Reklama

Owocne 35 lat zdrojowej parafii

2019-01-16 11:11

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 3/2019, str. IV

TER
Przedstawiciele parafii wręczają biskupowi Janowi chleb

W ciepłą wigilijną deszczową noc 35 lat temu zmierzaliśmy z różnych zakątków tzw. „Zdroju” na Pasterkę w kaplicy św. Anny. Wiedzieliśmy już, że to nasz kościół parafialny. Nasz, bo już 9 września 1983 r. powstało tu samodzielne duszpasterstwo – tak wspomina powstanie wspólnoty parafialnej św. Brata Alberta w Busku-Zdroju Maria Nogaś, współzałożycielka Grupy Teatralnej Pegaz, krzewiącej wśród młodzieży wartości patriotyczne i religijne. 35 lat temu nie podejrzewała, że będzie także współzałożycielką parafialnej gazetki „Boski Zdrój” i że Eucharystie sprawowane będą nie w małej zabytkowej kaplicy, ale w pięknej świątyni wybudowanej dzięki ofiarności ludzi. Tak tworzyła się historia parafii.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia buska wspólnota świętowała 35-lecie istnienia. 20 grudnia 1983 r. dekretem ordynariusza diecezji kieleckiej bp. Stanisława Szymeckiego powołana została do życia parafia bł. Brata Alberta. Pierwszym proboszczem został ks. kan. Franciszek Berak. Utworzenie parafii poprzedziło powołanie 9 września tegoż roku samodzielnego duszpasterstwa na terenach wydzielonych z parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, obejmującą południową część Buska, Chotelek, Horakowę, Wolicę Starą i Nową, część Radzanowa, Kawczyce, Siesławice i Zbludowice. W chwili powołania parafia dysponowała jedynie małą kaplicą św. Anny znajdującą się w Parku Zdrojowym, w pobliżu sanatorium Marconi oraz zabytkowym kościółkiem w Chotelku. Wspólnota nie dysponowała terenem pod nowy kościół, nie było plebanii ani salek katechetycznych. Akt erygowania parafii został ogłoszony w kaplicy św. Anny 24 grudnia 1983 r. przez bp. Szymeckiego w trakcie odprawianej przez niego Pasterki. Kamień węgielny pod kościół został poświęcony przez Jana Pawła II w 1983 r. w Krakowie, podczas Mszy św. kiedy patron nowej buskiej parafii br. Albert został ogłoszony błogosławionym. Funkcję kaplicy parafialnej do 30 maja 1993 r. pełniła kaplica św. Anny, do dnia kiedy został poświęcony budynek katechetyczny, przy wznoszonym nowym kościele. W nim zorganizowano kaplicę parafialną. W 1985 r. po pozyskaniu przez parafię działki u zbiegu ul. Waryńskiego i ul. Lipowej rozpoczęto budowę Domu Parafialnego, trzy lata później zatwierdzone zostały plany budowy kościoła autorstwa mgr inż. arch. Władysława Markulisa i inż. Bogdana Cioka. W kolejnych latach trwała budowa kościoła. W 1993 r. biskup kielecki wyznaczył nowego proboszcza wspólnoty, ks. Marka Podymę. Prace budowlane nabrały tempa i w czerwcu 1997 r. budowla została przykryta dachem.

Historia zbawienia zawarta w świątyni

Efekt wielu lat pracy budowy świątyni zachwyca. Mimo iż nie wszystkie prace zostały jeszcze ukończone, można śmiało powiedzieć, że jest to jeden z najładniejszych kościołów wybudowanych pod koniec XX wieku w naszej diecezji. Wchodząc do świątyni, której wnętrze przyozdobił Tomasz Morek z Wejherowa, nasz wzrok skupia się na głównej ścianie ołtarzowej, wykonanej techniką sgrafitto, fresk w klimacie sztuki bizantyjskiej, nawiązujący do fresków rusko-bizantyjskich fundowanych w pobliskiej Wiślicy przez króla Władysława Jagiełłę. Centralną postacią fresku jest Jezus Chrystus, a obok w prezbiterium znajduje się kamienny ołtarz osadzony na kolumnach symbolizujących Jezusa Chrystusa i Dwunastu Apostołów.

Reklama

To dzięki ofierze Jezusa Chrystusa rodzi się kościół zbawionych. Wśród wielu postaci rozpoznajemy św. Matkę Teresę z Kalkuty, św. Brata Alberta – patrona kościoła, św. Maksymiliana Marie Kolbego oraz św. Jana Pawła II otaczających Zbawiciela. Droga krzyżowa, wykonana podobną techniką, wchodzi w przestrzeń połaci okien i przeszklonych drzwi wykonanych techniką Fasingu. Nie kończy się na scenie złożenia do grobu, ale wypełnia się w postaci Jezusa Zmartwychwstałego i uwielbionego w chwale w głównej scenie ołtarza.

W stropie kościoła jest 14 witraży przedstawiających aniołów w historii Starego i Nowego Testamentu, a w ślepych oknach stropu znajdują się portrety czterech Ewangelistów. Plafony na suficie przedstawiają 10 przykazań Bożych, jako drogę zbawienia proponowaną przez Boga, zaś na posadzce umieszczono starochrześcijańskie ryty jako symbole drogi tradycji chrześcijańskiej.

W fatimskiej kaplicy

Swoim pięknem zachwyca także kaplica Matki Bożej Fatimskiej, w której większość prac wykonał zmarły już artysta z Krakowa Stanisław Dyga. Dzieła dokończył i kolorystycznie scalił Tomasz Morek. Kaplica przyozdobiona jest inną techniką nawiązująca swoim wystrojem do cudu wirującego słońca, na tle którego Chrystus umiera za błądzącą ludzkość, a Maryja objawia pastuszkom swoje przesłanie dla ratowania świata. Ołtarz stanowi surowa bryła marmuru sławniowickiego, podobnie jak i stół Słowa Bożego ukazujący demona przytłoczonego przez Słowo Boże i kulącego się wobec Niepokalanej. Na ścianach bocznych nie mogło braknąć rzeźby św. Jana Pawła II, który Matce Fatimskiej przypisywał swoje ocalenie. Małe kwadratowe, stacje drogi krzyżowej wykonane przed ponad 100 laty przez znanego francuskiego grawera Salmona, zrobione z mosiądzu i posrebrzone umieszczone zostały w formach artystycznych przypominających ruch kosmiczny. Trzy duże okna witrażowe przedstawiają tajemnice fatimskie. Na suficie kaplicy 20 tajemnic różańcowych. Środkowy zaś pasaż sufitu przedstawia 5 herbów miast Ponidzia: Buska, Wiślicy, Stopnicy, Korczyna i Pińczowa, na znak, że Maryja bierze ten region w swoją szczególna opiekę.

Miejsce umacniania wiary

W niedzielę 23 grudnia 2018 r. w przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia w kościele św. Brata Alberta bp Jan Piotrowski przewodniczył uroczystej Sumie, modląc się za wszystkich parafian. Wraz z nim przy ołtarzu modlił się m. in. bp Andrzej Kaleta, ks. Franciszek Berak – pierwszy proboszcz parafii, a także ks. Marek Podyma – obecny duszpasterz wspólnoty parafii.

Na początku Mszy św. bp Andrzej Kaleta pobłogosławił nowe witraże w kaplicy Matki Bożej Fatimskiej. Homilię wygłosił bp Jan.

Przypomniał niełatwy czas lat 80., kiedy panowała bieda, a także „niepewność polityczna”. Jednak jak zauważył, w sprawach religijnych te lata budziły wiele entuzjazmu, i z tego okresu pochodzi wiele kościołów i kaplic nie tylko w naszej diecezji kieleckiej, ale w całej Polsce. – Ludzka tęsknota za wolnością – mówił biskup – oraz ofiarne serca i pracowite dłonie w tych czasach czyniły przysłowiowe cuda. Jestem głęboko przekonany że w jakiś sposób decyzja bp. Stanisława Szymeckiego niosła w sobie echo i mądrą radę króla Dawida, który prosił mieszkańców Jerozolimy, aby wsparli jego syna króla Salomona przy budowie pierwszej świątyni.

– Dziś wiemy, że ta piękna buska świątynia, dedykowana synowi polskiej ziemi św. Bratu Albertowi, została zbudowana na gruncie dojrzałej wiary, nie tyle, zasobnych portfeli i kont bankowych – mówił bp Jan. – Wystrój ukazuje symbolicznie dwie drogi; drogi zbawienia. Pierwsza to droga Bożych przykazań, druga to droga tradycji chrześcijańskiej, której symbole znajdują się w przestrzeni tej świątyni. Jednak jak podkreślił: – Nawet najpiękniejszy kościół jak ten wasz, nie jest do podziwiania i do oglądania, nawet jeśli dostarcza nam przeżyć estetycznych, ale jest miejscem umacniania wiary, ożywiania nadziei i życia miłością, których źródłem jest Bóg obecny z nami w samym Jezusie Chrystusie. Biskup Jan z mocą przestrzegał, że dzisiejszy świat odciąga ludzi od Boga i daje mu ułudę szczęścia: – Potrzebna jest nam świadomość, nie opinie zasłyszane i powtarzane, ale nasza własna inteligencja wiary mówi nam, że duch świata budowany na pogardzie do Boga, złej obyczajowości i nadmiernie konsumpcyjnym stylu życia, podstępem wyprowadza nas z sakralnej przestrzeni kościoła i wielokrotnie prowadzi nas do życiowych rynsztoków, gdzie już nie ma prawdy, nie ma miłości, a tak często w miejsce nadziei przychodzi rozpacz. Jednak nigdy nie gaśnie jedyne odwieczne światło, a jest nim Jezus Chrystus – podkreślił.

Po Eucharystii proboszcz parafii ks. Marek Podyma poprosił o wyróżnienie kilku parafian. – Z okazji jubileuszu 35. rocznicy erygowania parafii proszę Ksiedza Biskupa, aby odznaczył kolejne osoby, które wyróżniły się pokorną, ofiarną i bezinteresowną pracą, modlitwą, bez której nie może powstać, żadne dobre dzieło, zaangażowaniem w tworzenie wspólnot i grup parafialnych oraz pomocą, aby duszpasterstwo i dziedziny materialne mogły poprawnie funkcjonować. W tych osobach prosimy, aby Ksiądz Biskup docenił jednocześnie pracę i działanie wielu osób zaangażowanych w życie naszej parafii – mówił ks. proboszcz.

Tętniąca życiem parafia

Od początku istnienia parafii działały w niej róże różańcowe, Grupa Synodalna, Caritas troszczący się o potrzeby biednych, ministranci, schola i chór parafialny prowadzone przez siostrę Angelę. Przez całą historię parafii siostry kanoniczki Ducha Świętego uczestniczyły w życiu parafii dbając równocześnie o kaplicę św. Anny w parku uzdrowiskowym. Powstała w parafii Odnowa w Duchu Świętym, Droga Neokatechumenalna, Apostolstwo pomocy Duszom Czyśćcowym, Apostolat Maryjny, Koło Przyjaciół Radia Maryja, Wspólnota św. Brata Alberta a ostatnio Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Duszpasterstwem objęci są zarówno parafianie, jak i kuracjusze a w niedzielę sprawowanych jest 12 Mszy św. w 6-ciu miejscach w kościołach i kaplicach sanatoryjnych. Drugi już rok na terenie parafii mieszka i sprawuje liturgię dla Ukraińców przebywających w Polsce ksiądz greckokatolicki. Przed Bożym Narodzeniem duszpasterze udają się do sanatoriów, by z kuracjuszami spożywać wieczerzę, a w Domu parafialnym bezdomni i samotni mogą zasiąść do wigilijnego stołu zastawionego przez wspólnotę św. Brata Alberta.

Emanuje wiarą i kulturą

Kościół pw. św. Brata Alberta stał się jednym z najważniejszych obiektów nie tylko sakralnych, ale także architektonicznych i kulturalnych, odwiedzanych przez kuracjuszy oraz turystów przybywających do Buska-Zdroju.

Tu przed 24-laty rozpoczął się Mszą św. i inauguracyjnym koncertem Międzynarodowy Festiwal im. Krystyny Jamroz, tu w ubiegłym roku w związku z budową organów klasycznych odbył się cykl 10 recitali organowych, które ostatecznie przyjmą nazwę „Buska Jesień Organowa u Brata Alberta” im. prof. Feliksa Rączkowskiego, wybitnego organisty i kompozytora pochodzącego z pobliskiego Szczaworyża.

Każdego tygodnia chętni kuracjusze – a grupa zazwyczaj przekracza 100 osób – mogą posłuchać o architekturze i duchowym przesłaniu dzieł przyozdabiających kościół, a potem spotkać się w Izbie Chleba przy rozpalonym piecu chlebowym i podzielić się ciepłymi podpłomykami. Przy tej okazji mogą posłuchać o świętości chleba, którym dzielił się z ubogimi Adam Chmielowski, o historii Ponidzia i jego zabytkach.

– Trudno dzisiaj sprostać laicyzacji, odejściu wielu ludzi od zasad moralnych i od wspólnoty Kościoła. Dlatego dobrze byłoby, gdyby w tej parafii położonej w centrum uzdrowiska parafianie i przybywający do leczniczych wód kuracjusze mogli rozpoznawać miejsce spotkania z Bogiem i osobistej zadumy nad życiem – mówi proboszcz ks. Marek Podyma.

Tagi:
parafia

Reklama

Serce świątyni

2019-03-20 09:26

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 12/2019, str. V

Paweł Wysoki

Parafia pw. Matki Kościoła w Dębie (dekanat garbowski) jest jedną z najmniejszych w naszej archidiecezji. Wspólnotę, której przewodzi ks. Jan Rząd, tworzy zaledwie 800 osób zamieszkałych w kilku wioskach: Bronisławka, Choszczów, Dęba, Marianka, Paluchów, Posiołek i Wolica. Wiernych jednoczy wspólna wiara i troska o dom Boży; od lat starają się, by ich niewielki kościół był miejscem godnym i pięknym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś: nie można innym głosić pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza

2019-03-25 20:07

xpk / Łódź (KAI)

W najbliższy czwartek 28 marca o godz. 20.00 w łódzkiej katedrze odbędzie się nabożeństwo pokutne, na które zaproszeni są biskupi oraz wszyscy księża diecezjalni i zakonni posługujący na terenie archidiecezji łódzkiej. – Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. Potrzebujemy przeprosić Pana Boga oraz naszych braci i siostry, zwłaszcza małoletnich, za grzechy, które są dziś grzechami publicznymi – wyjaśnia abp Grzegorz Ryś.

Archidiecezja Łódzka

- Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. To pierwszy z powodów, dla którego chcemy się spotkać z Jezusem i z Nim rozmawiać. Drugim są nasze grzechy. Grzechy, które są dziś grzechami publicznymi, grzechami wołającymi wręcz o pomstę do nieba. Grzechami, za które potrzebujemy przeprosić zarówno Pana Boga, jak i naszych braci i nasze siostry, w szczególności małoletnich – mówi metropolita łódzki w swoim zaproszeniu skierowanym do kapłanów.

Każdy z księży diecezjalnych i zakonnych otrzymał osobisty list od arcybiskupa łódzkiego z zaproszeniem na czwartkowe nabożeństwo, które ma być publicznym aktem pokuty Kościoła łódzkiego wobec Boga, jak i tych, których ludzie Kościoła skrzywdzili.

- Nie może być tak, że nie zmierzymy się z tym grzechem, że nie potrafimy stanąć w prawdzie, i nie potrafimy dać tej prawdzie wyraz. Nie może być tak, że nie potrafimy też uznać – każdy z nas w swoim zakresie - odpowiedzialności za to, co stało się, i co - ufamy - nie może dziać się dużej! Zapraszam, abyśmy odnaleźli się w tej wspólnocie prezbiterium, które pokutuje za swoje grzechy – mówił abp Ryś.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu, który był dniem postu i modlitwy wynagradzającej za grzechy wykorzystywania seksualnego osób małoletnich, we wszystkich parafiach archidiecezji łódzkiej celebrowana była pokutna Droga Krzyżowa w intencji przebłagalnej za grzechy ludzi Kościoła.

Czwartkowe nabożeństwo będzie też wprowadzeniem do kolejnej edycji papieskiej inicjatywny „24 godziny dla Pana”, w czasie której w wyznaczonych wcześniej świątyniach na terenie Łasku, Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego będzie można przez 24 godziny skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

- W najbliższy piątek będziemy widzieć Papieża, który nie tylko przewodniczy liturgii pokutnej, ale sam jako pierwszy spośród pasterzy i grzeszników idzie do spowiedzi, ucząc nas w ten sposób, że nie tylko siedzi w konfesjonale, ale także sam przy nim klęka, by się spowiadać - mówi o papieskiej inicjatywie abp Grzegorz Ryś.

Łódzkie „24 godziny dla Pana”, w czasie których można skorzystać z całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu, połączonej z możliwością spowiedzi, odbędzie się w czterech miejscach archidiecezji łódzkiej: Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej w Łasku, Bazylice Archikatedralnej i kościele pw. Matki Bożej Bolesnej w Łodzi oraz kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Śnieżnej w Piotrkowie Trybunalskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Pałacu Prezydenckim podsumowano III edycję Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie

2019-03-26 18:11

kg (KAI) / Warszawa

W Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbył się 26 marca finał III edycji Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie, zorganizowanej przez urząd głowy państwa. Na uroczystość tę przybyli, oprócz pary prezydenckiej, także marszałek Senatu Stanisław Karczewski, członkowie parlamentu, rządu, organizacji pozarządowych, zaangażowanych w tę pomoc, polscy dyplomaci akredytowani w krajach b. ZSRR. Nie zabrakło samych zainteresowanych, a więc przedstawicieli naszych rodaków z Białorusi, Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza oraz towarzyszących im polskich księży, sióstr zakonnych i nauczycieli.

www.prezydent.pl

Zwracając się do zebranych prezydent Andrzej Duda przypomniał, że już po raz trzeci odbywa się ta akcja, której celem jest nie tyle pomoc, ile przede wszystkim spotkanie z naszym rodakami, którzy w wyniku zmiany granic po II wojnie światowej pozostali już poza ojczyzną i z tymi, którzy znaleźli się daleko, na Wschodzie z powodów politycznych. Zdaniem głowy państwa 22 tony różnych artykułów, jakie zawieziono na Wschód, to nie tylko pomoc, ale prezenty z Polski dla tych ludzi.

- Najważniejsze były i są osobiste spotkania i rozmowy z nimi, niekiedy pierwsze po wielu dziesięcioleciach okazje do usłyszenia żywego języka polskiego. Przez długi czas nie można było mówić o polskości ani przyznawać się do niej, a jednak nasi rodacy zachowali swą tożsamość narodową, kulturę i wiarę, często też język – podkreślił prezydent Duda. Wyraził przekonanie, że akcja powinna nadal trwać i jeszcze bardziej się rozwijać.

Podziękował obecnym na spotkaniu rodakom ze Wschodu i ich bliskim za podtrzymywanie ducha narodowego, mimo wielu trudności i niesprzyjających okoliczności i życzył, aby wytrwali w tym szlachetnym dziele. Wyraził też wdzięczność wszystkim, którzy brali udział w tych działaniach, a więc członkom rządu, różnych organizacji i stowarzyszeń oraz sponsorom, a na koniec swym najbliższym współpracownikom, najbardziej zaangażowanym w całą inicjatywę.

Swymi wrażeniami z zakończonej dopiero co akcji podzieliła się także małżonka prezydenta Agata Kornhauser-Duda. Zaznaczyła, że pomoc z Polski dotarła w zeszłym roku do ponad 20 różnych miejscowości na Ukrainie, Białorusi, w Mołdawii i Kazachstanie, a każdemu takiemu wyjazdowi towarzyszyły zawsze wzruszające spotkania z ludźmi w różnym wieku, występy miejscowych zespołów dziecięcych i młodzieżowych, rozmowy z pracującymi tam księżmi, siostrami zakonnymi i nauczycielami z Polski. “Dzisiaj to my chcemy wam podziękować za wasze zaangażowanie w pielęgnowanie języka ojczystego, kultury, historii, wiary i tożsamości narodowej” – powiedziała pierwsza dama.

Podkreśliła ponadto, że ubiegłoroczna akcja miała szczególne znaczenie, przypadła bowiem w roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. I te wątki były zawsze bardzo obecne np. w występach zespołów, organizowanych na miejscu wystawach, konkursach i innych wydarzeniach. Na zakończenie zapowiedziała, że IV edycja akcji rozpocznie się przed tegoroczną Wielkanocą.

Prowadząca spotkanie red. Anna Popek z TVP, która sama uczestniczyła w wielu wyjazdach, podkreśliła, że spotkania i rozmowy z rodakami zawsze były i są bardzo wzruszające, a dla wielu z nich, szczególnie ze starszego pokolenia oznaczały niekiedy pierwszy po wojnie kontakt z żywym słowem polskim. Często ludzie ci, początkowo nieufni, po kilku chwilach otwierali się i opowiadali swoje dzieje, o których przez całe lata nie mogli mówić. Zdarzało się, że nawet dorosłe dzieci tych sędziwych osób, najczęściej kobiet, po raz pierwszy słyszeli takie opowieści. Często towarzyszyły temu łzy wzruszenia, ale i radości, że nareszcie można było o tym opowiedzieć.

Przed wystąpieniami prezydenta i jego małżonki zebrani mogli obejrzeć i wysłuchać występów solistów i zespołów śpiewaczych z Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza. Wyświetlono też kilka krótkich filmów obrazujących niektóre wydarzenia z zakończonej akcji. Niektóre utwory, chociaż autorstwa Polaków i dotyczyły np. historii Polski, okazywały się mało znane obecnym, wywołując tym samym szczególne wzruszenie i emocje. Na zakończenie wszyscy wykonawcy odśpiewali razem “Dumkę o małym rycerzu – stepie szeroki” do filmu “Pan Wołodyjowski”, po czym zrobili sobie wspólne zdjęcie z parą prezydencką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem