Reklama

Gorąca Panama w mroźnych Kielcach

2019-02-06 11:52

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 6/2019, str. IV

TER
Pół tysiąca młodych wzięło udział w spotkaniu

Jedna wiara, jeden duch i jedna miłość połączyła setki tysięcy młodych w Panamie, państwie, który łączy Amerykę Północną i Południową. Przyjechali tam, by modlić się z Piotrem naszych czasów, papieżem Franciszkiem. Z Polski pojechała największa grupa z Europy ponad 3 tys. młodych, a z diecezji kieleckiej 86 osób wraz z biskupem Janem Piotrowskim.

Pojechali do Panamy, by jak mówią umocnić swoją wiarę, by przeżyć chwile, które pamiętają ze Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, chwile radości, wzruszenia i modlitwy, bo takich momentów ze swojego życia nie można zapomnieć.

Młodzi ludzie, którzy nie mogli pojechać do dalekiej Panamy, spotkali się w przeddzień zakończenia Światowych Dni Młodzieży w jednej z hal Targów Kielce, by również modlić się, by być razem, by przeżywać to, co czuli trzy lata temu będąc w Krakowie. Pół tysiąca młodych ludzi z całej diecezji kieleckiej w zimny styczniowy wieczór spotkało się, by wielbić Boga i swoją radością i entuzjazmem zarażać innych. Przyświecało im hasło „W mocy Bożego Ducha”. Spotkanie rozpoczęło się o godz. 18.00 hymnem Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Oprawę muzyczną zapewnił zespół „To On”, porywając młodych do wspólnego radowania się. Prowadzący spotkanie Marlena Płaska i ks. Karol Stawowczyk rozbudzali entuzjazm wśród młodych. Każdy, kto chciał, mógł skorzystać z sakramentu spowiedzi, a także mógł adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Przez cały czas spotkania w specjalnej kaplicy młodzi ludzie mogli się w ciszy i skupieniu modlić, adorując Jezusa Eucharystycznego.

Łączyli się z Panamą

Wspominano papieża Jana Pawła II i papieża Benedykta XVI, na telebimach wyświetlano fragmenty ich homilii ze spotkań z młodymi ludźmi. Szczególnie mocno zabrzmiały słowa św. Jana Pawła II: „Wymagajcie od siebie, choćby i inni od was nie wymagali”. Takich słów się nie zapomina. Połączono się z Panamą, z której biskup Jan przesłał swoje pozdrowienia dla młodych w Kielcach. – Tak jak i wy, my również tu w Panamie przeżywamy te dni pod hasłem „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa”. Wsłuchujmy się w dar Bożego słowa, przyjmujmy go, aby dokonywać w życiu właściwych wyborów – mówił biskup Jan. – Bóg, który jest miłością, pozostawia nam absolutną wolność. To wolność czyni nas wielkimi, a nie zakazy i nakazy. Niech przykład Maryi, którą chcemy naśladować, będzie dla nas tym wzorem na drogach naszego życia, waszego życia, drodzy młodzi przyjaciele zgromadzeni w Kielcach – mówił biskup Jan. Biskup powiedział, że niewielka Panama jest wielka poprzez swoje dobre, szlachetne serce a także poprzez gościnę i życzliwość. Przypomniał entuzjazm oraz radość ze Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Zebranym w Targach Kielce życzył, by to szczególne zgromadzenie było czasem łaski, marzeń i oczekiwań. – Niech to będzie czas przyjaźni, i umocnienia wiary, abyśmy zarówno jedni i drudzy, ci z Panamy i ci z Kielc, wiedzieli, że kto prawdziwie spotkał Chrystusa, nie może Go zatrzymać dla siebie. Na zakończenie biskup pozdrowił młodzież i życzył im radosnego i pięknego świętowania. O swoich wrażeniach z pobytu w Panami mówili również młodzi Polacy. Jak twierdzili, gospodarze przyjęli ich bardzo dobrze, czuli się tam jak w domu.

Reklama

– Każdy przyjaźnie się uśmiecha i każdy pomaga pielgrzymom, tutaj jest gorący klimat i ludzie mają gorące serca – mówili. Przed Mszą św. swoje świadectwo dała grupa z Łodzi, ks. Michał i Karolina mówili o tym, jak Jezus zmienił ich życie. Karolina opowiadała, że została odrzucona przez rodziców i przez cały czas brakowało jej miłości. Myślała, że nikt jej nie kocha. Jej życie zmieniło się wtedy, gdy poznała Jezusa i zrozumiała, że nawet, jeśli matka może zapomnieć o swoim dziecku, to Bóg o nas nigdy nie zapomni.

Poszukiwacze skarbów

Centralnym punktem wieczornego świętowania była Eucharystia, której przewodniczył biskup Marian Florczyk, wraz z nim przy ołtarzu modliło się kilkudziesięciu prezbiterów z całej diecezji kieleckiej. Oprawę liturgii przygotowali alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach. W homilii biskup Marian mówił m. in. o problemie samotności młodzieży we współczesnym świecie oraz braku świadectwa wiary. – Człowiek młody, to ten, który ma przed sobą życie, przyszłość. Mając taką perspektywę pyta siebie, ale czasem także i innych – jak żyć? Wielu z młodych to prawdziwi poszukiwacze skarbów, a te skarby nie są wcale materialne. Wielu z młodych szuka tego, co mogłoby zaspokoić głód ducha, duszy, co mogłoby zaspokoić najgłębsze pragnienie serca – mówił biskup, dodając, że młodzi ludzie szukają prawdziwej miłości, przyjaźni. Chcą kochać i być kochani. Mają szlachetne ideały i ducha poświęcenia, interesuje ich życie i to, co jest po nim. Biskup zachęcał, aby młodzi ludzie zadbali nie tylko o ciało, ale i o ducha. – Twój duch, twoje wnętrze cierpi głód, gdy to czujesz, to wiesz i czasem pytasz i rozglądasz się za przyjacielem. A ten głód można zaspokoić tylko wartościami, o których mówi Jezus. On jest najwyższą wartością – podsumował biskup Marian.

Po Eucharystii po raz kolejny połączono się z Panamą i przebywającą tam młodzieżą z diecezji kieleckiej. Młodzi ludzie mówili o swoich przeżyciach o tym, czego doświadczyli będąc przez te kilka dni wraz z tysiącami rówieśników z całego świata. Następnie dla młodych wystąpił Michał, młody muzyk z Poznania, a świadectwo o swoim życiu dała Patrycja Hurlak, aktorka, która przeżyła nawrócenie. Mówiła o swoim doświadczeniu miłości Jezusa Chrystusa, który przemienił jej życie. Po niej na scenie wystąpił zespół „Muode Koty”, a modlitewne spotkanie zakończyło wystawienie Najświętszego Sakramentu.

Paulina Krzemińska z parafii św. Jana Chrzciciela w Kielcach. – Zaczęło się od Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Tam właśnie poczułam jedność wszystkich młodych ludzi, którzy chcą być blisko Boga i to przeżycie skłoniło mnie, by być tutaj również dzisiaj, żeby po prostu otworzyć swoje serce, swoje oczy, być z tymi, którzy nie mogli pojechać do Panamy, ażeby przeżywać tę atmosferę i tę samą jedność.

Paulina Kozieł z parafii Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny w Łosieniu. – Jestem tutaj, ponieważ chciałabym pogłębić swoją wiarę, a obecność tylu młodych ludzi na pewno mi w tym pomoże. Chciałabym, żeby Jezus Chrystus stał w centrum mojego życia i na pewno tutaj uda mi się to osiągnąć.

Tagi:
Panama ŚDM w Panamie

Uśmiech w sercu

2019-03-20 09:25

Z uczestnikiem Rejsu Niepodległości – Karolem Kwaśniakiem rozmawia Krzysztof Tadej, dziennikarz TVP
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 16-18

To był wyjątkowy rejs dookoła świata. W różnych jego etapach uczestniczyło ponad 1000 młodych Polek i Polaków. Na żaglowcu „Dar Młodzieży” dopłynęli do 23 portów w 18 krajach świata. Jednym z nich była Panama.

Krzysztof Tadej

KRZYSZTOF TADEJ: – 28 marca 2019 r. „Dar Młodzieży” ma powrócić do Polski z rejsu dookoła świata. Rejsu, którego jednym z celów było promowanie Polski. Dla Ciebie Rejs Niepodległości był...

KAROL KWAŚNIAK: – ...wyjątkowym okresem. Najpiękniejszą przygodą życia. Realizacją żeglarskich pasji. Poznałem wielu rewelacyjnych ludzi z całej Polski. Z wieloma osobami się zaprzyjaźniłem. Mogę powiedzieć, że rejs się dla mnie nie skończył, bo przecież te przyjaźnie nadal trwają.

– Jak znalazłeś się na statku?

– Na początku 2018 r. zgłosiłem się do konkursu organizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W pierwszym etapie należało przygotować krótki film pt. „Moja mała ojczyzna”. Zająłem drugie miejsce. W kolejnym etapie, w Warszawie, rozwiązywałem test wiedzy z historii Polski, podstaw żeglarstwa i wątków o morzu w Biblii. Wynik, który uzyskałem, pozwolił mi wybrać wymarzony odcinek rejsu: z Kapsztadu do Singapuru. Płynąłem przez dwa miesiące po Oceanie Indyjskim.

– Jak wyglądał Twój dzień na „Darze Młodzieży”?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś: nie można innym głosić pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza

2019-03-25 20:07

xpk / Łódź (KAI)

W najbliższy czwartek 28 marca o godz. 20.00 w łódzkiej katedrze odbędzie się nabożeństwo pokutne, na które zaproszeni są biskupi oraz wszyscy księża diecezjalni i zakonni posługujący na terenie archidiecezji łódzkiej. – Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. Potrzebujemy przeprosić Pana Boga oraz naszych braci i siostry, zwłaszcza małoletnich, za grzechy, które są dziś grzechami publicznymi – wyjaśnia abp Grzegorz Ryś.

Archidiecezja Łódzka

- Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. To pierwszy z powodów, dla którego chcemy się spotkać z Jezusem i z Nim rozmawiać. Drugim są nasze grzechy. Grzechy, które są dziś grzechami publicznymi, grzechami wołającymi wręcz o pomstę do nieba. Grzechami, za które potrzebujemy przeprosić zarówno Pana Boga, jak i naszych braci i nasze siostry, w szczególności małoletnich – mówi metropolita łódzki w swoim zaproszeniu skierowanym do kapłanów.

Każdy z księży diecezjalnych i zakonnych otrzymał osobisty list od arcybiskupa łódzkiego z zaproszeniem na czwartkowe nabożeństwo, które ma być publicznym aktem pokuty Kościoła łódzkiego wobec Boga, jak i tych, których ludzie Kościoła skrzywdzili.

- Nie może być tak, że nie zmierzymy się z tym grzechem, że nie potrafimy stanąć w prawdzie, i nie potrafimy dać tej prawdzie wyraz. Nie może być tak, że nie potrafimy też uznać – każdy z nas w swoim zakresie - odpowiedzialności za to, co stało się, i co - ufamy - nie może dziać się dużej! Zapraszam, abyśmy odnaleźli się w tej wspólnocie prezbiterium, które pokutuje za swoje grzechy – mówił abp Ryś.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu, który był dniem postu i modlitwy wynagradzającej za grzechy wykorzystywania seksualnego osób małoletnich, we wszystkich parafiach archidiecezji łódzkiej celebrowana była pokutna Droga Krzyżowa w intencji przebłagalnej za grzechy ludzi Kościoła.

Czwartkowe nabożeństwo będzie też wprowadzeniem do kolejnej edycji papieskiej inicjatywny „24 godziny dla Pana”, w czasie której w wyznaczonych wcześniej świątyniach na terenie Łasku, Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego będzie można przez 24 godziny skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

- W najbliższy piątek będziemy widzieć Papieża, który nie tylko przewodniczy liturgii pokutnej, ale sam jako pierwszy spośród pasterzy i grzeszników idzie do spowiedzi, ucząc nas w ten sposób, że nie tylko siedzi w konfesjonale, ale także sam przy nim klęka, by się spowiadać - mówi o papieskiej inicjatywie abp Grzegorz Ryś.

Łódzkie „24 godziny dla Pana”, w czasie których można skorzystać z całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu, połączonej z możliwością spowiedzi, odbędzie się w czterech miejscach archidiecezji łódzkiej: Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej w Łasku, Bazylice Archikatedralnej i kościele pw. Matki Bożej Bolesnej w Łodzi oraz kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Śnieżnej w Piotrkowie Trybunalskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Pałacu Prezydenckim podsumowano III edycję Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie

2019-03-26 18:11

kg (KAI) / Warszawa

W Pałacu Prezydenckim w Warszawie odbył się 26 marca finał III edycji Akcji Pomocy Polakom na Wschodzie, zorganizowanej przez urząd głowy państwa. Na uroczystość tę przybyli, oprócz pary prezydenckiej, także marszałek Senatu Stanisław Karczewski, członkowie parlamentu, rządu, organizacji pozarządowych, zaangażowanych w tę pomoc, polscy dyplomaci akredytowani w krajach b. ZSRR. Nie zabrakło samych zainteresowanych, a więc przedstawicieli naszych rodaków z Białorusi, Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza oraz towarzyszących im polskich księży, sióstr zakonnych i nauczycieli.

www.prezydent.pl

Zwracając się do zebranych prezydent Andrzej Duda przypomniał, że już po raz trzeci odbywa się ta akcja, której celem jest nie tyle pomoc, ile przede wszystkim spotkanie z naszym rodakami, którzy w wyniku zmiany granic po II wojnie światowej pozostali już poza ojczyzną i z tymi, którzy znaleźli się daleko, na Wschodzie z powodów politycznych. Zdaniem głowy państwa 22 tony różnych artykułów, jakie zawieziono na Wschód, to nie tylko pomoc, ale prezenty z Polski dla tych ludzi.

- Najważniejsze były i są osobiste spotkania i rozmowy z nimi, niekiedy pierwsze po wielu dziesięcioleciach okazje do usłyszenia żywego języka polskiego. Przez długi czas nie można było mówić o polskości ani przyznawać się do niej, a jednak nasi rodacy zachowali swą tożsamość narodową, kulturę i wiarę, często też język – podkreślił prezydent Duda. Wyraził przekonanie, że akcja powinna nadal trwać i jeszcze bardziej się rozwijać.

Podziękował obecnym na spotkaniu rodakom ze Wschodu i ich bliskim za podtrzymywanie ducha narodowego, mimo wielu trudności i niesprzyjających okoliczności i życzył, aby wytrwali w tym szlachetnym dziele. Wyraził też wdzięczność wszystkim, którzy brali udział w tych działaniach, a więc członkom rządu, różnych organizacji i stowarzyszeń oraz sponsorom, a na koniec swym najbliższym współpracownikom, najbardziej zaangażowanym w całą inicjatywę.

Swymi wrażeniami z zakończonej dopiero co akcji podzieliła się także małżonka prezydenta Agata Kornhauser-Duda. Zaznaczyła, że pomoc z Polski dotarła w zeszłym roku do ponad 20 różnych miejscowości na Ukrainie, Białorusi, w Mołdawii i Kazachstanie, a każdemu takiemu wyjazdowi towarzyszyły zawsze wzruszające spotkania z ludźmi w różnym wieku, występy miejscowych zespołów dziecięcych i młodzieżowych, rozmowy z pracującymi tam księżmi, siostrami zakonnymi i nauczycielami z Polski. “Dzisiaj to my chcemy wam podziękować za wasze zaangażowanie w pielęgnowanie języka ojczystego, kultury, historii, wiary i tożsamości narodowej” – powiedziała pierwsza dama.

Podkreśliła ponadto, że ubiegłoroczna akcja miała szczególne znaczenie, przypadła bowiem w roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. I te wątki były zawsze bardzo obecne np. w występach zespołów, organizowanych na miejscu wystawach, konkursach i innych wydarzeniach. Na zakończenie zapowiedziała, że IV edycja akcji rozpocznie się przed tegoroczną Wielkanocą.

Prowadząca spotkanie red. Anna Popek z TVP, która sama uczestniczyła w wielu wyjazdach, podkreśliła, że spotkania i rozmowy z rodakami zawsze były i są bardzo wzruszające, a dla wielu z nich, szczególnie ze starszego pokolenia oznaczały niekiedy pierwszy po wojnie kontakt z żywym słowem polskim. Często ludzie ci, początkowo nieufni, po kilku chwilach otwierali się i opowiadali swoje dzieje, o których przez całe lata nie mogli mówić. Zdarzało się, że nawet dorosłe dzieci tych sędziwych osób, najczęściej kobiet, po raz pierwszy słyszeli takie opowieści. Często towarzyszyły temu łzy wzruszenia, ale i radości, że nareszcie można było o tym opowiedzieć.

Przed wystąpieniami prezydenta i jego małżonki zebrani mogli obejrzeć i wysłuchać występów solistów i zespołów śpiewaczych z Ukrainy, Mołdawii i Naddniestrza. Wyświetlono też kilka krótkich filmów obrazujących niektóre wydarzenia z zakończonej akcji. Niektóre utwory, chociaż autorstwa Polaków i dotyczyły np. historii Polski, okazywały się mało znane obecnym, wywołując tym samym szczególne wzruszenie i emocje. Na zakończenie wszyscy wykonawcy odśpiewali razem “Dumkę o małym rycerzu – stepie szeroki” do filmu “Pan Wołodyjowski”, po czym zrobili sobie wspólne zdjęcie z parą prezydencką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem