Reklama

Niedziela Kielecka

Ciepło daje siłę

Stołówka charytatywna Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta od lat wspiera potrzebujących – mówi Bogusław Murzynowski

Archiwum towarzystwa

Stołówka charytatywna Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta od lat wspiera potrzebujących – mówi Bogusław Murzynowski

W niewielkiej stołówce charytatywnej we Włoszczowie codzienny talerz z pyszną zupą jest namiastką domu, rozmowy i obecności drugiego człowieka. To tutaj samotność spotyka się z życzliwością, a zwykły posiłek odzyskuje swoją najgłębszą wartość.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stołówkę charytatywną prowadzi Towarzystwo Pomocy św. Brata Alberta – Koło Włoszczowskie od 1992 r. W placówce codziennie wydawanych jest ok. 90 l zupy osobom potrzebującym. Posiłki serwowane są w godz. 10.30-12.30. Przygotowaniem zup zajmują się Maria Chruściel i Aneta Wróbel, zatrudnione dzięki współpracy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej we Włoszczowie. W w/w pracach pomagają osoby skierowane przez Biuro Pracy w ramach prac społeczno-użytecznych.

Pomoc ma smak domu

Podopieczni mogą spożyć posiłek na miejscu lub zabrać go do domu. Jak podkreślają organizatorzy tej pomocy, ubóstwo ma dziś inną twarz niż w latach 90. Bezrobocie jest niższe, istnieją programy socjalne, jednak narasta problem samotności – szczególnie w małych miejscowościach i na wsiach, skąd młodzi ludzie wyjeżdżają.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Najczęściej na zupę przychodzą osoby starsze, samotne i zagrożone wykluczeniem społecznym. Ciepły posiłek przygotowany z sercem daje im nie tylko siłę fizyczną, ale i radość życia. Dla wielu z nich to coś więcej niż jedzenie – to namiastka domowego ciepła – tłumaczy prezes Koła Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta we Włoszczowie Bogusław Murzynowski.– Sam zachęciłem kilku kolegów, znając ich trudną sytuację. Wiedziałem, że sami nie przygotują sobie codziennie ciepłego posiłku.

Wsparcie darczyńców i walka z marnowaniem żywności

Reklama

Działalność Towarzystwa możliwa jest dzięki zaangażowaniu darczyńców oraz firm, m.in. Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej we Włoszczowie, dyskontom Netto i Biedronka, wsparciu lokalnych przedsiębiorców.

Od 2019 r. w ramach współpracy z Kieleckim Bankiem Żywności Towarzystwo codziennie odbiera żywność z dyskontów, m.in. z Biedronki, Netto oraz wspomnianej spółdzielni mleczarskiej. Są to produkty mięsne, warzywa, owoce i nabiał, które w ciągu kilku godzin trafiają do osób potrzebujących. Wymaga to dużego nakładu pracy, ale dzięki niej żywność jest dobrze spożytkowana. W ub.r. Koło Włoszczowskie odebrało około 40 ton żywności o wartości 280 tys. zł. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu członków koła żywność, która mogłaby się zmarnować, realnie wspiera ubogie rodziny. W skali miesiąca z tej żywności przekazywanych jest od 1400 do 1500 paczek dla kilkudziesięciu rodzin potrzebujących. Towarzystwo wspiera również podopieczne Domu Samotnej Matki w Wiernej Rzece. Po rozpoczęciu agresji Rosji w Ukrainie stołówka pomagała uchodźcom przebywającym na terenie miasta i gminy. Obecnie sytuacja się ustabilizowała, a większość z nich wyjechała – informuje Murzynowski.

Reklama

Trzecim filarem działalności – także odbywającym się w ramach współpracy z Kieleckim Bankiem Żywności – jest uczestnictwo w unijnych programach żywnościowych. W ub. r. Koło we Włoszczowie w ramach przekazanej przez Bank Żywności objęło pomocą 343 osoby. Jest to odrębna grupa podopiecznych, dla której wydano19 t żywności o wartości 124 tys. zł. Zdarzało się również, że członkowie koła oraz pracownicy MOPS we Włoszczowie osobiście dowozili żywność osobom ciężko chorym, które nie miały możliwości dotarcia do punktu wydawania pomocy. Kwalifikacją osób do pomocy oraz przygotowaniem dokumentacji – zgodnie z kryteriami dochodowymi – zajmuje się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej we Włoszczowie, który jest w tym zakresie bardzo pomocnym partnerem.

Co daje taka pomoc żywnościowa? – Stanowi konkretne, codzienne wsparcie dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Wielu beneficjentów, po poprawie swojej sytuacji, rezygnuje z pomocy, robiąc miejsce dla innych potrzebujących – wyjaśnia prezes.

Historia i rozwój działalności

Koło Towarzystwa św. Brata Alberta we Włoszczowie zostało założone w 1992 r. Jego opiekunem został ks. dr Stanisław Słowik, dyrektor kieleckiej Caritas.

Początki jego działalności sięgają lat 90., kiedy to powstała grupa inicjatywna, która poszukiwała możliwości uruchomienia jadłodajni dla potrzebujących. Inspiracją stała się dla nich stołówka działająca we Wrocławiu pod auspicjami Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta.

Z czasem działacze przystąpili do wrocławskiego Towarzystwa jako Koło we Włoszczowie, a w 1992 r. uruchomili własną stołówkę we Włoszczowie, której siedzibą dzięki życzliwości ówczesnego proboszcza ks. Edwarda Terleckiego, pierwszego prezesa koła, była stara plebania. Przez lata działalności członkowie zdobywali doświadczenie podczas rekolekcji, szkoleń i spotkań formacyjnych odbywających się w Polsce, poszerzając swoją działalność charytatywną. Od 2019 r. Towarzystwo działa jako organizacja pozarządowa wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego.

Źródła zaangażowania

Reklama

Skąd u Murzynowskiego tak silna potrzeba pomagania? Jak sam wspomina, jak wiele wówczas osób, wychował się w ubogich warunkach, a ogromny wpływ miały na niego doświadczenia z dzieciństwa. – Zawsze miałem szacunek do chleba. Pamiętam, jak ojciec – piekarz – opowiadał o głodzie. Już jako młody człowiek pragnął pomagać innym. Czytał o inicjatywach wspierających ubogich w Ameryce i marzył, by kiedyś stworzyć podobne dzieło. Po latach to marzenie się spełniło.

Nowe życie starej plebanii

Siedzibą stołówki jest zabytkowa plebania przy Kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Budynek, pamiętający dawne czasy, przeszedł gruntowny remont w 2020 r. dzięki funduszom unijnym, parafialnym oraz gminnym i został przeznaczony na działalność charytatywną dzięki decyzji proboszcza ks. Zygmunta Pawlika.

Obecnie stołówka funkcjonuje na zasadzie umowy użyczenia.– Cieszymy się z dobrej współpracy z parafią i życzliwości ks. proboszcza Marcina Rokity, który otacza troską działania koła – podkreśla prezes. Stołówka to miejsce otwarte dla wszystkich potrzebujących – prawdziwa przystań, w której każdy może znaleźć pomoc i życzliwość.

To miejsce tętni życiem – odbywają się tu obchody Dnia Chorego, spotkania wspólnot, a także przyjmowani są pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę.

Miejsce otwarte dla wszystkich

Ogromną rolę w dystrybucji żywności odgrywają osoby zaangażowane w codzienną działalność. Danuta Ameryk i Krystyna Dudkiewicz mimo słabnącego zdrowia, z radością służą innym – segregują żywność i pomagają codziennie przy jej wydawaniu. Ich postawa pokazuje, że pomoc drugiemu człowiekowi nie zna wieku ani ograniczeń.

Przywracanie godności i nadziei

Towarzystwo swoją służbą najuboższym pokazuje każdego dnia, w jaki sposób pomoc materialna może służyć osobom zagrożonym wykluczeniem i dotkniętym ubóstwem, przywracając im godność i nadzieję. W świecie, w którym coraz częściej brakuje bliskości, taka inicjatywa staje się bezcennym świadectwem miłości bliźniego.

Podziel się:

Oceń:

2026-05-12 14:52

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Włoszczowa pamięta

Mieszkańcy Włoszczowy na rocznicowej Eucharystii

T.D.

Mieszkańcy Włoszczowy na rocznicowej Eucharystii

„Włoszczowa: Bóg – Honor – Ojczyzna” – stary, sfatygowany, ale wymowny w swym autentyzmie transparent z takim napisem towarzyszył obchodom 40-lecia strajku szkolnego uczniów w obronie krzyży. 2024 r. był dla Włoszczowy szczególny. Pamiętają starsi, ale nawet i ci, którzy byli wtedy dziećmi.

Więcej ...

Łódź: nowy początek Wojskowej Akademii Medycznej

2026-10-02 08:07
Wojskowa Akademia Medyczna wraca po 24 latach

Joanna Popławska

Wojskowa Akademia Medyczna wraca po 24 latach

Po blisko ćwierćwieczu Wojskowa Akademia Medyczna powróciła na mapę polskiego szkolnictwa wojskowego. Nowy rok akademicki środowisko reaktywowanej łódzkiej uczelni rozpoczęło Mszą św. w parafii wojskowej św. Jerzego. - Polski lekarz w mundurze ma być zwiastunem pokoju i ocalenia - mówił ks. ppłk Tomasz Krawczyk.

Więcej ...

Podhale: Ruszają jesienne redyki; owce wracają z hal

2026-10-03 07:11

Adobe Stock

W pierwszą sobotę października na Podhalu ruszają tradycyjne jesienne redyki, podczas których bacowie i juhasi sprowadzają owce z górskich hal.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest...

W wolnej chwili

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Martwisz się o bliską osobę? Maryja też zna ten lęk

Wiara

Martwisz się o bliską osobę? Maryja też zna ten lęk

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Jarosław: Poszkodowany w ataku nożownika ks. Adrian...

Kościół

Jarosław: Poszkodowany w ataku nożownika ks. Adrian...