Reklama

Siewcy nadziei ruszają w Panamie i w Kielcach

2019-01-02 12:59

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 1/2019, str. IV

WD

W styczniu szykuje się wielkie święto młodych. Podczas gdy grupa pięćdziesięciu osób z księżmi z diecezji i bp. Janem Piotrowskim będzie uczestniczyła w Światowych Dniach Młodzieży i spotkaniu z papieżem Franciszkiem w dalekiej Panamie, młodzież diecezjalna zgromadzi się na wielkim wydarzeniu „Panama w Kielcach” w Targach Kielce. Oba programy zapowiadają się bardzo interesująco. – Najważniejsze, aby dać młodym doświadczyć radości wiary i rozpalić w nich zapał ewangelizacji – mówią organizatorzy

Zaczęło się 5 stycznia w Kielcach, kiedy odbywało się Forum Liderów w Wyższym Seminarium Duchownym. Jego celem było spotkanie reprezentantów młodzieży z całej diecezji i dzielenie się wiarą, życiem, przemyśleniami i problemami. – Pragnę jako duszpasterz młodzieży poznać młodych i wysłuchać ich opinii i głosu – tłumaczył ks. Marcin Boryń przed spotkaniem. Chcemy zastanowić się z młodymi, jakie działania podejmować dalej? Co zrobić, by wspólnoty pojawiły się w mediach społecznościowych, by mogły się wzajemnie poznać i podejmować wspólnie działania ewangelizacyjne. Będziemy dyskutować na te tematy w kontekście ustaleń i zadań, jakie wynikają z pracy ostatniego Synodu Młodzieży w Rzymie.

Targi Kielce czekają na młodych

Forum było przygotowaniem gruntu pod kieleckie obchody ŚDM w Panamie, które odbywać się będzie pod hasłem „W mocy Bożego Ducha – Młodzi Kościołowi”, 26 stycznia w Targach Kielce. – Będziemy skupiać się na działaniu Ducha Świętego w człowieku, który ma rodzić Chrystusa, na wzór Maryi. Ona przyjmując Ducha Świętego staje się brzemienna i wierzę, że my również jesteśmy w drodze, aby przyjąć Ducha Świętego. Bez Niego nie jesteśmy w stanie nic uczynić. Duch Święty jest niezbędny do wiary – mówi ks. Marcin.

Spotkanie w Targach Kielce zapowiada się bardzo atrakcyjnie. W dużej hali zaplanowano koncert z uwielbieniem, który poprowadzi zespół „TO ON”. Na scenie pojawią się raperzy z Krakowa „Muode Koty” i Michał Rassak. Świadectwem podzieli się Patrycja Hurlak. Nie zabraknie niespodzianek. Będzie oczywiście połączenie z Panamą na żywo. W drugiej hali będą odbywały się tematyczne spotkania panelowe z księżmi i grupą ewangelizacyjną z Łodzi. Będzie także specjalnie wydzielona przestrzeń do spowiedzi, pojawią się stoiska wspólnot.

Reklama

Przesłaniem tego wydarzenia są słowa Jezusa „Idźcie i głoście”. To znaczy jeśli jesteśmy napełnieni Duchem Świętym, to jesteśmy powołani do tego, by głosić Jezusa, by młodzież mogła w ramach działania we wspólnotach wydawać owoce i przyciągać innych do Chrystusa. Czasem odnoszę wrażenie, że wspólnoty są miejscem zaspakajania swoich potrzeb, brakuje tego wyjścia na zewnątrz z Ewangelią – opowiada ks. Boryń.

Impuls do ewangelizacji

Spotkanie w Targach Kielce w swoim założeniu nie będzie wydarzeniem jednorazowym. Celem jest zachęcenie młodzieży do podjęcia drogi ewangelizacyjnej, która rozpocznie się adresowaną do nich propozycją udziału w Kursach Liderów. W hali Targów Kielce całe wydarzenie poprowadzi Łódzka Szkoła Nowej Ewangelizacji. Mamy nadzieję, że wspólna modlitwa, Msza św. rozpali na nowo entuzjazm wiary, bo przecież lider, który ma prowadzić grupę, powinien doświadczyć najpierw sam miłości Pana Boga. Dopiero po takich rekolekcjach, w przyszłości chcemy wyposażyć młodzież i duszpasterzy w niezbędną wiedzę i umiejętności, proponując im kurs z komunikacji interpersonalnej, kurs psychologiczno-pedagogiczny i taki, który dotyczy wiedzy w zakresie pozyskiwanie środków i organizowania spotkań ewangelizacyjnych. Jaki będzie odzew na to zaproszenie? Tego nie wiemy, ale nie dowiemy się, jeśli nie spróbujemy działać – tłumaczy.

Założenie jest proste. Jeśli z każdego dekanatu przyjechałaby grupa choćby siedmiu, ośmiu osób, która weźmie udział w proponowanych rekolekcjach, to będą mogli oni potem kontynuować tę formację u siebie w dekanatach. Wierzę, że księża, którzy przyjadą z młodymi, zaopiekują się tymi grupami. Powstałaby w ten sposób grupa dekanalnych wspólnot „pierwszego uderzenia”, które będą mogły podejmować inicjatywy. Jednocześnie liderzy będą mogli działać we własnych parafiach. To jest właśnie szansa utworzenia siatki wspólnot młodzieżowych w diecezji. Dziś w wielu małych wiejskich parafiach jest niewielu młodych i nie ma dla nich jakieś oferty. Stąd propozycja, by tworzyć dekanalne wspólnoty jednoczące młodzież.

Żywy pomnik

– Mam nadzieję, że te Światowe Dni Młodzieży w naszej diecezji staną się takim „żywym pomnikiem”, jak mówi się o Fundacji Dzieła Nowego Tysiąclecia. Co to oznacza? Po ŚDM pozostaną młodzi ludzie i księża, którzy w ramach wezwania papieża Franciszka na Synodzie podejmą dzieło ewangelizacji w swoich środowiskach.

W czasie obrad Synodu w Rzymie mocno podkreślano, aby dać przestrzeń młodym do działania. Ksiądz oczywiście jest także od tego, by nauczać i formować młodzież, ale bardzo ważna jest po prostu obecność. Księża mają młodzieży towarzyszyć i wysłuchać ją. Ks. Boryń podkreśla, że najwłaściwszą drogą Kościoła do młodych jest po prostu bycie z nimi, umiejętność towarzyszenia młodym, aby nie zostawić ich samych sobie.

– Trzeba mieć tę chęć poznania ich środowiska, poznania tego, czym się zajmują na co dzień, czym się interesują, ich świata. Wtedy łatwiej jest wejść z nimi w relację, złapać kontakt i od tych rzeczy, które są dla nich ważne dziś, przejść do tych, które są naprawdę istotne w życiu.

Do rozwoju działań ewangelizacyjnych niezbędne jest wykorzystanie mediów społecznościowych, za pomocą których młodzi komunikują się między sobą na co dzień. To jest ważne narzędzie ewangelizacji. Stąd zapowiedź duszpasterstwa młodzieży o utworzeniu specjalnej strony internetowej, gdzie będą mogły być prezentowane działania młodzieży i przyszłych wspólnot dekanalnych. – Chciałbym, aby te wspólnoty miały udział w wydarzeniach na szczeblu diecezjalnym, takich jak choćby: Spotkanie w Wiślicy, Uwielbienie na Rynku i wiele innych – dodaje ks. Boryń.

Biskup Jan pośle młodzież do Panamy

13 stycznia bp Jan Piotrowski uroczyście pośle o godz. 12 w katedrze kieleckiej młodzież udającą się do Panamy na ŚDM. A 14 stycznia zaplanowano wylot grupy diecezjalnej z Warszawy do Panamy. Pozostaną tam przez dwa tygodnie.

Młodzieży towarzyszyć będą bp Jan Piotrowski i księża: Łukasz Zygmunt, Michał Haśnik, Tomasz Brożek i Józef Majchrzyk. Panama jest krajem maryjnym. I to Maryja będzie główną przewodniczką młodych w te Światowe Dni Młodzieży. Uczestnicy przygotowywali się cały rok podczas comiesięcznych spotkań formacyjnych, jak i wspólnych wypraw, jak choćby pobyt w Rabce-Zdroju, gdzie mieli okazję wędrować wspólnie po górach.

Niewątpliwie młodzi, którzy zdecydowali się na wyjazd do Panamy, wykazali się dużą determinacją. Zważywszy, że koszty tego wyjazdu sięgają ok. 8.5 tys. zł na osobę. I co warto podkreślić, kwestie finansowe pozostają nadal wielkim wyzwaniem dla niektórych. – Dużym wsparciem były ofiary przekazane na prośbę biskupa kieleckiego w czasie Niedzieli Palmowej. Wciąż jednak nie wszystkie koszty zostały uregulowane. Dlatego gorąco zachęcamy firmy i osoby indywidualne do wsparcia młodych – mówi ks. Łukasz Zygmunt, koordynator ŚDM w diecezji. Jedziemy z Krajowym Biurem Organizacji ŚDM. Lecimy wyczarterowanymi samolotami. Warto dodać, że z Polski do Panamy poleci grupa od 2 do 3 tysięcy młodych i będzie to największa reprezentacja wśród europejskich krajów. Na pewno będziemy w Panamie jako Polacy widoczni – podkreśla. Nasi młodzi będą przebywali w diecezji Penannome, uczestnicząc ze wszystkimi w wydarzeniach ŚDM na szczeblu diecezjalnym.

Grupa jest dość zróżnicowana pod względem wiekowym. Są osoby, które mają już doświadczenie w uczestnictwie w ŚDM w innych krajach, ale także jadący po raz pierwszy. Studenci, licealiści i gimnazjaliści, a także lekarze, klerycy będący pod opieką osób dorosłych.

Panamczycy są gościnni i religijni, otwarci na nowe znajomości. Zarówno Panama jak i Kościół katolicki w niej rozwijają się w sposób zróżnicowany. W częściach kraju typowo misyjnych, nie brakuje ludzi, którzy nie słyszeli jeszcze o Jezusie.

– Papież Franciszek, wyznaczając to miejsce, miał na myśli połączenie różnych zakątków świata w tym jednym z najmniejszych państw. Słyszymy o wielu problemach w krajach sąsiadujących z Panamą. Te ŚDM będą szczególnym znakiem dla całego świata, który potrzebuje światła Chrystusa i pokoju, tego największego znaku miłości Boga – mówi ks. Łukasz.

Zanieść Boga

Kleryk Artur Podgórski powiedział „Niedzieli Kieleckiej” przed wyjazdem: – Myślę, że moje oczekiwania związane są z ugruntowaniem się w wierze, w przynależności do Chrystusa i Kościoła. Bardzo ważne jest także doświadczenie drugiego człowieka. W czasie ŚDM zobaczymy młode oblicze Kościoła. Wielu z nas ma w pamięci spotkanie ŚDM w Krakowie czy to na szczeblu diecezjalnym. Bardzo przemawiała wtedy do nas radość i entuzjazm ludzi młodych na ulicach, ich przyznanie się do Chrystusa poprzez modlitwę, śpiewy, uwielbienie, taniec. ŚDM w Panamie to będzie czas obfitego siania ziarna Słowa, po to by mogło się ono w młodych dalej rozwijać, by mogli żyć w łasce i blisko Boga. W czasie posłania młodzieży z całej Polski, które odbywało się na Jasnej Górze, usłyszałem, że jesteśmy Kościołem pielgrzymującym, który ma świadczyć o Chrystusie światu, ma mówić mu o miłości Boga do każdego człowieka, mówić, że jesteśmy umiłowanymi synami, córkami Boga. Zostaliśmy zachęceni i wezwani do świadectwa w Panamie i w miejscu, gdzie żyjemy. Jedziemy jako pięćdziesięcioosobowa grupa. Przygotowywaliśmy się cały rok. Uczestniczyliśmy w spotkaniach, które pozwoliły nam się lepiej poznać, zżyć ze sobą. Wspólnie modliliśmy się i słuchaliśmy różnych katechez, które oscylowały wokół Maryi, Jej zaufania. Rozważaliśmy to Słowo w kontekście naszego życia i tego, czego oczekuje od nas Bóg. Mieliśmy okazję odwiedzać różne parafie, dzielić się swoją wiarą. To wszystko stworzyło z nas wspólnotę. Wiem, że Panamczycy są gościnni i oczekują na nas. W mediach społecznościowych można zobaczyć ich przygotowania i radosne oczekiwania na gości z całego świata. To jeszcze bardziej wzbudza w nas chęć uczestnictwa w ŚDM, poznania tych ludzi, ich kultury, obyczajów.

Znów w sztabie przygotowań do ŚDM

– Światowe Dni Młodzieży w Panamie będą trzecimi, w których będę brała udział. Swoją przygodę z tym wielkim świętem młodych zaczęłam w 2011 r. w Madrycie. Poprzedziło je 2 lata przygotowań w Centrum Diecezjalnym – co samo w sobie stało się czasem szukania odpowiedzi na pytanie, czym jest Kościół. Szczególnie mocno ta odpowiedź wybrzmiała w Madrycie podczas Mszy rozesłania, gdy papież Benedykt XVI pytał młodych – kim dla nich jest Jezus. To było jedno z ważniejszych pytań w moim życiu, na które odpowiedź ciągle się aktualizuje. Ale padło jeszcze jedno bardzo ważne zdanie, że za Chrystusem nie można pójść samemu – potrzeba wspólnoty, którą jest Kościół – mówi Anna Mazur. – Z tym bardzo żywym wspomnieniem znów znalazłam się w sztabie przygotowań w naszej diecezji do ŚDM w Krakowie. Czas pracowity, męczący, ale bardzo radosny i dający mnóstwo doświadczeń, które pozwoliły mi na poznanie siebie, swoich mocnych i słabych stron, a przede wszystkim dały możliwość codziennego odkrywania Boga.

– Z jakimi oczekiwaniami jadę do Panamy? Nie mam szczególnych oczekiwań. Spróbuję w otwartości przyjąć, co ten czas przyniesie, spróbuję dać się zaskoczyć Panu Bogu – bo On ma swój plan podczas tego wyjazdu dla każdego z nas. Co mi towarzyszy najbardziej? Ciekawość. Ciekawość miejsca – nigdy nie byłam poza Europą. Ciekawość tego jak wygląda Panama, jaki jest klimat, co będziemy mogli zwiedzić, zjeść, jak się będziemy komunikować, czym będziemy podróżować i kogo poznamy w drodze i tam na miejscu. Ciekawość tego, co Pan Bóg chce nam jako wspólnocie diecezjalnej i mnie bardzo osobiście ofiarować w tym dalekim zakątku świata. Chciałabym po raz kolejny zobaczyć i wziąć udział w radości tysięcy młodych, którzy w swoim życiu wstali z kanapy, założyli wyczynowe buty, żeby iść po drogach, jakie nam się nie śniły. I chcę dać i przyjąć świadectwo innych wyboru Jezusa – który jest Panem ryzyka.

Tagi:
ŚDM w Panamie

Reklama

Panama przemieniła moje serce

2019-03-06 10:19

Piotr Kochmański
Edycja przemyska 10/2019, str. VI

Archiwum autora
Autor z uczestniczkami ŚDM w Panamie

Mam na imię Piotrek, pochodzę z Markowej. Na początku chciałbym zdradzić, że choćbym nie wiem jak się starał, nie będę w stanie oddać w pełni tego, co przeżyłem podczas ŚDM w Panamie. Ludzie byli tam tacy otwarci, pełni miłości, dobroci, czułości i radości. W życiu nie doświadczyłem czegoś takiego. Trudno to opisać, to trzeba przeżyć. Mógłbym tam po prostu zamieszkać na stałe. Tak bardzo tęsknię za tymi ludźmi! Mam wielkie pragnienie, aby nauczyć się hiszpańskiego i kiedyś wyruszyć na misje jako wolontariusz do jakiegoś kraju hiszpańskojęzycznego. Gdzie mnie Bóg poprowadzi.  Podczas ŚDM Papież mówił prosto do mojego serca. To jest mój Papież, papież ludzi prostych, chorych i ubogich.

W pierwszym tygodniu mieliśmy dni diecezji w miejscowości – La Arena. Gdy dotarliśmy na miejsce, tłumy wolontariuszy powitały nas, śpiewając i grając. Wszyscy rzucali się nam na szyję, czule przytulając – w ten sposób lokalna ludność wyrażała wielką radość z naszego przybycia. Następnie orkiestra z wokalistką zorganizowała dla nas spontaniczną zabawę przy tradycyjnych dźwiękach i rytmach typowych dla kultury panamskiej. Takiego przywitania i tak wielkiej otwartości nikt z nas się nie spodziewał. Czekali na nas, a my na nich, dwa i pół roku.

Rodziny i modlitwa

Po zabawie poznaliśmy rodziny, u których nocowaliśmy. Moja rodzina za wiele nie posiadała, nie byli to bogaci ludzie, ale dzielili się wszystkim, co mieli. Tak mnie polubili, że proponowali mi, żebym u nich zamieszkał, jeśli tylko bym zechciał, i dodali, że ich dom jest moich domem. Dawali mi dużo ciepła, co było dla mnie poruszające. W Polsce ludzie czasami boją się okazywać uczucia, tam, w Panamie, przeciwnie – nie potrafią ich nie okazywać.

Jeśli chodzi o Msze św. i adoracje były one bardzo spontanicznie i szczere. Poruszały moje serce. W diecezji zorganizowano dla nas m. in. wieczór kultur, na który rodziny ubrały nas w tradycyjne panamskie stroje. Podczas tej imprezy każdy kraj prezentował coś swojego. Gdy wyjeżdżaliśmy z La Arena czułych uścisków nie było końca. Był to bardzo poruszający moment.

Spotkania z Papieżem

Papież mówił dużo o miłości i wolności, krytykował myślenie, że chrześcijaństwo to zbiór praw i zasad. Ocenił takie pojmowanie wiary jako odpychające. Zwracał uwagę na tych, którzy chcą dzielić, i na nas, którzy chcą wprowadzać pokój. Pytał, czy chcemy być budowniczymi mostów? Odpowiadaliśmy: Chcemy! W piątek na Drodze Krzyżowej mówił dużo o Maryi, żeby tak jak Ona być blisko cierpiących i aby wstawać po upadkach. Papież mówił też o chorych, niepełnosprawnych i pytał, czy oni zasługują na miłość? Najbardziej jednak zapamiętałem cztery elementy, których funkcjonowanie jest potrzebne do zdrowego rozwoju, tj. rodzina, wspólnota, praca i edukacja. Jeśli czegoś nie ma, człowiek w coś ucieka. Następca św. Piotra pytał dorosłych, jakie warunki do życia zapewniają młodym i zachęcał, aby potrafili spojrzeć na młodych ich oczyma. Na koniec mówił, że my, młodzi, jesteśmy teraźniejszością, jesteśmy teraz.

Moja codzienność

Pan Bóg uczynił wielkie cuda. Po tym ŚDM-ie chcę przenosić atmosferę i ducha spotkania z papieżem na moją codzienność, na ludzi, których spotykam każdego dnia. Mam być przecież teraźniejszością. Jak więc mógłbym tak nie czynić? Wiara musi być żywa, nie można jej zamykać, bo inaczej staje się martwa. Jeśli Bóg będzie chciał, wrócę do Panamy i spotkam się z moimi rodzinami, braćmi i siostrami. Jeśli taka będzie Jego wola, to pojadę na misje do Ameryki Łacińskiej. Bardzo tego pragnę. Bóg będzie mi wszystko stopniowo wyjawiał w ciszy. Na razie jednak skupiam się na tu i teraz i na niczym innym. Mam też pragnienie częstego odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego. To zapewne za sprawną moich przyjaciół z Polski oraz pewnej Panamki – Marii, którą spotkaliśmy w Panama City. Zamierza nauczyć się języka polskiego i wstąpić do zakonu w Polsce, a następnie zostać apostołką Bożego Miłosierdzia. Zachęcam Was wszystkich do pojechania na ŚDM do Lizbony. Życzę Wam dużo miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kenijski franciszkanin najlepszym nauczycielem na świecie

2019-03-26 07:25

Vaticannews.va

O. Peter Tabichi, nauczyciel matematyki w jednej ze szkół w Kenii otrzymał nagrodę dla najlepszego nauczyciela na świecie. Na działalność edukacyjną w swoim regionie będzie mógł przeznaczyć milion dolarów.

36-letni franciszkanin poza nauczaniem matematyki przyczynił się także do wyciszenia napięcia pomiędzy grupami etnicznymi w swojej wiosce poprzez utworzenie tzw. „Klubu Pokoju”. 80 proc. swojej pensji przeznacza dla najbiedniejszych, ucząc jednocześnie metod uprawy pozwalających na to, by plony przetrwały suszę. To niektóre z powodów, dla których jury wybrało o. Tabichi z grona ponad 10 tys. kandydatów z całego świata.

Była to już piąta edycja konkursu organizowanego przez fundację Varkey’a.

Na ceremonii w Dubaju franciszkanin mówił, że ta nagroda otworzy przed młodzieżą nowe możliwości oraz będzie znakiem, że nie ma rzeczy niemożliwych. Uczniowie nie będą więcej powstrzymywani przez brak oczekiwań i ambicji. Afryka wykształci naukowców, inżynierów, przedsiębiorców, których nazwiska będą znane w każdym zakątku świata – przekonywał duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Pałacu Prezydenckim podsumowano III edycję Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie

2019-03-26 18:11

kg (KAI) / Warszawa

W Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbył się 26 marca finał III edycji Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie, zorganizowanej przez urząd głowy państwa. Na uroczystość tę przybyli, oprócz pary prezydenckiej, także marszałek Senatu Stanisław Karczewski, członkowie parlamentu, rządu, organizacji pozarządowych, zaangażowanych w tę pomoc, polscy dyplomaci akredytowani w krajach b. ZSRR. Nie zabrakło samych zainteresowanych, a więc przedstawicieli naszych rodaków z Białorusi, Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza oraz towarzyszących im polskich księży, sióstr zakonnych i nauczycieli.

www.prezydent.pl

Zwracając się do zebranych prezydent Andrzej Duda przypomniał, że już po raz trzeci odbywa się ta akcja, której celem jest nie tyle pomoc, ile przede wszystkim spotkanie z naszym rodakami, którzy w wyniku zmiany granic po II wojnie światowej pozostali już poza ojczyzną i z tymi, którzy znaleźli się daleko, na Wschodzie z powodów politycznych. Zdaniem głowy państwa 22 tony różnych artykułów, jakie zawieziono na Wschód, to nie tylko pomoc, ale prezenty z Polski dla tych ludzi.

- Najważniejsze były i są osobiste spotkania i rozmowy z nimi, niekiedy pierwsze po wielu dziesięcioleciach okazje do usłyszenia żywego języka polskiego. Przez długi czas nie można było mówić o polskości ani przyznawać się do niej, a jednak nasi rodacy zachowali swą tożsamość narodową, kulturę i wiarę, często też język – podkreślił prezydent Duda. Wyraził przekonanie, że akcja powinna nadal trwać i jeszcze bardziej się rozwijać.

Podziękował obecnym na spotkaniu rodakom ze Wschodu i ich bliskim za podtrzymywanie ducha narodowego, mimo wielu trudności i niesprzyjających okoliczności i życzył, aby wytrwali w tym szlachetnym dziele. Wyraził też wdzięczność wszystkim, którzy brali udział w tych działaniach, a więc członkom rządu, różnych organizacji i stowarzyszeń oraz sponsorom, a na koniec swym najbliższym współpracownikom, najbardziej zaangażowanym w całą inicjatywę.

Swymi wrażeniami z zakończonej dopiero co akcji podzieliła się także małżonka prezydenta Agata Kornhauser-Duda. Zaznaczyła, że pomoc z Polski dotarła w zeszłym roku do ponad 20 różnych miejscowości na Ukrainie, Białorusi, w Mołdawii i Kazachstanie, a każdemu takiemu wyjazdowi towarzyszyły zawsze wzruszające spotkania z ludźmi w różnym wieku, występy miejscowych zespołów dziecięcych i młodzieżowych, rozmowy z pracującymi tam księżmi, siostrami zakonnymi i nauczycielami z Polski. “Dzisiaj to my chcemy wam podziękować za wasze zaangażowanie w pielęgnowanie języka ojczystego, kultury, historii, wiary i tożsamości narodowej” – powiedziała pierwsza dama.

Podkreśliła ponadto, że ubiegłoroczna akcja miała szczególne znaczenie, przypadła bowiem w roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. I te wątki były zawsze bardzo obecne np. w występach zespołów, organizowanych na miejscu wystawach, konkursach i innych wydarzeniach. Na zakończenie zapowiedziała, że IV edycja akcji rozpocznie się przed tegoroczną Wielkanocą.

Prowadząca spotkanie red. Anna Popek z TVP, która sama uczestniczyła w wielu wyjazdach, podkreśliła, że spotkania i rozmowy z rodakami zawsze były i są bardzo wzruszające, a dla wielu z nich, szczególnie ze starszego pokolenia oznaczały niekiedy pierwszy po wojnie kontakt z żywym słowem polskim. Często ludzie ci, początkowo nieufni, po kilku chwilach otwierali się i opowiadali swoje dzieje, o których przez całe lata nie mogli mówić. Zdarzało się, że nawet dorosłe dzieci tych sędziwych osób, najczęściej kobiet, po raz pierwszy słyszeli takie opowieści. Często towarzyszyły temu łzy wzruszenia, ale i radości, że nareszcie można było o tym opowiedzieć.

Przed wystąpieniami prezydenta i jego małżonki zebrani mogli obejrzeć i wysłuchać występów solistów i zespołów śpiewaczych z Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza. Wyświetlono też kilka krótkich filmów obrazujących niektóre wydarzenia z zakończonej akcji. Niektóre utwory, chociaż autorstwa Polaków i dotyczyły np. historii Polski, okazywały się mało znane obecnym, wywołując tym samym szczególne wzruszenie i emocje. Na zakończenie wszyscy wykonawcy odśpiewali razem “Dumkę o małym rycerzu – stepie szeroki” do filmu “Pan Wołodyjowski”, po czym zrobili sobie wspólne zdjęcie z parą prezydencką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem