Reklama

Sport

Bóg poniósł go daleko

2026-02-17 08:16

Niedziela Ogólnopolska 8/2026, str. 30-31

Kacper Tomasiak podczas procesji Bożego Ciała. Obok ks. Przemysław Gawlas

Archiwum ks. Przemysława Gawlasa

Kacper Tomasiak podczas procesji Bożego Ciała. Obok ks. Przemysław Gawlas

O sukcesie olimpijskim Kacpra Tomasiaka i jego służbie przy ołtarzu z ks. Przemysławem Gawlasem, duszpasterzem Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Bielsko-Żywieckiej, rozmawia ks. Piotr Bączek.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Piotr Bączek: „Drogi Kacprze, tak jak Ty niosłeś kadzidło przed Panem, tak teraz On niech Cię niesie daleko i bezpiecznie! Jesteśmy z Ciebie bardzo dumni i dziękujemy za Twoje świadectwo wiary!”. Taką informację zamieściło Duszpasterstwo Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Bielsko-Żywieckiej na swoim profilu facebookowym. Jak Ksiądz osobiście zareagował na wieść o medalu olimpijskim jednego ze swoich podopiecznych?

Ks. Przemysław Gawlas: Nie będę ukrywał – polały się łzy. Wzruszenie wzięło górę, ogromne emocje, właściwie nieprzespana noc i wielka radość. To coś niesamowitego. Myślę, że to doświadczenie nie tylko moje, ale także ministrantów z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej oraz kapłanów duszpasterzy, którzy przez lata byli opiekunami Kacpra.

Sami ministranci i lektorzy również reagowali wielkim wzruszeniem i euforią. Modliliśmy się, kibicowaliśmy i ufamy, że Opatrzność Boża miała go w opiece, a Duch Święty tchnął pod te narty. Kacper poleciał daleko i bezpiecznie. Zasłużył na medal i wierzę, że to dopiero początek jego pięknej kariery. My – wspólnota ministrantów, lektorów i księży opiekunów – będziemy go nadal wspierać modlitwą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jako diecezjalny duszpasterz ministrantów i lektorów ma Ksiądz szeroki kontakt z tym środowiskiem. Jak zareagowali jego koledzy?

Reklama

Ruch w internecie jest ogromny. Ministranci dzielą się radością w swoich parafiach. Sam jestem zaskoczony, bo duszpasterze służby liturgicznej z całej Polski, w tym duszpasterz ogólnokrajowy, przesyłają gratulacje. Mam nadzieję, że to poruszenie stanie się zachętą, by łączyć sport ze służbą przy ołtarzu. Wielu ministrantów trenuje w klubach sportowych, gra w piłkę czy uprawia inne dyscypliny i potrafi to pogodzić z posługą liturgiczną. Sukces Kacpra jest powodem do dumy także księży, którzy mieli i nadal mają wpływ na jego formację ministrancką.

Czy przed igrzyskami była okazja, by porozmawiać z nim o oczekiwaniach wobec startu na olimpiadzie we Włoszech?

Tak, takie rozmowy były. Muszę jednak przyznać, że Kacper – jak zawsze skromny i pokorny – niewiele mówił. Uśmiechnął się tylko i powiedział: „zobaczymy”. Z naszej strony też nie było nacisku, nie chcieliśmy przesadnie „pompować balonu” oczekiwań. Widzieliśmy jednak, jak ciężko trenuje. Modliliśmy się i Pan Bóg pięknie wysłuchał tych modlitw – poniósł go daleko i bezpiecznie.

Ostatnia jego służba przy ołtarzu przed wyjazdem na igrzyska olimpijskie to była Msza św. w intencji babci, która miała urodziny pod koniec stycznia. Choć rodzina od jakiegoś czasu mieszka w Lipowej na Żywiecczyźnie, to Kacpra bardzo często można było zobaczyć przy ołtarzu w Bielsku-Białej.

Kacper Tomasiak to już dziś srebrny medalista olimpijski. Czy wcześniej można było zauważyć u niego szczególne sportowe zdolności?

Reklama

Jako dziecko bardzo chętnie brał udział w wyjazdach ministranckich – na paintball, gokarty czy inne aktywności. Z czasem, gdy rozpoczął naukę w szkole sportowej i liczba treningów wzrosła, jego udział w takich wyjazdach był mniejszy. Było jasne, że jego droga prowadzi w stronę skoków narciarskich. Zawsze jednak, gdy przyjeżdża z rodziną, staje przy ołtarzu i służy. Bardzo się cieszymy na jego powrót. Mam nadzieję, że uda się zaprosić Kacpra na spotkanie diecezjalne ministrantów, aby mógł podzielić się swoimi doświadczeniami.

Gdy mówimy o sukcesie naszego skoczka lektora, nie możemy zapomnieć o jego rodzicach...

Tak, rodzice Kacpra to wspaniali, bardzo roztropni i mądrzy ludzie. Myślę, że historia Kacpra i jego osiągnięć wpisuje się w piękne świadectwo rodziny i jej siły. On sam, zaraz po zdobyciu medalu, dziękował właśnie rodzinie. Ma młodszego brata Konrada, który również jest ministrantem, oraz siostrę związaną ze wspólnotą Dzieci Maryi. Rodzice należą do Oazy Rodzin i mimo przeprowadzki do Lipowej nadal są mocno związani z naszą bielską parafią, przyjeżdżają na spotkania formacyjne tej wspólnoty. Kacper nigdy nie wstydził się wiary – zawsze czyni znak krzyża, zawierza swoje skoki Panu Bogu. A propos znaku krzyża: nieraz sobie żartowaliśmy w zakrystii i mówiłem: Kacper, wiesz, żebyś ten znak krzyża zawsze dobrze i ładnie robił... Uśmiechał się na to. Wracając do rodziny – sądzę, że korzenie, z których wyrasta nasz olimpijczyk, wydają piękne owoce, także w sporcie.

W kontekście sportu często mówi się o „zimnej głowie”. Czy tę umiejętność panowania nad emocjami było widać u Kacpra już w czasach ministranckich?

Reklama

Zdecydowanie tak. Kacper zawsze był bardzo dojrzały jak na swój wiek. Choć w zakrystii bywa żywiołowo, on był oazą spokoju – skupiony, a jednocześnie uśmiechnięty. Służba liturgiczna uczy opanowania stresu i emocji, bo jest publiczną posługą. To wielka lekcja dla młodego człowieka – uczy słowności, obecności, odpowiedzialności i radzenia sobie ze stresem. Myślę, że to pomogło także w sporcie. Wielu rodziców dostrzega, że te cechy, które chcemy formować w posłudze ministranckiej, procentują później w dorosłym życiu ich dzieci.

No właśnie. Wydaje się, że w formacji ministrantów i lektorów sport odgrywa ważną rolę. Widzi to wielu duszpasterzy, którzy w pracy z młodymi mocno stawiają właśnie na sport.

Myślę, że służba liturgiczna jest przestrzenią, która doskonale łączy wiarę i sport. Wiara to także nadzieja, a w sporcie nadzieja jest niezbędna. Sportowcy trenują, mając nadzieję na dobre wyniki. Służba liturgiczna rozwija wiarę, ale też stawia wymagania. U Kacpra było to widać od najmłodszych lat. Jego wychowawczyni podkreślała, że „od dziecka był na podium”: gdy trzeba było coś przeczytać, obliczyć, zaprezentować. Tak samo w zakrystii – solidny, odpowiedzialny, można było na nim polegać. Nawet gdy miał wyjazdy, treningi, potrafił przyjść na Mszę św. w sobotę wieczorem, wiedząc, że w niedzielę wcześnie wyjeżdża. Służba liturgiczna uczy obowiązkowości i dyscypliny, które w sporcie są niezbędne. Mam nadzieję, że to zachęci chłopców, którzy jeszcze nie są ministrantami, by do tej wspólnoty dołączyli.

Reklama

Warto podziękować wszystkim kapłanom opiekującym się służbą liturgiczną w parafiach, bo to oni organizują wspólne wyjścia na halę sportową czy mecze piłkarskie. W naszej diecezji ważną inicjatywą jest organizowany od wielu lat turniej piłkarski BoscoCup. Bierze w nim udział kilkuset ministrantów rocznie – w edycji zarówno zimowej, jak i letniej. Organizujemy też mistrzostwa e-sportowe podczas liturgicznego MeetUp’u (rodzaj diecezjalnego spotkania ministrantów i lektorów – przyp. P.B.) – chłopcy rywalizują m.in. w grze FIFA. Popularne są również rozgrywki w tenisie stołowym, bilardowe czy szachowe, także na szczeblu ogólnopolskim. Tych inicjatyw sportowych jest naprawdę sporo – od parafialnych, przez diecezjalne, aż po ogólnopolskie.

Jest zatem nadzieja na kolejne sukcesy ministrantów sportowców?

Trudno powiedzieć. Środowisko najlepiej znają duszpasterze w parafiach. Wiem jednak, że mamy pochodzącego z Cieszyna ministranta Kacpra Sztukę, który odnosi sukcesy w wyścigach Formuły, a bardzo wielu chłopców trenuje piłkę nożną. Niektórzy piłkarze wspominają, że swoje pierwsze sportowe kroki stawiali właśnie w turnieju BoscoCup. Myślę, że piłka nożna jest najpopularniejsza, ale kto wie – może sukces Kacpra zachęci innych do spróbowania skoków narciarskich? Wszystko oddajemy Panu Bogu.

Podziel się:

Oceń:

+5 0

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również Jemu!

2026-02-16 21:56

Ks. Edward Pleń

Ksiądz Edward Pleń przebywa wraz z olimpijczykami na igrzyskach we Włoszech i służy sportowcom duchowym wsparciem. Dzień przed konkursem na skoczni normalnej odprawił w Predazzo Mszę świętą, w której uczestniczył Kacper Tomasiak. Duchownego urzekło zachowanie młodego sportowca oraz jego podejście do najbliższych. "To rodzina zdobyła ten medal" - przekonuje.

Więcej ...

Rozważania do stacji Centralnej Drogi Krzyżowej w stolicy przygotuje Przemysław Babiarz

2026-03-16 16:39
Przemysław Babiarz

Piotr Drzewiecki

Przemysław Babiarz

Metropolita warszawski Mszy św. Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek będzie przewodniczył w kościele pw. Wszystkich Świętych, a nie w katedrze, zaś liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek w bazylice Świętego Krzyża. Rozważania do stacji Centralnej Drogi Krzyżowej w stolicy przygotuje Przemysław Babiarz.

Więcej ...

Świadectwo: ma 93 lata i adoruje Najświętszy Sakrament co tydzień od 63 lat

2026-03-16 20:35

Magdalena Pijewska/Niedziela

John Angerer, 93-latek, od 63 lat przez godzinę co tydzień adoruje Chrystusa w Najświętszym Sakramencie w kościele św. Augustyna w Barberton w stanie Ohio - od kiedy parafia rozpoczęła wieczystą adorację w dniu Wszystkich Świętych w 1962 roku.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Józefa

Wiara

Nowenna do św. Józefa

Audyt w Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie....

Wiadomości

Audyt w Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie....

Ekwador: dwóch księży zginęło, by ocalić ministrantów

Kościół

Ekwador: dwóch księży zginęło, by ocalić ministrantów

Nie wystarczy wierzyć w Boga, trzeba wierzyć Bogu. Ks....

Wiara

Nie wystarczy wierzyć w Boga, trzeba wierzyć Bogu. Ks....

Warszawa: Budynek liceum w centrum miasta ostrzelany

Wiadomości

Warszawa: Budynek liceum w centrum miasta ostrzelany

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Kościół

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Kościół

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

40 pytań Jezusa: „Co chcesz, abym ci uczynił?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Co chcesz, abym ci uczynił?”

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju