panem Jezusem przeszliśmy z kaplicy do nowego kościoła – wspomina ks. Jasiczek. Świątynia była w stanie surowym, ale to szybko się zmieniło.

Finał

W 2000 r. zakończono prace w absydzie prezbiterium, umieszczając tam figurę Chrystusa odwołującą się do Jego Tajemnicy Paschalnej: Męki, Śmierci, Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia, zamontowano także tabernakulum z krzakiem gorejącym. Prostota, ale i czytelna symbolika prezbiterium, łącznie z witrażami to, jak wspomina ks. Jasiczek, efekt długich dyskusji artystycznych i teologicznych między nim – proboszczem, a ks. prof. Zygmuntem Noconiem i Januszem Cedro – konserwatorami zabytków, diecezjalnym i wojewódzkim. Przybyły wkrótce organy, granitowy ołtarz, ambona, chrzcielnica.

W kościele jest także wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej i obchodzony jest odpust ku jej czci – to wyraz łączności idei apostolskich św. Jadwigi, apostołki Litwy, poczucie bliskości z dziedzictwem Wilna.

Kościół konsekrował Prymas Polski kard. Józef Glemp w 2007 r. z udziałem abp. Stanisława Szymeckiego, bp. Kazimierza Ryczana bp. Mariana Florczyka i bp. Kazimierza Gurdy.

W 2007 r. jubileusz 25-lecia uczczono poświęceniem pomnika św. Jadwigi Królowej pod przewodnictwem metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza, z udziałem biskupów kieleckich, kilkudziesięciu księży i rzeszy wiernych.

Perspektywy

Jak informuje ks. dr Andrzej Kaszycki, obecny proboszcz, parafia liczy ok. 12 tys. wiernych i jest jedną z większych w diecezji kieleckiej. Jest w niej wiele młodych małżeństw, co m.in. skutkuje dobrą statystyką i rozwojem kręgów Domowego Kościoła, których jest sześć, siódmy powstaje. W 2017 r. powstała Rada Rycerzy Kolumba, licząca 45 mężczyzn. Rycerze podejmują działalność charytatywną, angażują się w prace materialne, budowlane itp. Prężnie funkcjonuje 10 róż różańcowych. Dzięki dużej Szkole Podstawowej nr 39, jest dobry kontakt z dziećmi. Młodość do wspólnoty wnoszą dynamiczne struktury KSM, Oaza Dzieci Bożych, służba liturgiczna i wspomniana już Grupa Teatralna, wystawiająca sztukę za sztuką. Z racji Roku św. Stanisława Kostki Teatr przygotował spektakl o patronie młodzieży, którego premiera miała miejsce 20 września.

Wspólnot i grup jest w tej parafii dużo, m.in.: Akcja Katolicka, Grupa Charytatywna, Koło Przyjaciół św. Jana Pawła II, Rycerstwo Niepokalanej, Krąg Biblijny, Koło Misyjne Dzieci, Koło Radia Maryja i TVP Trwam, Schola i Chór, Apostolat Maryjny, Apostolstwo Trzeźwości, Grono Przyjaciół WSD. Słowem, parafia z perspektywami.

Tagi:
parafia

Świątynia Najświętszego Zbawiciela

2019-01-16 11:11

Agata Zawadzka
Edycja zielonogórsko-gorzowska 3/2019, str. I

Na gorzowskim osiedlu Staszica od lat wznosi się majestatycznie kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Na północy osiedla wyrasta jednak coraz bardziej nowa świątynia, czyli kościół pw. Najświętszego Zbawiciela. Wieża, która jest ciągle w budowie, otrzymała niedawno dzwon

Agata Zawadzka
Ks. Andrzej Tomys na tle wieży kościoła pw. Najświętszego Zbawiciela w Gorzowie

Budowa kościoła trwa od 2011 r. Na dzień dzisiejszy wykonane są mury, częściowo dach, a także wieża o wysokości 38 m. W pierwszym półroczu 2019 planowane jest zamontowanie okien. Jedno okno zdobić będzie witraż, w pozostałych zostanie umieszczone tzw. kolorowe szkło. Jak mówi proboszcz ks. Andrzej Tomys, spora część odpowiedzialności finansowej opiera się na barkach parafian. Przypomina również i zapowiada wznowienie akcji „herbaty-cegiełki”, czyli rozprowadzania herbaty opakowanej w pudełko z wizerunkiem powstającej świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Św. Siostra Faustyna wygrała plebiscyt na Polkę Stulecia

2019-01-22 12:41

pra / Warszawa (KAI)

Św. Siostra Faustyna, Danuta Siedzikówna ps. „Inka” i dr Wanda Półtawska znalazły się na podium plebiscytu na Polkę Stulecia, który przygotowała Konfederacja Kobiet RP.

Graziako
Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia – sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach

Spośród 23 kandydatek do tytułu Polki Stulecia najwięcej głosów otrzymała św. s. Faustyna Kowalska. Zagłosowała na nią blisko jedna piąta osób biorących udział w plebiscycie. Drugą w kolejności największą liczbę głosów otrzymała Danuta Siedzikówna ps. „Inka”, a trzecią – dr Wanda Półtawska.

„Plebiscyt już się zakończył, ale mamy nadzieję, że stanie się on jedynie początkiem fascynującej przygody związanej ze zgłębianiem losów wspaniałych, odważnych, pełnych miłości i pasji Polek” - czytamy na stronach Konfederacji Kobiet RP, która zorganizowała plebiscyt.

Jak przekonują organizatorzy, głosowanie miało dać impuls do poznawania zarówno tych legendarnych bohaterek, o których wiedzieć powinno każde dziecko, jak i tych, których pamięć udało się przywrócić dopiero niedawno, a także tych, o których wiemy ciągle za mało.

„Bo przecież bez nich – tych setek tysięcy dzielnych matek, żon, babć i córek – historia Polski wyglądałaby pewnie zupełnie inaczej. To one – piękne, wierne i mężne – wychowywały kolejne pokolenia, ucząc je miłości do Boga i Polski oraz szacunku do tradycji, dając w codziennej, pokornej pracy wzór wierności wyznawanym zasadom. Ale to także one, gdy trzeba było, same chwytały za broń, roznosiły meldunki, opatrywały rannych, rzucały granatami czy dowodziły oddziałami, zaś w dzisiejszych czasach nie wyrzekły się wyznawanych ideałów i nie dały porwać się nurtowi feminizmu, pokazując, czym jest prawdziwa kobiecość” - podkreśla Konfederacja Kobiet RP, która dziękuje wszystkim, którzy wzięli udział w plebiscycie i przyczynili się do popularyzacji postaci wspaniałych, dzielnych Polek.

„Niech ich postawy, splecione z trudną, nierzadko dramatyczną historią Polski, będą dla nas drogowskazem w naszych własnych wyborach jako matek, żon i obywatelek” - zachęcają organizatorki plebiscytu zorganizowanego z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

W plebiscycie na Polkę Stulecia oprócz św. s. Faustyny Kowalskiej, Danuty Siedzikówny ps. „Inka”, i dr Wandy Półtawskiej pojawiły się nazwiska 20 innych kandydatek. Były to: Marianna Popiełuszko, Anna Walentynowicz, s. Urszula Ledóchowska, Agata Mróz, Zdzisława Bytnarowa ps. "Sławska", Irena Iłłakowicz ps. „Irena”, „Barbara Zawisza”, bł. Hanna Helena Chrzanowska, Stanisława Leszczyńska, Karolina Lanckorońska, Wanda Modlibowska, Danuta Szyksznian ps. „Sarenka”, Elżbieta Zawacka ps. „Zo”, Maria Stanisława Wittek ps. „Mira”, Hanka Ordonówna, właśc. Maria Anna Tyszkiewicz, Maria Eleonora Mirecka-Loryś, ps. „Marta”, Wiktoria Ulma, Zofia Kossak, Anna Leska, Emilia Szlachta ps. "Maj" i Alina Maria Janowska-Zabłocka.

Projekt Konfederacja Kobiet RP ma na celu tworzenie platformy do integracji i współdziałania dla organizacji kobiecych o różnych profilach, dla nieformalnych ruchów i grup aktywnych kobiet, a także dla organizacji podejmujących szeroko pojęte działania na rzecz kobiet i spraw dla kobiet kluczowych, które działają w oparciu o wartości takie jak szacunek dla ludzkiego życia, małżeństwo i rodzina, macierzyństwo, naturalnie pojęta kobiecość. Celem Konfederacji jest integrowanie aktywnych kobiet oraz wszystkich osób działających na rzecz kobiecości, macierzyństwa, małżeństwa i rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

TVP1 wyemituje film „Helenka” o polskiej wolontariuszce, zamordowanej w Boliwii

2019-01-22 19:47

TVP, aw / Warszawa (KAI)

25 stycznia o godz. 22.35 telewizyjna Jedynka zaprasza na premierę filmu dokumentalnego pt. „Helenka”. Bohaterką obrazu jest zamordowana 24 stycznia 2017 r. Helena Kmieć, 26-letnia świecka misjonarka, która pojechała do Cochabamby w Boliwii opiekować się dziećmi w Ochronce prowadzonej przez siostry Służebniczki.

Fundacja Heleny Kmieć

Film “Helenka” opowiada historię dziewczyny, która inspirowała i zapalała każdego, kogo spotkała. Trudno było za nią nadążyć. Dopiero po śmierci okazało się, jak wielu osobom pomagała, a ogrom jej zaangażowania zaskoczył nawet rodzinę i najbliższych. Jej niezwykle intensywne życie, pełne planów, choć zostało brutalnie zakończone, nadal przynosi owoce dobra. Jest wzorem życia pełnego pasji i radości. Jej postać fascynuje coraz większą rzeszę młodych ludzi. Wspólnoty katolickie, a nawet drużyny harcerskie, biorą ją sobie za patronkę.

Prezydent Polski Andrzej Duda odznaczył Helenę Kmieć pośmiertnie Złotym Krzyżem Zasługi. Na pogrzebie misjonarki byli przedstawiciele rządu, a Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystość pogrzebowa miała charakter państwowy.

Film dokumentalny realizowany był w Polsce i Boliwii. Ekipa Telewizji Polskiej spotkała się

z rodzicami, siostrą, chłopakiem, duszpasterzem, a także znajomymi Heleny.

Zdjęcia do filmu nagrywane były m.in. w Libiążu, rodzinnej miejscowości Heleny Kmieć, w Gliwicach, gdzie studiowała, mieszkała i pracowała oraz w Cochabambie w Boliwii, gdzie zginęła. Dzięki unikatowym materiałom wykorzystanym w filmie, widz może ‘towarzyszyć’ Helence od jej dzieciństwa aż po misje w Zambii i Boliwii.

Scenariusz i reżyseria: Julita Wołoszyńska-Matysek

Film dokumentalny „Helenka” 25 stycznia o godz. 22.35 w TVP1

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem