Reklama

50-lecie koronacji obrazu Maryi w Piekoszowie

2018-09-25 11:55

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 39/2018, str. I

TER
Homilię wygłosił abp Tadeusz Wojda, metropolita białostocki

W niedzielę drugiego września w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Piekoszowie rozpoczęły się Misje Święte, przygotowujące wspólnotę do obchodzenia wyjątkowego jubileuszu – 50-lecia koronacji cudownego obrazu Maryi przez kard.Stefana Wyszyńskiego. Dniem dziękczynienia za dar koronacji obrazu była kolejna niedziela, kiedy to odbyły się największe uroczystości. Centralnym punktem była uroczysta Suma pontyfikalna odprawiona na ołtarzu polowym, pod przewodnictwem biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego. Homilię wygłosił abp Tadeusz Wojda, metropolita białostocki, pochodzący z diecezji kieleckiej, z parafii Brzeziny. Podczas Mszy św. wprowadzone zostały relikwie św. Joanny Beretty Molli.

Centralna Msza św. zgromadziła rzesze wiernych nie tylko z parafii Piekoszów, ale także pielgrzymów, którzy przybyli z innych parafii. W uroczystościach wziął udział Pierluigi Molla – syn św. Joanny Beretty Molli. Wprowadzeniem do Eucharystii była modlitwa różańcowa, którą poprowadził ks. prał. gen. Stanisław Rospondek z Częstochowy, wieloletni proboszcz parafii garnizonowej w Kielcach. Po odmówieniu różańca, biskupi i kapłani procesyjnie udali się do kościoła, aby tam pokłonić się Maryi Piekoszowskiej w cudownym obrazie. Po odsłonięciu obrazu, kapłani przeszli do ołtarza polowego, gdzie odprawiona została Eucharystia. Tu zebranych powitał proboszcz wspólnoty parafialnej ks. kan. Zygmunt Kwieciński, proboszcz i kustosz sanktuarium. Dziękując Bogu za pół wieku od koronacji Matki Miłosiernej, prosił, by Bóg zjednoczył całą wspólnotę w modlitwie. Homilię wygłosił abp Tadeusz Wojda, który mówił: – Gromadzimy się dla Niej – Matki Bożej Miłosierdzia, bo chcemy się z Nią spotkać i nawiązywać nieustanną przyjaźń.

Przypomniał również historię obrazu Maryi, którego dzieje liczą kilkaset lat i związane są z Jasną Górą. Został on bowiem namalowany przez nowicjusza Ojców Paulinów w Częstochowie – Krzysztofa Lateckiego w 1691 r. Metropolita białostocki zachęcał wszystkich, aby na wzór Maryi realizowali własną drogę do świętości, zaznaczając, że „nikt nie jest święty od urodzenia, do świętości trzeba dorastać”. Mówił o potrzebie dokonywania dobrych wyborów, dojrzewania do prawdy i świętości. Pytał zebranych: „Co zrobimy z łaską, którą Bóg nas obdarzył, jak realizujemy swoje posłannictwo w dziejach zbawienia”. Mówiąc o wyborach nieraz bardzo trudnych, abp Wojda przypomniał postawę św. Joanny Beretty Molli, a także jej męża i całej rodziny, która tworzyła „rodzinny wieczernik”. Za heroiczną decyzję wyboru życia swojego dziecka św. Joanna przypłaciła życiem. Po homilii w procesji z darami syn św. Joanny, Pierluigi Molla niósł relikwie swojej matki, a wielodzietna rodzina przyniosła w darze obraz świętej.

Reklama

Na zakończenie Eucharystii biskup Jan poświęcił odnowioną elewację kościoła. Prace remontowe trwały kilka lat i były możliwe do zrealizowania dzięki materialnemu wsparciu parafian, pielgrzymów, Urzędowi Gminy Piekoszów, a także unijnej dotacji przekazanej za pośrednictwem Urzędów Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego. Na zakończenie biskupi otrzymali wizerunki Matki Bożej Miłosierdzia namalowane przez 17-letnią parafiankę Karolinę Poddębniak. Oprawę muzyczną w czasie jubileuszowej uroczystości zapewniła Orkiestra Górnicza „Power of Winds” z Piekar Śląskich pod batutą Klaudiusza Jania, a także Chór Parafialny pod dyrekcją organisty Tomasza Karauda.

Głos zabrał też syn św. Joanny – Pierluigi Molla. Dziękował za ciepłe przyjęcie, zaznaczając, że piekoszowska parafia jest setną parafią w Polce, w której znajdują się relikwie jego mamy (relikwie św. Joanny znajdują się m.in. w kaplicy polskiego parlamentu oraz w kaplicy pałacu prezydenckiego). Wspomniał także św. Jana Pawła II, który wyniósł do chwały ołtarzy ponad tysiąc pięciuset świętych i błogosławionych. – A moja mama była ostatnią, którą ogłosił świętą – powiedział, dodając, że Jan Paweł II zawsze twierdził, że świętość jest też czymś właściwym dla osób świeckich.

Głos zabrał także Zbigniew Piątek, wójt Gminy Piekoszów, który dziękował wszystkim za uświetnienie tego szczególnego wydarzenia dla całej parafii. Po Mszy św. odbył się koncert pieśni i piosenek Maryjnych w wykonaniu orkiestry z Piekar Śląskich, po koncercie wszyscy mogli skosztować grochówki oraz ciast, które upiekły parafianki.

18 listopada 2018 r. zostanie zakończony Rok Jubileuszowy wspólnoty parafialnej z Piekoszowa. Wtedy do parafii przybędzie prymas Polski abp Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński. Podczas Eucharystii Prymas dokona poświęcenia „szaty dla Maryi”, która będzie wotum parafian z okazji trwającego jubileuszu.

Tagi:
Matka Boża koronacja

Złote korony dla Maryi

2018-10-08 08:16

Urszula Buglewicz

W święto Matki Bożej Różańcowej abp Stanisław Budzik rekoronował łaskami słynący obraz Matki Bożej Latyczowskiej Patronki Nowej Ewangelizacji. Kopia obrazu Salus Populi Romani znajduje się w kościele przy ul. Bursztynowej w Lublinie.

Urszula Buglewicz/Niedziela
Rekoroancji dokonał abp Stanisław Budzik

Zwyczaj przedstawiania Matki Bożej w szatach królewskich i z królewską koroną na głowie istnieje w Kościele od dawna; od XVI w. upowszechniła się tradycja nakładania koron na szczególnie ważne, słynące łaskami wizerunki Matki Najświętszej. Pierwszy taki obraz w Polsce ukoronowano na Jasnej Górze w 1717 r. Później zaczęto przyozdabiać koronami kolejne obrazy, w tym obraz Matki Bożej Latyczowskiej.

Historia cudownego obrazu Matki Bożej rozpoczęła się w 1596 r. w Rzymie, kiedy papież Klemens VIII przekazał go oo. Dominikanom. Wysłał ich na misje na Kresy ówczesnej Polski, do Latyczowa. Zaraz po przybyciu dominikanie spotkali się z trudnościami. Gospodarz Latyczowa odmówił gościom zamieszkania w mieście, dlatego znaleźli miejsce w domu poza murami. Po niedługim czasie Maryja dała znak, że przybywa do wiernych z Dobrą Nowiną; według przekazów ukazał się blask nad mieszkaniem, w którym uczyniono tymczasową kaplicę. Ludność szybko zaczęła garnąć się do Matki, o której wiedziano, że zawsze wysłucha, pocieszy, uzdrowi. Spowodowało to zmianę nastawienia gospodarza miasta. Jan Potocki nawrócił się, przeprosił za swoje zachowanie i zaprosił Jezusa i Maryję do Latyczowa. Zbudował tam klasztor i kaplicę dla cudownego obrazu. Niestety, tamte tereny wciąż niepokojone były przez hordy Kozaków i Tatarów, a później bolszewików. Podczas powstania Chmielnickiego obraz został przewieziony do Lwowa, gdzie Maryja odbierała cześć od swoich dzieci. Po powrocie do Latyczowa obraz został ukoronowany papieskimi koronami w 1778 r. Po okresie względnego spokoju i ożywienia kultu, znów nastały trudne czasy. W czasie wojny z bolszewikami obraz trzeba było znów wywieźć z miasta. Gdy Latyczów zajęli bezbożni Rosjanie, z obawy przed barbarzyństwem cudowny wizerunek Maryi z Dzieciątkiem został przeniesiony aż do Warszawy. Tam powstała nawet idea zbudowania kaplicy kresowej, jednak po pożarze katedry w Łucku bp Szelążek zwrócił się do Prymasa Polski z prośbą o przekazania im wizerunku Latyczowskiej Pani. Nim odbudowano katedrę, przez 5 lat obraz czczono w kościele ufundowanym przez Władysława Jagiełłę w Lubomlu. W Łucku Matka Boża została przyjęta z wielką radością, i otoczona przez wiernych szczerą miłością. Niestety, po II wojnie światowej granice Polski zmieniły się i Łuck został włączony do Związku Radzieckiego. Wroga Kościołowi polityka władz radzieckich sprawiła, że obraz został potajemnie przewieziony przez siostry ze zgromadzenia Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej do Lublina. Władze kościelne zadecydowały, by pozostał pod ich opieką. W 2014 r., decyzją abp. Stanisława Budzika, obraz został uroczyście intronizowany w kościele przy ul. Bursztynowej. Rok temu kościół pw. Matki Bożej Różańcowej otrzymał tytuł sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej Patronki Nowej Ewangelizacji.

Eucharystię pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika sprawowali: abp St. Wielgus oraz biskupi: J. Śrutwa, R. Karpiński, M. Cisło, J. Wróbel i A. Miziński oraz ks. T. Trafny z Watykanu, kustosz J. Dziduch i kilkudziesięciu kapłanów. Wśród licznie zgromadzonych pielgrzymów znaleźli się m.in. przedstawiciele władz parlamentarnych, wojewódzkich i samorządowych oraz osoby życia konsekrowanego i alumni Metropolitalnego Seminarium Duchownego. Wśród pielgrzymów obecny był kustosz z sanktuarium w Latyczowie (Ukraina), gdzie znajduje się kopia obrazu Królowej Podola oraz twórca koron Mariusz Drapikowski. Złote korony dla Maryi i Jezusa powstały w pracowni Drapikowski Studio z daru serc parafian i pielgrzymów przybywających do sanktuarium. Pobłogosławił je papież Franciszek.

Jak podkreślał abp Stanisław Budzik, ponowne nałożenie złotych koron na łaskami słynący obraz Maryi jest symbolem tego, co najpiękniejsze: dajemy Jej serca pełne miłości i wdzięczności. - Zakończyła się ponad czterowiekowa wędrówka wizerunku Matki Bożej. Z Rzymu od papieża, przez kraje Europy Środkowej aż do Polski, do Lublina. Wierzymy, że w tej świątyni Maryja w końcu znalazła swój dom (…). Maryja potrzebuje złota naszej wiary; pragnie srebra nadziei, która nie pozwala się załamać w przeciwnościach; oczekuje brylantu miłości, która nikogo nie odrzuca; pragnie klejnotów dobrych czynów służby Bogu w potrzebującym człowieku - mówił Ksiądz Arcybiskup. - W Różańcu rozważajmy z Nią tajemnice zbawienia ufając, że Bóg będzie interweniował w nasze dzieje. Otwierajmy się na działanie Ducha Świętego, by nie zmarnować życia i zostawić w świecie trwały ślad dobra i miłości - apelował.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cerkiew rosyjska zerwała więzi z Konstantynopolem

2018-10-15 20:23

st (KAI/TASS) / Mińsk

Obradujący w Mińsku Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego uznał, że dalsza komunia eucharystyczna z Patriarchatem Konstantynopolskim jest niemożliwa. Stwierdził to Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion – informując o rezultatach spotkania biskupów Cerkwi Rosyjskiej.

wikipedia.org

„Podczas spotkania Świętego Synodu podjęto decyzję o całkowitym zerwaniu jedności z patriarchatem Konstantynopola” - powiedział. Metropolita wołokołamski dodał, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie uznaje decyzji Patriarchatu Konstantynopola o udzieleniu autokefalii Kościołowi Ukraińskiemu. Określił decyzję Świętego Synodu Patriarchatu Konstantynopolitańskiego z 11 października b.r. za bezprawne i zastrzegł, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie będzie ich przestrzegał. Chodzi o odwołanie przez Konstantynopol prawnej mocy wiążącej Listu Synodalnego z roku 1686, o włączeniu metropolii kijowskiej do Patriarchatu Moskiewskiego, przywrócenie do jedności zwierzchników Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego a także wiernych tych Kościołów.

„Rosyjski Kościół Prawosławny ma nadzieję, że Konstantynopol ponownie rozważy swoje decyzje dotyczące Ukrainy” - powiedział także metropolita Hilarion. „Mamy nadzieję, że zdrowy rozsądek zatriumfuje, że Patriarchat Konstantynopolski zmieni swój stosunek do istniejącej rzeczywistości kościelnej, ale dopóki ta zmiana nie nastąpi, dopóki te bezprawne i antyekonomiczne decyzje pozostaną w mocy, nie będziemy w łączności z tym Kościołem, który jak się okazuje jest dzisiaj w schizmie” – dodał Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Ryś o synodzie: ćwiczenia z rozeznawania

2018-10-16 09:48

pb (KAI Rzym) / Rzym

Ćwiczeniami z rozeznawania nazwał abp Grzegorz Ryś metodę pracy na Synodzie Biskupów, zaproponowaną przez papieża Franciszka. Jednocześnie wyraził opinię, że Instrumentum laboris – dokument roboczy, będący podstawą synodalnych dyskusji, nie będzie dokumentem końcowym zgromadzenia. - Zbiorowa mądrość ojców synodalnych bardzo poszerza tę wizję młodych ludzi i Kościoła w relacji do młodych ludzi, przedstawioną w Instrumentum - stwierdził hierarcha w rozmowie z KAI.

o. Lech Dorobczyński OFM/ biskup-rys.pl

Z synodu metropolita łódzki zapamięta „metodę narzuconą nam, z całą miłością, przez papieża Franciszka”, polegającą na zachowaniu trzech minut ciszy po każdych pięciu czterominutowych wystąpieniach ojców synodalnych. – Myślę, że to „ustawiło” synod. Czasem niewielki szczegół decyduje o całości. Franciszek nam powiedział, że chodzi nie tylko o to, żebyśmy siebie nawzajem słuchali, tylko żebyśmy usłyszeli, co Pan Bóg ma wszystkim do powiedzenia głosami poszczególnych ojców. Jednym z głównych tematów synodu jest rozeznawanie, a my na bieżąco mamy ćwiczenia z rozeznawania. Naprawdę nasłuchujemy, co chce Pan Jezus Kościołowi powiedzieć – zauważył abp Ryś.

Jego zdaniem „Instrumentum laboris, przygotowane jako podstawa do debaty rzeczywiście okazało się podstawą do debaty, a nie już tekstem finalnym”. Praca w grupach językowych „otwiera raz po raz nową perspektywę w analizie tematów podpowiedzianych w Instrumentum”. – Myślę, że Instrumentum jest bardzo dobrym tekstem, gdy chodzi o zbiór tematów do dyskusji. Ale też zbiorowa mądrość ojców synodalnych bardzo poszerza tę wizję młodych ludzi i Kościoła w relacji do młodych ludzi, przedstawioną w Instrumentum laboris. Wydaje mi się, że chyba wszyscy ojcowie to już widzą – wyraził nadzieję metropolita łódzki.

Przyznał, że na synodzie dowiedział się dużo nowego o młodzieży, gdyż ludzi młodych zna głównie z Krakowa, gdzie był księdzem i biskupem pomocniczym, i trochę z Łodzi, „a tu rozmawiamy o młodych z całego świata”. – Czymś innym jest wiedzieć coś na ten temat z gazet, a czymś innym posłuchać samych młodych – zauważył hierarcha.

– Gdy rozmawialiśmy w gronie ojców synodalnych o Instrumentum laboris, to wielu mówiło, że obraz młodzieży jest w nim zbyt rozdrobniony, jakby się starał uwzględnić wszystkie możliwe sytuacje życiowe młodych ludzi na świecie. W pewnym momencie może to już być obezwładniające, prowadzące do stwierdzenia: „Nie wiemy jaka jest młodzież”. Natomiast wtedy, kiedy zaczyna się nie czytać tekst, lecz słuchać młodych, to widać, jak jednak jest bardzo potrzebna świadomość tego, że nie ma jednej sytuacji młodzieży w świecie. Ktoś, kto przyjeżdża z naszej części świata, mówi o młodych tak wciągniętych w świat wirtualny, że powstaje pytanie, czy żyją jeszcze gdzieś poza Siecią. A rozmawiamy z ojcami z Afryki, którzy mówią, że u nich 50 proc. młodych jest niepiśmiennych, nie ma w ogóle dostępu do nauki czytania i pisania. Jedni i drudzy młodzi ludzie mają zupełnie inne potrzeby! - zauważył abp Ryś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem