Kurdyban to historyczna technika zdobienia skór wywodząca się ze średniowiecza. Jej rozkwit w Europie nastąpił w XVII wieku. Kurdybany tworzy się w celu ozdabiania ścian, mebli i innych elementów jak np. obicia ksiąg czy tapicerki siedzisk.
Jak wyjaśnia Ewa Gliwa - Kawecka konserwator dzieł sztuki jasnogórskie kurdybany zostały przede wszystkim oczyszczone z zabrudzeń i zrekonstruowane zostały wszystkie miejsca pęknięć czy rozdarć. Prace ze względu na sprawowane Msze św. i pielgrzymów wykonywane były nocami. Jasnogórskie kurdybany charakteryzują się wybijanymi w skórze drobnymi wzorkami, które układają się w większe wzory i na końcu dodana była warstwa barwna, która daje swoistą głębię. Wszystko utrzymane w tonacji złoto-zielono-czerwonej. Na zielonym tle rozmieszczone są motywy stylizowanego ornamentu rozwiniętego liścia akantu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Składają się z 136 brytów. Bryty kurdybanu to ręcznie zdobione płaty wygarbowanej skóry (koźlej, cielęcej lub owczej) pokrywane srebrem płatkowym, a następnie żółtym werniksem, imitującym złoto.
Reklama
- Kurdybany były przede wszystkim bardzo popękane. Było wiele rozdarć, pęknięć skóry, niektóre przez całą długość brytu. Występowały różne ubytki, też pochodzenia mechanicznego, ponieważ ruch pielgrzymów odbywa się tutaj codziennie, przychodzą np. poczty sztandarowe i też mamy ślady ich bytności - opowiadała konserwatorka. Dodała też, że oprócz uszkodzeń mechanicznych na stan obić wpływa też niestabilna wilgotność panująca w kaplicy, a związana z wielką rzeszą pielgrzymów.
Oprócz odkurzenia delikatnych obić, najważniejszym etapem prac było podklejanie rozdarć. - Było to o tyle skomplikowane, że nie zdejmowaliśmy kurtybanów ze ścian. Takie było założenie, żeby ta konserwacja była konserwacją zachowawczą, żeby nie za bardzo ingerować w tę oryginalną materię. W związku z tym łatki, które były przyklejone, wykonywaliśmy nie mając dostępu do odwrocia. Ale dzięki temu, że pod spodem było pełne deskowanie, to nam pozwoliło na dociśnięcie i doprasowanie tych łatek ze skóry cielęcej i koźlej - objaśniała poszczególne etapy prac Ewa Gliwa - Kawecka.
Jak zapewnia konserwatorka, kurdybany tworzą szlachetne tło dla tego, co jest w kaplicy najważniejsze, czyli ołtarza z Cudownym Obrazem Matki Bożej.
Prace podjęli specjaliści z krakowskiej pracowni Consiste.
Twórcą kurdybanów do Kaplicy Matki Bożej był w połowie XX w. Wacław Szymborski z pochodzenia Częstochowianin związany z Krakowem. Był nie tylko konserwatorem zajmującym się restauracją starych kurdybanów i wytwarzaniem ich kopii według przez siebie opracowanych sposobów, ale również konserwatorem malarstwa ściennego, sztalugowego, rzeźby i majoliki. W 1954 r. przeor Jasnej Góry zamówił u Szymborskiego kurdybanowe obicia ścian do Kaplicy Matki Bożej. Kurdybany zawieszono na dwóch ścianach prezbiterium kaplicy w 1965 r. W 1986 r. zostały one poddane konserwacji polegającej na oczyszczeniu zabrudzeń, reperacji pęknięć, zapunktowaniu warstwy malarskiej i zmianie gwoździ na nierdzewne. Zabiegom dezynfekcyjnym poddana została konstrukcja nośna. Prace konserwatorskie wykonał wówczas Wacław Wagner.
Oprócz kurdybanów do kaplicy Matki Boskiej wykonał Szymborski kurdybanowe obicia na fotel klęcznik i dwa krzesła przeznaczone do pokoju prymasowskiego na Jasnej Górze. Pomysł wyłożenia ścian kaplicy nie był nowy, w aktach archiwum jasnogórskiego zachowały się informacje, że za pontyfikatu papieża Sykstusa V w II połowie XVI wieku kardynał Bolognetti ufundował kurdybany dla klasztoru na Jasnej Górze. „Teraz jest cala wspaniale przyozdobiona” pisał o kaplicy ówczesny kronikarz. Obecnie kurdybany są więc nawiązaniem do tego XVI-wiecznego wystroju.




