Reklama

Jak to robią w Sobkowie (i nie tylko)

Nasze Jana Pawła II pamiętanie

2018-10-10 11:21

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 41/2018, str. VI

TD
Przy papieskich relikwiach. Mszy św. w Sobkowie przewodniczy abp Mokrzycki

W święto Edukacji Narodowej 14 października obchodzimy Dzień Papieski. Hasło tegorocznego Dnia jest zaczerpnięte z literackiego dziedzictwa papieża Polaka. Chodzi o „Promieniowanie ojcostwa”. Jest to tytuł dramatu Karola Wojtyły datowanego na 1964 r. Z kolei 22 października Kościół katolicki na całym świecie wspomina w liturgii św. Jana Pawła II. Zmarły 2 kwietnia 2005 r. pierwszy w dziejach papież z Polski jest jednym z najszybciej wyniesionych na ołtarze świętych w czasach nowożytnych.

Propapieskie inicjatywy

„W Dniu Papieskim nasze rozważania i działania chcemy zogniskować wokół dwóch rocznic z życia św. Jana Pawła II i setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Po pierwsze – przeżywamy 60. rocznicę sakry biskupiej Karola Wojtyły (4 lipca 1958 r. papież Pius XII mianował ks. Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej; 28 września 1958 r. została udzielona Karolowi Wojtyle sakra biskupia).W tym roku obchodzimy także rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową metropolity krakowskiego – działo się to pamiętnego 16 października 1978 r.; po drugie – Dzień Papieski będziemy też niewątpliwie przeżywać w radosnej atmosferze związanej z setną rocznicą odzyskania niepodległości” – można przeczytać na stronie internetowej Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Jak informuje ks. Karol Zegan, odpowiedzialny przez ostatnie lata za DNT (aktualnie tę funkcję przejął ks. Marcin Boryń), w 2017 r. diecezja kielecka miała wśród swoich uczniów – gimnazjalistów, licealistów, studentów – 48 stypendystów. W lipcu w Kielcach gościło 800 osób w ramach ogólnopolskiego obozu DNT. Nasi stypendyści byli więc gospodarzami i bardzo odpowiedzialnie w tę inicjatywę się zaangażowali. Ponadto wykonywali różne prace wolontaryjne, np. na rzecz hospicjum, oferowali pomoc w lekcjach, odnosili sukcesy w olimpiadach – wyjaśnia ks. Zegan. Zaznacza także, że w 2017 r. w diecezji podczas Dnia Papieskiego zebrano 184 300 zł.

Reklama

Ważny dla wielu środowisk

Polski papież jest kochany i pamiętany – powstają pomniki i, chyba ważniejsze od nich, dedykowane mu inicjatywy duszpasterskie, edukacyjne. Wiele szkół obrało sobie św. Jana Pawła II za patrona; choć ta praktyka nieco w ostatnich latach osłabła, patronat papieski nadal jest cenny i ważny dla wielu środowisk. Przykładem jest społeczność szkolna w Sobkowie.

W tej nadnidziańskiej miejscowości 19 września br. miała miejsce wzruszająca uroczystość z udziałem świadka życia i posługi Jana Pawła II – abp. Mieczysława Mokrzyckiego. Gość ze Lwowa przewodniczył Mszy św. w kościele parafialnym św. Stanisława w Sobkowie sprawowanej z okazji nadania imienia Szkole Podstawowej św. Jana Pawła II, poświęcenia sztandaru szkolnego i wprowadzenia do kościoła relikwii Patrona. Arcybiskup wiele godzin spędził w Sobkowie; w kościele – głosząc homilię, składając świadectwo i w szkole wśród uczniów, a także spacerując po Sobkowie i podpisując swoje książki. W szkolno-religijnym wydarzeniu uczestniczyli także m.in. starosta jędrzejowski Edmund Kaczmarek, wicekurator świętokrzyski Tomasz Pleban, silnie reprezentowany zarząd regionu świętokrzyskich struktur NSZZ „Solidarność” z przewodniczącym Waldemarem Bartoszem, władze lokalne, obecni i emerytowani nauczyciele, mieszkańcy gminy i parafianie.

Miał szczęście być przy Nim

– Przez dziesięć lat miałem szczęście być przy Nim jako jego osobisty sekretarz (był nim w latach 1996–2007, przyp. red.) – mówił abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, w kościele w Sobkowie. Zebranym licznie uczestnikom uroczystości przedstawił bardzo osobiste wspomnienia z codziennego obcowania z papieżem – z pozoru „takim samym jak my człowiekiem, a jednak innym”. – Będąc przy nim, odczuwało się pokój, miało się poczucie szczęśliwości i pewności, że to człowiek wiary, którego myśli ciągle zwracały się ku Bogu (...). Charyzmat papieski był zakorzeniony już w początkach życia, do których często wracał we wspomnieniach, gdy np. w Watykanie odwiedzał go kolega z lat dziecinnych, Żyd Jerzy Kluger – wspominał abp Mokrzycki. Mówił o Karolu grającym w piłkę, modlącym się zawsze po lekcjach, chętnym do pomocy i dobrych uczynków wobec kolegów. – Jako kapłan miał świadomość, że głoszone prawdy muszą znaleźć się w przestrzeni medytacji, modlitwy, na to nigdy nie żałował czasu – wspomniał abp Mokrzycki.

Przypomniał rytm papieskiej modlitwy, porannego różańca odmawianego, gdy Ojciec Święty leżał krzyżem, katechizmowy pacierz, godzinki, z „Mszą św., która stanowiła centrum jego dnia”, adorację, błogosławienie światu i nieustanną modlitwą za innych.

– On, człowiek wielkiego umysłu i o duszy artysty, nie wstydził się prostej ludowej pobożności, w której umiał dostrzec głębię – zauważył abp Mokrzycki. Bliskie jego sercu było pielgrzymowanie do sanktuariów maryjnych, sam koronował wiele wizerunków. Był zatroskany o każdego człowieka z osobna, bronił każdego życia, prawa do wolności, zawsze cierpliwy i słuchający innych – podkreślał gość uroczystości w Sobkowie. Podczas Mszy św. miało miejsce poświęcenie sztandaru dla Szkoły Podstawowej, a po zakończeniu Eucharystii abp Mokrzycki błogosławił relikwiami papieskimi. Za „Eucharystię, przepiękne kazanie przybliżające sylwetkę Patrona, za relikwie” – dziękował ks. prob. Leszek Molenda. Zapewniał, że parafia będzie szerzyła kult papieża Polaka.

Sobków z tradycjami

Pierwszy właściciel Sobkowa był arianinem i to on wybudował ok. 1560 r. kościół dla swoich współwyznawców. – Przez 10 lat był tutaj zbór, a kalwini mieli ostoję we właścicielu. Dopiero jego syn oddał świątynię katolikom – wspominał inicjator wydarzenia i wicedyrektor szkoły podstawowej Stanisław Osowski. Po gruntownej konserwacji kościoła, przeprowadzonej przez ówczesnego dziedzica Sobkowa hrabiego St. Szaniawskiego, w 1744 r. kościół został konsekrowany przez bp. Michała Kunickiego. – Bp Szaniawski przekazał Sobków bratankowi i jego żonie, których wnuk Maksymilian Ossoliński założył Ossolineum we Lwowie. Dziadkowie słynnego Maksymiliana spoczywają tutaj w podziemiach kaplicy – mówił Osowski, wykazując związki Sobkowa ze Lwowem.

– W 2001 r. przez posługę śp. bp. Kazimierza Ryczana nasze gimnazjum otrzymało imię Jana Pawła II i rzeczywiście szkoła żyła patronem. Organizowaliśmy koncerty papieskie, wieczornice poświęcone Janowi Pawłowi II, jeździliśmy na pielgrzymki. Biblioteka posiada zbiór 16 tomów przemówień papieża, z których na bieżąco korzystamy – mówi „Niedzieli” dyr. Osowski.

Ponieważ gimnazjum wygasa, należało procedurę nadania imienia uruchomić od nowa i była zgoda, że będzie to Jan Paweł II, co pozytywnie zaopiniowała Rada Gminy. – Przyjęcie patrona to zobowiązanie, a poświęcony sztandar to punkt odniesienia, aby wychować przyzwoitego człowieka – uważa Stanisław Osowski. Tradycją wspólnoty w Sobkowie jest modlitwa przy pomniku Jana Pawła II, który stoi przy kościele. Tam po Mszy św. zebrali się uczestnicy uroczystości, aby wspólnie z abp. Mokrzyckim odśpiewać „Barkę”.

Czego uczy ich Papież

– Jan Paweł II jest moim mentorem, on najlepiej pokazywał, jak powinniśmy żyć w zgodzie z Bogiem i życiem prawdziwego chrześcijanina, jak starać się być coraz lepszym, nie poddawać w żadnej sytuacji – mówi „Niedzieli” uczeń gimnazjum Jakub Ciepluch. – Jan Paweł II nauczył mnie jak przebaczać i to nie tylko osobom bliskim oraz tego, jak ważna jest nauka i pomaganie bliźnim w każdej sytuacji – dodaje gimnazjalista Dominik Stępień. – Jestem ogromnie wzruszona, wspominam dzisiaj wszystkie szkolne wydarzenia związane z Janem Pawłem II, Dni Papieskie, zbiórki, pielgrzymki na zloty szkół papieskich, ufundowanie tablicy w szkole. Nasz patron jest tutaj swój, jakby trochę był stąd, z Sobkowa – mówi nauczycielka szkoły Wiesława Radecka.

Dalsza część uroczystości z oficjalnymi wystąpieniami, ślubowaniem i programem artystycznym miała miejsce w budynku szkoły. Uczy się w niej ok. 250 uczniów. Wójt Tadeusz Domińczak wręczył abp. Mokrzyckiemu herb gminy Sobków na pamiątkę wizyty. Uczniowie szkoły zaprezentowali program artystyczny, pełen ulubionych pieśni papieskich, wierszy, fragmentów przemówień i wspomnień.

Muzeum Samochodu Papieskiego JP 2

Mieści się przy ul. Cmentarnej w Cedzynie k. Kielc. Tam od 21 września można oglądać replikę samochodu papieskiego używanego podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 r. Wstęp do muzeum jest bezpłatny. Pomysłodawcą projektu odbudowy pojazdu był kielczanin Marek Adamczak, prezes firmy Auto Adamczak. Prace nad odrestaurowaniem trwały blisko sześć lat – używano wyłącznie oryginalnych części. Rozpoczęto od poszukiwań oryginalnej ramy podwozia – znaleziono ją u prywatnego właściciela. Papamobile powstało zarówno jako rodzaj pamiątki i hołdu dla papieża oraz w uznaniu dla wszystkich, którzy przed laty stworzyli to niepowtarzalne samochodowe dzieło. Rekonstrukcja wykonana została z wielką precyzją i zachowaniem najdrobniejszych szczegółów, przy pomocy inżynierów i pracowników budujących ten pojazd przed niemal 40 laty.

Prototyp był oparty na podwoziu STAR 660, który na tamte lata był bardzo udaną konstrukcją. Pojazd powstał w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Starachowicach. Zbudowano dwa identyczne samochody – na wypadek awarii jednego, możliwe było szybkie przemontowanie gondoli papieskiej do drugiego. Po zakończeniu pierwszej pielgrzymki papieża do Polski, oba pojazdy zostały zarekwirowane przez służby komunistyczne, rozmontowane na części, a następnie zniszczone lub wmontowane do innych pojazdów.

– Wszystkie inicjatywy związane z Janem Pawłem II są dla mnie wielkim przeżyciem i wzruszeniem – powiedział „Niedzieli” abp Mokrzycki. – To patron chyba najbliższy nam, Polakom. Trzeba pamiętać, że zawsze uczniowie i młodzież byli w centrum jego uwagi. Zachęcał ich, aby wymagali od siebie, aby „być” było zawsze ponad „mieć”. To patron, który bardzo dużo ma do zaoferowania środowiskom szkolnym, a szkoły noszące jego imię liczą się w Polsce w tysiącach – podsumowuje gość ze Lwowa.

Stowarzyszenie Przyjaciół Świętokrzyskiej Rodziny Szkół im. Jana Pawła II powstało w 2001 r., skupia ponad 30 szkół różnych szczebli z województwa świętokrzyskiego.

Tagi:
Dzień Papieski

Przekazać pochodnię pamięci

2018-10-31 08:30

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 44/2018, str. IV

Spotkanie słowno-muzyczne i wystawa prac malarskich złożyły się na obchody 18. Dnia Papieskiego, jaki odbył się 15 października w Muzeum św. Jana Sarkandra w Skoczowie

Monika Jaworska
Spotkanie słowno-muzyczne w patio

Wydarzenie rozpoczął występ folklorysty i multiinstrumentalisty Józefa Brody w patio przy budynku muzeum. Zebranych powitał kierownik „Sarkandrówki” Jakub Staroń, który obecnie z Łucją Skrond prowadzi muzeum. – Jako świadkowie pontyfikatu Karola Wojtyły jesteśmy zobowiązani przekazywać pochodnię pamięci kolejnym młodszym pokoleniom – powiedział Jakub Staroń. Józef Broda w wystąpieniu słowno-muzycznym pt. „Spójrz w me serce i choć przez chwilę usłysz, co w nim śpiewa” nawiązywał do wypowiedzi Karola Wojtyły, szczególnie do studium etycznego: „Miłość i odpowiedzialność”. Dzielił się też własnymi przemyśleniami przy dźwiękach instrumentów. – Panie Boże, daj siłę każdemu z nas, abyśmy umieli wybaczać. Ja mam za sobą doświadczenie osobiste, kiedy w ułamku sekund wiedziałem, że z Bożą pomocą zbuduję nowy dom, i spalony... zbudowałem. Jestem w tym samym miejscu i błogosławię każdego poranka swoich sąsiadów – powiedział Józef Broda.

Dalsza część spotkania odbyła się w budynku muzeum, gdzie pracownik UŚ prof. Elżbieta Kuraj opowiedziała o prezentowanej wystawie swoich prac pt. „Widzieć/Wiedzieć”. – Widzieć to wiedzieć. A żeby wiedzieć, to trzeba zobaczyć. Jeżeli wiedzieć, to zrozumieć. Czy wszystko wiemy? Czy widzimy? – mówiła Elżbieta Kuraj. Zwiedzający mogli także zobaczyć okolicznościowe pamiątki po Janie Pawle II: 2 medale i różaniec. – W związku z 18. Dniem Papieskim i 40. rocznicą wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową zaprezentowaliśmy dwa pierwsze medale z pontyfikatu Jana Pawła II, które są wykonane z brązu, pozłacane, nienumerowane, jeśli chodzi o rok samego pontyfikatu.

Na świecie jest ich 1200, z czego 2 mamy z muzeum. Takie medale Ojciec Święty rozdawał delegacjom, osobom prywatnym przy wizytach oficjalnych. Oprócz nich prezentujemy różaniec papieski – jego poszczególne elementy wykonane są z brązu pozłacanego. A jak wiemy – Jan Paweł II powierzył swój pontyfikat Matce Bożej – zauważył Jakub Staroń.

Spotkanie z wernisażem zorganizowało Muzeum Parafialne św. Jana Sarkandra i Stowarzyszenie Panorama Sztuki Chrześcijańskiej „Musica Sacra”. Wystawa będzie czynna do połowy listopada. Kolejna – fotograficzna – będzie dotyczyła 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jan Paweł II wyciągał ostre konsekwencje wobec sprawców przestępstw seksualnych

2019-03-26 17:11

md / Kraków (KAI)

Papież nigdy nie akceptował pedofilii i zawsze wyciągał ostre konsekwencje wobec sprawców – powiedział kard. Stanisław Dziwisz proszony przez dziennikarzy o skomentowanie wydanego w ubiegłym tygodniu oświadczenia „Jan Paweł II wobec wykorzystywania seksualnego w Kościele”. Jak podkreślał, dzięki konsekwencji polskiego papieża „nie było tak, jak jest dzisiaj”.

Graziako

Kard. Stanisław Dziwisz brał udział w prezentacji 1 tomu „Dzieł literackich i teatralnych” Karola Wojtyły, która odbyła się dziś w Domu Arcybiskupów Krakowskich.

Po spotkaniu dziennikarze pytali go m.in. o sprawę Maciela Degollado. Jan Paweł II był pomawiany o to, że ukrywał jego przestępczą działalność. Były sekretarz papieża powiedział, że Ojciec Święty podjął decyzję o rozpoczęciu dochodzenia w sprawie oskarżeń natychmiast, gdy się o nich dowiedział, czyli w grudniu 2004 r.

Odniósł się również do głosów na temat „dewojtylizacji” Kościoła, nazywając je „legendami”. Według niego, jest wręcz przeciwnie. „Kościół i świat na nowo odkrywa Jana Pawła II. Kiedy się pojawiają nowe problemy, ludzie uciekają się do jego pism i twórczości. Jego nauczanie jest ponadczasowe. Było ważne kiedyś, jest ważne także na dziś i na jutro” – dodał.

Dziennikarze pytali hierarchę również o spotkanie z autorem kontrowersyjnej książki „Sodoma”, które Frédéric Martel opisał na jej kartach. Kardynał stanowczo podkreślił, że nie doszło do żadnego wywiadu. „Wszedł przypadkowo, bo drzwi akurat były otwarte. Nie było żadnej rozmowy. Nie było żadnego wywiadu. Zostawił mi tylko jakąś swoją książkę” – wyjaśnił.

W ubiegłym tygodniu kard. Dziwisz wydał oświadczenie, w którym podkreślał, że Jan Paweł II nie tolerował przestępstw pedofilii w Kościele i wydał im walkę. Pisał, że pojawiające się opinie, jakoby Jan Paweł II był „opieszały w kierowaniu odpowiedzią Kościoła na wykorzystywanie seksualne małoletnich przez niektórych duchownych” są „krzywdzące” i przeczą im historyczne fakty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem